Z pamietnika Paralityka

O Mrocznych systemach...

Z pamietnika Paralityka

Postautor: Shizm » czw 23.01.2003 11:42

Jak wspominacie pierwsze sesje, te najpierwsze i te piewsze powazne.
Kiedy to bylo i co was urzeklo w Swiecie Mroku?
Jak zaczynaliscie prowadzic, skad braliscie pomysly?
Moze pamietacie jakies fajne historie z gry i z sesji?
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Morglum » czw 23.01.2003 12:21

Z tego co pamietam, u mnie najpierw bylo duuuuuuzo czytania:) potem duuzo siedzenia na kanale mIRC #wod-pl gdzie przesiaduje do tej pory, a potem LARP, nie sesja tylko LARP... od tego zaczolem,

I potem sie zaczelo... w sumie sesji malo, ale zorganizowalem ponad 20 LARP'ow z czego tak 70% zaliczam do udanych:).

Najsmieszniejsze wpadki hmmm gangrele na Larpie zaczely wszystkich dominowac, choc mialy tylko symboliczna kropke slozaca do obrony...

Wpadka z sesji, jedziemy viperem kolo 200km/h kieruje brujah, na przednim siedzeniu drugi brujah na tylnych nosek (ja) i tremer. W pewnym momencie wyprzedza nas motocyklista ktory strzela fosforowym nabojem i rozwala leb brujahowi, ktory prowadzil... pytanie od MG co robicie - 2gi brujah "zaciagam reczny", MG z perfidnym usmiechem "OK" i kostki sie potoczyly....

Co do brania pomyslow.... nie potrafie powiedziec, zazwyczaj zaczyna sie od jednego zdania....

Za co lubie WoD? Zdecydowanie klimat, mozliwosci, mrrrooook;) jest w tym systemie cos czego nie ma w innych i za to go lubie:)
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Alganothorn » pt 24.01.2003 15:49

początki wod...
jakieś 7 lat temu, coś koło tego - pierwsza edycja wilka i wampirka ;-)
początkowo nie grałem: wymyślałem zręby kampanii kumplom, scenariusze, byłem 'doradcą' w sprawie broni palnej i białej, historii i realiów...a potem....a potem zacząłem grać
a potem zdażało się i poprowadzić
co urzekło? przejrzysta mechanika, duże możliwości rozwoju, bardzo istotna warstwa psychiki i motywacji bohatera; poza tym dowolność realiów (historycznie); potem pojawiły się changele, kotki i nuwisha...kocham system za nuwishe ;-)
wesołe są też larpy, ale najbardziej lubię larpy z projectu twilight, pograć sobie takim łowcą, z jednej strony rządowi, z drugiej nieumarli i wilki...wesoło jest...poza tym można polatać z mp5, parą g17, pythonem i ss p228 ;-) tiaaa, mały arsenalik, ale mało kto się tego spodziewa na larpie - jego błąd :-)
nie będę cytował sesji, bo to humor sytuacyjny, a najlepsze teksty i tak latają w punku ;-)
pozdrawiam
ps. pomysły - kocham wręcz aktualności wplatać, albo ciekawostki z historii...
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » wt 04.02.2003 14:04

Aktualnosci sa super, np: takie wydazenie jak napad na ciezarowke do transportu krwi (wydazenie niby fikcyjne, ale wystarczy dzien przed wspomniec ze sie gdzes slyszalo o takim zajsciu i ludzie juz sie szokuja)
Albo wojna z Irakiem, dla wilczkow to niezly teren do dzialan.

Chodzi o to azeby gracz poczol ze takie postaci przez niego odgrywane moga istniec naprawde.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 13.02.2003 17:53

Widzisz, ja czasami idę krok dalej - załóżmy, że członkowie jednej organizacji przestępczej to fomory...
to są tematy do dobrego rozpracowania, nie mam zamiaru odsłaniać kulis swojego warsztatu ;-) ale w tym układzie kampanię rozgrywasz równolegle z wydarzeniami codziennymi i jeśli gracze czytają, że 3 kolesi zostało zastrzelonych, dowiadują się od Ciebie, że jednym z nich był informator i koniec z przeciekami...
oj to ożywia grę...
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 17.02.2003 14:33

No dobra tylko pojawia sie problem tych NEW-sow.

Skad je najlepiej czerpac? Niby banalne pytanie, ale zawsze w prasie, radiu i telewizji sa te same informacje i czesto jest ciezko cos z nich sklepac na sesje. Jak je przygotowac zeby byly jak najlepiej podane do informacji graczy?

Pozdrawiam.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 17.02.2003 18:17

jedna sesja, to w warunkach idealnych okres od wczesnego wieczoru do ranka, czyli jakieś 8 - 10 godzin; w zależności od ekipy grającej dostosowujesz czas sesji do możliwości fizycznych, a także mozliwości czasowych uczestników; kiedy wiesz ile będzie trwała sesja, wiesz jaki czas zostanie na niej 'rozegrany', czyli na prostszy język: jaką część przygody zdołacie rozegrać;
sytuacja optymalna to taka, w której niemusisz zbyt wiele podawać informacji, a gracze zbierają je pomiędzy sesjami - umawiacie się na to, że źródłami informacji będą 4 witryny sieciowe i 4 gazety (proste w dużym mieście, dla graczy, którzy maja ograniczony dostęp do czytelni, bo o kupowaniu codziennej prasy w takich ilościach nie wspominam w grę wchodzi mniejsza ilość mediów), do tego telewizja i...tak, gracze przez cały czas mają być na bierząco, na sesji mistrz nawiązuje do tego, co usłyszeli/przeczytali w międzzyczasie :-)
wymaga to pewnego wysiłku, ale ja to lubię ;-)
ilość sprzecznych wersji też wbrew pozorom pomaga, bo zmusza do myślenia, podejmowania decyzji, a mistrz może wybrać zupełnie inne rozwiązanie, niż okaże się w realu - ja np. sprawę Papały zamknąłem jakieś 3 miesiące temu, po bardzo fajnej kampanii :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » wt 18.02.2003 16:37

Jakos mi zawsze czasu brakuje na sesje i one zadko sie rozgrywaja i w kilku systemach, wiec nie mam na to zbytnio mozliwosci (brak czasu nie pozwala mi aktualnie niczego prowadzic :cry: )

A sam pomys na wykozystanie tego nie jest zly, jak wyprobuje to opisze jego zle i dobre strony.

pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 0:29

pomysł jest tak dobry, jak mistrz, który go zastosuje. życzę więc szczęścia i wytrwałości...a co do czasu - znam ten ból, znam ten ból...:-(
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 19.02.2003 12:29

Nawet zajebisty pomysl moze wpasc dla nowicjusza, ale to co on z nim zrobi to juz calkiem inna bajka. Nie raz i nie dwa zdazalo mi sie miec dobre pomysly, ale je kaszanilem przez brak doswiadczenia lub inne czynniki wynikajace z postepowania graczy i tego czego oni chca.

Tak samo jest ze slabymi pomyslami, ktore w miare rozgrywki staja sie swietne, lub urastaja do miana kampanii, bo tylko watkow sie w nie wplatuje.
Mialem taka sesje, po ktorej MG stwierdzil: "EEE... LIPA", a my (gracze) zgodnie stwierdzilismy ze:"TEGO NAM TRZEBA BYLO", wiec nie znajduje zbytniej zaleznosci
DOBRY MG+DOBRY POMYSL=DOBRA SESJA

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 12:37

powtarzam, tym razem jeszcze wyraźniej: najważniejszy jest mistrz, jego umiejętności; tylko od niego zależy jak poprowadzi graczy, rzecz jasna to od graczy zależy jak się dadzą poprowadzić, ale naprawdę wysokiej klasy mg poradzi sobie z każdą drużyną;
bardzo boleję nad tym, że nie jestem aż tak dobry w te klocki :-(
nie zmienia to w niczym faktu, że najważniejszy jest mistrz, pomysł jest bardzo istotny, ale zdecydowanie drugorzędny - przynajmniej moim zdaniem;
i nawiązanie do Schizma: nawet przeciętna, zdaniem prowadzącego, sesja u dobrego mg jest czymś wspaniałym dla graczy, a kiedy taki stwierdzi, że już mu sie udało...;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 19.02.2003 13:17

Nie ma idealu w kwesti MG, jak i GRACZ, ale trzeba sie starac osiagnac ten ideal i to jeden z nawazniejszych powodow dla ktorych sie tyle czyta, gra i testuje nowe rozwiazania.

GRA IDEALNA
IDEALNA SESJA

Niby utopia a jednak kazdy do tego dazy.

POZDRAWiam !!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 13:29

jak mawiają na Dalekim Wschodzie: ważne jest dżżenie, a nie osiżgniżcie celu...w skrócie: liczy się 'do', a nie 'dojo'
ewentualnie w wersji rdzennej: 'nie o to chodzi by złapa króliczka, ale by gonić go' ;-)
ideałem, czyli utopią, jest stan w którym wszyscy dążą do ideału :-)
kwadratura koła niemal, ale rzeczywistość jest taka, że zdecydowana większość się nie stara - łatwiej uznać, że nie warto, niż się męczyć i coś zmieniać; sam to przerabiasz przecież Schizmie ;-)
pozdrawiam
btw, nie znaczy to, że ja nie przerabiam tego też...;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 20.02.2003 15:49

Jakos chyba kazdy chce sie zblizyc do idealu tylko nie zawsze sie przyznaje. Nawet najbardziej zagozaly przeciwnik dazenia do czegokolwiek dazy do tego, aby nie dazyc do niczego :mrgreen:

Z kolei sa ludzie, ktorzy sie cholernie staraja do czegos dazyc, choc nie maja predyspozycji i wtedy tez wtopa, bo niby nie dojda nigdzie, ale czy nie jets wazne staranie?
Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 20.02.2003 20:34

co prawda stwierdzenie, że liczą się intencje i chęci to banał, ale jak każdy banał ma sporo w sobie racji ;-)
powiedzmy, że myślą przewodnią mojego postu będzie: starajmy się :-) każdy o co innego, albo wszyscy o to samo, ale starajmy się...;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 03.03.2003 11:34

Ja chcialbym sie rozwinac w kierunku mnogosci systemow i ich laczeniu, ale nie jest to mozliwe do czasy gdy nie skoncze studjow, bo mam tylko czas na szlifowanie juz znanych systemow, co tez pewnie wyjdzie na dobre moim graczom.

Staranie sie przede wszystkim pokazyje zaangazowanie w to co sie robi i do czego sie chce dojsc w danym temacie, a to juz 50% sukcesu.

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 03.03.2003 11:38

przypomina mi się scena z 'karate kid' o numerze seryjnym '1' (tak, oglądałem to arcydzieło kinematografii amerykańskiej i pewnie ponownie obejrzę, kiedy będę jechał za granicę losowo wybranym autokarem rejsowym :-( );
pat morita mówi do swego ucznia 'nie ważne ile umiesz, ważne jak' :-)
nie ważne ile systemów znasz, ważne jak dobrze...banalne 'nie ilość a jakośc' jak zwykle na miejscu i pomocne :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 06.03.2003 21:01

Skoro topic nazywa sie jak sie nazywa, to przypominam sobie czasy, kiedy nic prawie nie wiedzialem na temat RPG i o co tam wogole chodzi. To byly czasy, kiedy umysl nie byl skazony zadnymi nawykami i przywarami. Pierwsze sesje byly tak mistyczne i fazujace ze pewnie jakby scenarjusze nie wiem jak byly kiczowate to i tak bym je milo wspominal.

Teraz jest troche z tym trudniej, ale nie znam jeszcze wszystkieg i moze sie tak zdazy ze mnie jeszcze cos tak kiedys zszokuje. To jest tez powod dla ktorego chce poznawac nowe systemy, po prostu bede mogl szokowac tych ktorzy jeszcze tego nie znaja. Najgorsze jest to ze nigdy do konca nie mozna wiedziec czy inni dobrze ocenia twoje starania.

Pozdrawiam
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 06.03.2003 23:56

moja 'przygoda' z rpg zaczęła się z zupełnie innej strony...otóż stanowiłem niejako źródło pomysłów dla mg, radziłem w kwestiach uzbrojenia, realiów, czasami skrobnąłem opowiadanko...dopiero potem zacząłem grać, nigdy więc nie grałem z 'absolutną świerzością' naturszczyka...
z drugiej strony jest szerego systemów o których nie wiedziałem nic przed sesją, a bawiłem się nieźle, nawet nie popełniając większych gaf :-)
co do starania się i oceniania przez innych - nie będę mówił o wszystkich, ale moi znajomi i ja zawsze patrzymy najpierw na to ile kto wkłada w 'swoją działkę', niezależnie od tego czy to gracz, czy mg, serca, a dopiero potem jak mu wychodzi...jeśli się stara, a nie wyszło, otrzymuje konstruktywne uwagi, nawet nie krytykę, jeśli sie nawet nie starał - na ogół mało kto chce z takim grać...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Detoks » śr 12.03.2003 19:30

moja chec zajecia sie rpg pojawila sie podczas grania w gry komputerowe "rpg", dowiedzialem sie co to wlasciwie jest to rpg, pomyslalem swietna rzecz lecz jednak utknelo zainteresowanie w martwym punkcie, odrodzilo sie niedawno gdy poszlem na studia, kumpel zajmowal sie warhamerem, mial podrecznik i zajolem sie tym troche powazniej, i przyszedl czas na vampira, kiedys o nim o przeczytalem w jakiejs gazecie komputerowej, i zaczolem kiedy juz mialem w pokoju w akademiku stale lacze zaczelo sie wpisywanie słów "vampire" i "masquearede" w wyszukiwarkach(na poczatku to prawdziwa masakra dobrze to wpisac) potem trafilem tutaj na katedre i tez sie troch dowiedzialem zalatwilem sobie podreczniki, i moze zacznime grac w najblizszym czasie w vampira, problem polega na tym ze to ja bylbym mistrzem gry, i mam jednym slowem przerabane
Powiedziałem, co chciałem powiedzieć
Ty zrobisz, co uważasz za słuszne
gdzie byli detoksi gdy przybyli obcy??
www.maskarada.republika.pl
Awatar użytkownika
Detoks
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 355
Rejestracja: czw 14.11.2002 13:36
Lokalizacja: Arrakis

Postautor: Shizm » czw 13.03.2003 11:31

Dla mnie prowadzenie Vampira to tez cos nowego (tez niedlugo jakies sesje sie szykuja), bo choc gralem juz troche to za grzyb nie wiem jak mi sie uda klimata stworzyc i jak sie on BG-kom spodoba i takie tam. Z drugiej strony to jako sie tym zbytnio nie przejmuje, bo niebo nie spadnie mi na glowe jak zawale sprawe.

Napisz kiedy masz prowadzic, bo ja w ten łikend i jakbyco to bysmy sie wymienili przezyciami i madrosciami (nie dokonca z mojej strony dziewiczymi, bo jednak juz cos tam prowadzilem)

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 13.03.2003 17:20

życze wiele wytrwałości i...dobrej ekipy :-)
powodzenia dla obu
aha, podzielcie się wrażeniami na forum, zawsze coś nowego i ciekawego będzie...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Detoks » ndz 16.03.2003 23:42

sory Shizm ale ja dopiero nad kampanią pracuje, ekipa jeszcze nawet nie przeczytal podstawki, zastanawialem sie czy nie prowadzic sesji na poczatek by postacie byly totalnie nowymi ghoulami, ale rownolegle gramy tez w WH, wiec narazie pracuje nad kampania i przygodami made by Detoks, bo takie z sieci to moze wprowadze ale tylko wtedy jak samemu nie uda mi sie nic wymyslec odpowiednia szybko
Powiedziałem, co chciałem powiedzieć
Ty zrobisz, co uważasz za słuszne
gdzie byli detoksi gdy przybyli obcy??
www.maskarada.republika.pl
Awatar użytkownika
Detoks
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 355
Rejestracja: czw 14.11.2002 13:36
Lokalizacja: Arrakis

Postautor: Shizm » pn 17.03.2003 14:06

Ja wlasnie wczoraj prowadzilem dla zterech graczy, z czego jeden mial pojecie o vampirku wieksze odemnie. Team wygladal tak:
--Malkavianin--X pokolenie (ten doswiadczony kumpel)
--Ravnos--IX pokolenie
--Brujah--X pokolenie
--Assamita--XIII pokolenie

No i sesja byla gitezz, ale nie dla Brujaha i Assamity(stwierdzil ze nikogo nie zabil i sie wkurzyl), ktorzy sie zmyli ok 22, a my jeszcze sobie gralismy i doszlismy do wielu fajnych motywow, o ktorych nie moge tu pisac, bo jeden z graczy jest userem tego forum (tajemnica przede wszystkim :mrgreen: )
Na bank byla dobra, bo kumpel, ktory gral Malkavem, stwierdzil ze czesto ludzie ktorzy prowadza o wiele dluzej odemnie (co nie jest trudne) prowadza o wiele gorzej.
Jestem dumny z siebie 8)

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 17.03.2003 18:37

jedno pytanie: zmyli sie koło 22 - o której zaczeliście?
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 17.03.2003 18:50

17:30 i oni po prostu sa troszke uzaleznieni od MARYSI i musieli wyjsc popalic sobie, a mam nadzieje ze rozumiesz WHY nie wrocili :lol:

Ja jakos nie mam im za zle bo sie wyraznie nastawili na sieke i nie spelnilo to ich oczekiwan, no trudno, zdaza sie i juz.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 17.03.2003 19:05

w sumie dziwie sie, ale najlepsze 'palone sesje' są z malkavami :-)
dla jasności - nie palę; niczego - tylko ogniska

pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 20.03.2003 11:46

Ja juz tez od ponad 8 miesiecy nie pale i sadze ze dobrze na tym wyszedlem. Sesje po zielu nie maja nic wspolnego z RPG, bo albo to jest tylko jedzenie i jedzenie, albo gnicie bez sensu (druzyna 4 takich samych Malkavian i tylko Malkavian nie jest cacy), albo zawias i do domu. Nie, nie!!! Nikomu nie polecam takiego pomysla realizowac, mija sie z celeg gry i wszystko, chyba ze umnie na w miescie to jacys inni gracze (nieludzcy :vamp: )
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 20.03.2003 17:31

wszystko zależy od tego jak kto reaguje na palony produkt...nie polecam tego nikomu, ale znam kilku maniaków ziółek wszelakich, którzy graja znakomicie i zupełnie inaczej, niż bez tego;
lepiej jednak podkreślić, że NIE POLECAM
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Nathaniel » śr 23.07.2003 18:38

Moje pierwsze spotkanie z erpegami ............ to bylo 8 lat temu gdy zagrywalem sie w planszowke magia i miecz :). Pewnego zimnego wieczoru zauwazylem w kiosku gazete i takim samym tytule i kupilem myslac iz jest to dodatek do uwielbianej przezemnie gry. Jakze sie mylilem :lol: , artykuly ktore byly tam pisane odrazu mnie wciagnely tak kupilem chyba z 5 czy 6 numerow gdy moj starszy braciszek zauwazyl w czym to tak sie zaczytuje i rzekl " o magia i miecz to ty grasz w erpegi??"
Tutaj polala mi sie po policzku lza pelna wspomnien. :D Zapoznal mnie ze swoimi kolegami raz zagralem drugi a potem udalo mi sie znalesc rowiesnikow ktorzy grali tyle samo razy jak i jak okolo 20. Pierwej byl stary poczciwy Worh potem kochane Cthulhu, nastepnie WAMPIR ktory jest dla mnie do tej pory najbardziej interesujacy :evil: :evil: Zawsze mozesz Shism wyprobowac swoje pomysly na nas przez PBEM :) tylko trzeba bedzie namowic co do tego Alganothorna :evil: :evil:
Rosa que al prado, encarnada, te ostentas presuntuosa de grana y carmin banada:campa lozana y gustosa;pero no, que siendo hermosa tambien seras desdichada
Juana Ines de la Cruz
Awatar użytkownika
Nathaniel
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: wt 22.07.2003 15:03
Lokalizacja: Dark Site Of The Moon

Postautor: Lilly » wt 09.09.2003 15:34

Trudno mi powiedziec, ktora sesje moga uznac jako pierwsza. Grac zaczelam jakies 3,5 roku temu - zarazilam sie od mojego chlopaka :roll:
Ta najpierwsiejsza sesje moze pomine (powiem tylko tyle, ze zaden z graczy nie mial pojcia, co to jest rpg - gralismy w MERPa). Jesli chodzi o ta wlasciwa pierwsza sesje, to byl to Mag i wtedy tez jeszcze niespecjalnie wiedzialam o co chodzi - ale mialam sie juz od kogo uczyc. Ogolnie wygladalo to tak, ze jak przychodzilo do rzucania kostakami, to prosilam MG, zeby mi mowil iloma mam rzucac :) I jakos to szlo. Poza tym byl taki motyw: "To my tam idziemy. Lilly, idziesz?? No chyba" - i tak przez wiekszosc pierwszej sesji :oops:
Pierwsze mistrozwanie? Wilkolak. Ale to nie byl najlepszy pomysl, gdyz wogole nie znalam systemu - wcisneli mi podrecznik i powiedzieli, ze mam cos wymyslic ;) Nawet nie bylo tak zle. Potem probowalam Maga - pomysl wzielam z jakies smiesznego horroru ;) Mam jeszcze na koncie Warhammera - z tej sesji nawet bylam zadowolona :D
Ogolnie nie przepadam za mistrzowaniem, ale tylko dlatego, ze nienajlepiej mi to wychodzi. Chociaz, moze jesli potrenje... :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Hifidelic » wt 28.10.2003 10:39

Algi:
wszystko zależy od tego jak kto reaguje na palony produkt...nie polecam tego nikomu, ale znam kilku maniaków ziółek wszelakich, którzy graja znakomicie i zupełnie inaczej, niż bez tego;
lepiej jednak podkreślić, że NIE POLECAM
pozdrawiam


Zgadzam się w 100%. Pamiętać należy, że przesada jest niezdrowa we wszystkim. Byłem na wielu sesjach zabitych przez zioło. Byłem też na paru świetnych, na których pojawiała się ta używka. Per saldo jednak przynosi chyba więcej szkody, niż pożytku.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko


Wróć do Świat Mroku

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron