White Wolf VS. inne historie

O Mrocznych systemach...

White Wolf VS. inne historie

Postautor: Shizm » pt 21.05.2004 11:45

No wiec temat o tym, jak postrzegane sa spolecznosci WoD'a w literaturze, filmie, basniach, legendach i innych jhistoriach.

Oczywiscie najwieksza popularnoscia ciesza sie wampiry. Jest to rasa, o ktorej korzeniach krazy wiele histori. Jedne ("Blade", "UnderWorld") pokazyja ten "dar" jako chorobe. "Dracula", "Dracula 2000" z kolei pokazuja to jako przeklenstwo. Czasami pokazywani sa WoD'owcy jako bestie, czasami jako spolecznosci.
Ktore z tych konwencji wprowadzaliscie na sesjach, a o ktorych mysleliscie?

Pozdrawiam!!!!!!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 21.05.2004 11:54

wszystko zależy kim grasz: dla jednych nadnaturalne moce będą darem, dla innych przekleństwem, dla innych chorobą...
stanowisko wyjściowe to stwierdzenie, że jest to po prostu cecha, jak leworęczność, czy talent aktorski
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lilly » sob 07.05.2005 14:47

Rzeczywiscie ze wszystkich WoDowych nadnaturali wampiry chyba zajmuja najwiecej miejsca w literaturze, filmie, itp... Kiedys nawet zdarzylo mi sie przygotowywac referat na temat roznych wampirzych legend. Mysle, ze to glownie dlatego, ze moje zainteresowanie wampirami wzielo sie od systemu RPG, a nie naodwrot, wiele z tych historii wydaj sie dosc zabawna. Przyklady z szukaniem grobu wampira poprzez konia, ktory bedzie parskal w odpowiednim miejscu lub tez rozsypywanie ziaren gorczycy w celu zajecia wampira na dluzszy czas, to jedne lepszych, do jakich udalo mi sie dotrzec.

Co do porownan z konkretnymi filmami, to Underworld wydaje sie byc wrecz wzorowany na WoD (chociaz podobno nieoficjalnie). Ale chociazby Dracula 2000 byl obrazem dosc zabawnym - nawet bez porownania do Maskarady.

Osobiscie najbardziej podoba mi sie wizja wampira, jako istoty przekletej, ktora musi sie zmagac ze swoja bestia przez wiecznosc, targana roznymi srajnymi emocjami... Zazwyczaj staram sie te emocje wplatac w moje wampirze postacie, ktore ta cala polityke Rodziny maja troszke na boku...

Wilkolaki - nigdzie jeszcze nie udalo mi sie odnalesc wizji wilkolaka takiej, jak w u WW. Przewaznie Wilkolaki sa pokazywane jako istoty, ktore bedac w postaci zwierzecia, traca calkowicie kontrole nad soba i calkowicie poddaja sie instyktowi krwawej bestii... A jak wiadomo Wilkolak jako system, to nie tylko krwawa jadka (chociaz troche taki utarl sie stereotyp)

Co do innych nadnaturali WoDu odniesienie do literatury czy filmu jest bardzo plynne, gdyz istoty te czerpia zapewne swoja postac z bardzo wielu roznorodnych wplywow.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » pn 09.05.2005 8:00

Lilly pisze:Wilkolaki - nigdzie jeszcze nie udalo mi sie odnalesc wizji wilkolaka takiej, jak w u WW. Przewaznie Wilkolaki sa pokazywane jako istoty, ktore bedac w postaci zwierzecia, traca calkowicie kontrole nad soba i calkowicie poddaja sie instyktowi krwawej bestii... A jak wiadomo Wilkolak jako system, to nie tylko krwawa jadka (chociaz troche taki utarl sie stereotyp)

zgadnij, skąd taki stereotyp?
;-)
ile osób, które 'świetnie znają' istotę wilkołaka u WW kiedykolwiek poczytało choćby podstawkę? jest wizja w popkulturze, jest i proste przeneisienie na sesje - poszukać różnic na ogół się już nie chce;
jak już jesteśmy przy nawiązaniach, to zawsze bardzo lubiłem patrzeć na Toma Bombadila jako changela
:D
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lilly » pn 09.05.2005 10:00

Mnie sie ogolnie wydaje, ze nawiazan do Wilkolakow jest zdecydowanie mniej niz do Wampirow. Do tej pory tez widzialam tylko jedno, ktore nie zakladalo, ze Wilkolak musi byc bezmyslna bestia (Underworld, ale tu kwestia wzorowania sie raczej jasna).

Ale co do samych stereotypow, to lamanie ich wcale nie jest takie trudne. Ostatnio, jako niewprawiony wilkolaczy gracz, mialam okazje byc Galiardem Fianny na larpie. Zwazajac tez, ze moje usposobienie jest raczej dosc pokojowe, gdzie tylko moglam nawijalam o zgodzie i pojednaniu miedzy Garou, o rozwadze w swoich dzialaniach, itp.... Na marginesie dodam, ze oplacilo sie ;-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » wt 10.05.2005 7:00

nie wiem, czy galiard Fianny powinien mówić o zgodzie - ja tam bym raczej sypał opowieściami i historyjkami o bohaterskich zmaganiach, z resztą zależy też od tego, czy byłbym 'w górę', czy 'w dół'
łamanie stereotypów nie jest specjalnie trudne, ale trzeba chcieć to zrobić - wizja popkulturowa wilkołaka, maszynki do zabijania pozbawionej jakiejkolwiek kontroli nad zwierzęcą stroną swojej natury, to podstawa, ciężko z tym walczyć, co nie znaczy, że się nie daje
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: szycha_007 » pt 03.06.2005 9:52

Nie wiem jak wy, ale ja uwarzam że naprzykład taki ahroun pomiotu fenrisa nie będzie raczej myślał o dyplomacji gdy można otworzyć drzwi wyrywając je ze ściany. Stereotypy można (a nawet trzeba) łamać, ale bez przecady. Wilkołak nie jest systemem gdzie człowiem musi wgrywać się w postać i rozpatrywać jej dylematy moralne. W Wilkołaku chodzi przede wszystkim o walkę ze Żmijem. Przywołany tu galiard Fianny moim zdaniem raczej by pasował na pieśniarza opiewającego bohaterskie czyny. Pacyfistą byłby raczej filodoks Dzieci Gaii.

Uwarzam że jek ktoś chce poprzeżywwać moralne dylematy bohatera to powninien zagrać raczej w Wampira. Tu dopiero człowiek ma pole do popisu. Wampir jako istota nieśmiertelna, jest targany emocjami. Być bestją, drapierznikiem wśrud ludzi czy walczyć z głodem i bestją drzemiącą w sobie? Starać się wrócić do tego co było za życia czy pogrążyć się w wiecznej nocy? Walczyć o władzę czy stać z boku i się przyglądać? Być aniołem czy potworem? Takich dylematów można znaleść setki...
Sey goodbey to gravity, and sey goodbey to deth, hello to eternety and live for every breth
Awatar użytkownika
szycha_007
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 35
Rejestracja: śr 23.07.2003 13:49
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Tyhagara » pt 03.06.2005 10:56

Zgodzę się z tobą.
Wilkołak jest odwzorowaniem naszej zwierzęcej natury, siły, agresji, niczym nie uzasadnionej przemocy. Wampir to cierpienie duszy, żądze, niezaspokojone pragnienia.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » pt 03.06.2005 11:11

Wydaje mi sie, ze troche za bardzo sklaniacie sie do stereotypu. Mnie osobiscie wieksza radoche zawsze sprawialy gry niestereotypowe. Wilkolaki tez moga cierpiec, a Wampiry wcale nie musza - jak Wampir ma malo czlowieczenstwa, to raczej mniej beda go przejmowaly dylematy moralne. A czemu moga cierpiec Wilkolaki :?: Bo ich walka wydaje sie wrecz beznadziejna... szanse na wygrana sa nikle. One walcza nadal jednak na pewno moga sie zdarzac chwile zwatpienia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Tyhagara » pt 03.06.2005 16:32

A smerfy? Zapomniałaś o smerfach.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: szycha_007 » sob 04.06.2005 9:43

Rożnica między wilkołakiem i wampirem jest taka, że wilkołak to honorowy wojownik, który urodził się by walczyć. Wampir natomiast to ludzka dusz obdarzona nadnaturalnymi mocami

jak Wampir ma mało człowieczeństwa, to raczej mniej będą go przejmowały dylematy moralne.

Ale jakoś musiało do tego dojść. Były to decyzje w stylu zabić czy dać żyć. Człowieczeństwo w wampirze się traci zbliżając się do bestii. W Wilkołaku już się jest pojednanym z tą bestią. Nagie instynkty dają o sobie znać, zew krwi panuje nad postacią i mimo tego, że walka jest nierówna i z góry przegrana to z wyciem biegnie się by rozszarpać wrogów Gaii. To nie są stereotypy to po prostu realia systemu...
Sey goodbey to gravity, and sey goodbey to deth, hello to eternety and live for every breth
Awatar użytkownika
szycha_007
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 35
Rejestracja: śr 23.07.2003 13:49
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Lilly » sob 04.06.2005 10:01

szycha_007 pisze:
jak Wampir ma mało człowieczeństwa, to raczej mniej będą go przejmowały dylematy moralne.

Ale jakoś musiało do tego dojść. Były to decyzje w stylu zabić czy dać żyć. Człowieczeństwo w wampirze się traci zbliżając się do bestii.


A kto powiedzial, ze zawsze trzeba grac mlodymi wampirami :?: Ja mowie o Wampirze ogolnie. Zreszta, ten kto za "zycia nie byl czlowiekiem" nie bedzie nim bedac wampirem. Mrok i cierpienie to tylko jeden z aspekow Wampira jak i calego WoDa - moze byc ale nie musi... i to w kazdym z systemow. I dlaczego twierdzic, ze Wilkolak musi zawsze walczyc szponami :?: Moze walczyc rowniez w innym sposob.

szycha_007 pisze:W Wilkołaku już się jest pojednanym z tą bestią. Nagie instynkty dają o sobie znać, zew krwi panuje nad postacią i mimo tego, że walka jest nierówna i z góry przegrana to z wyciem biegnie się by rozszarpać wrogów Gaii. To nie są stereotypy to po prostu realia systemu...

Powodem cierpienia moze byc cokolwiek. Wiadomo, ze moga to byc inne powody niz u Wampirow. Ja nie powiedzialam, ze Wilkolaki cierpia z powodu bestii. Do cierpienia powod zawsze znalesc mozna :twisted: A nie wydaje mi sie, zeby realia systemu zakazywaly Wilkolakom cierpiec, czy tez odczuwac cokolwiek innego, a Wampirom te uczucia nakazywaly... I Magowie jako "zwykli" ludzie tez moga cierpiec, ale nie musza...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: szycha_007 » sob 04.06.2005 12:38

Uważam, że granie starymi wampirami jest ciekawe na samym początku. Potem człowiek potrzebuje odmiany i zaczyna grać młodym wampirem (tak dzień dwa po spokrewnieniu). I wtedy poznaje się piękno tego świata.

Nie twierdzę, że wilkołaki nie mogą cierpieć. Uważam jedynie, że ich system jest skonstruowany w taki sposób, że cierpienie odsuwa się na dalszy plan. Jak w magu, aczkolwiek tak jest to plan trochę bliższy.
Sey goodbey to gravity, and sey goodbey to deth, hello to eternety and live for every breth
Awatar użytkownika
szycha_007
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 35
Rejestracja: śr 23.07.2003 13:49
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Lilly » sob 04.06.2005 12:46

szycha_007 pisze:Uważam, że granie starymi wampirami jest ciekawe na samym początku. Potem człowiek potrzebuje odmiany i zaczyna grać młodym wampirem (tak dzień dwa po spokrewnieniu). I wtedy poznaje się piękno tego świata.

Nie twierdzę, że wilkołaki nie mogą cierpieć. Uważam jedynie, że ich system jest skonstruowany w taki sposób, że cierpienie odsuwa się na dalszy plan. Jak w magu, aczkolwiek tak jest to plan trochę bliższy.


To co napisales powyzej jest kwestia bardzo indywidualna - wiadomo, kazdy ma inne upodobania. Twoje zapewne sa takie wlasnie, jak napisales. Jednak mowimy tu o historiach White Wolfa, ktory wedlug mnie nie narzuca tego, jakim musisz grac wampirem, wilkolakiem czy magiem. I o tym glownie byl moj powyzszy wywod.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Tyhagara » sob 04.06.2005 14:12

Shizm pisze:No wiec temat o tym, jak postrzegane sa spolecznosci WoD'a w literaturze, filmie, basniach, legendach i innych jhistoriach.

Są postrzegane stereotypowo, bo Wilkołak jest stereotypowy, czy to się komuś podoba czy nie. Wampir jest stereotypowy, czy to się komuś podoba czy nie.

Grać możesz jak sobie chcesz, ale nie o to pytał autor tematu.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lilly » sob 04.06.2005 14:35

Tyhagara pisze:
Shizm pisze:No wiec temat o tym, jak postrzegane sa spolecznosci WoD'a w literaturze, filmie, basniach, legendach i innych jhistoriach.

Są postrzegane stereotypowo, bo Wilkołak jest stereotypowy, czy to się komuś podoba czy nie. Wampir jest stereotypowy, czy to się komuś podoba czy nie.

Grać możesz jak sobie chcesz, ale nie o to pytał autor tematu.


Shizm pisze:Ktore z tych konwencji wprowadzaliscie na sesjach, a o ktorych mysleliscie?


O ile dobrze kojarze, to rozmawiamy o White Wolfe vs. inne historie. A jak rozmiawiamy o White Wolfie, to jaki jest sens mowic o samych historiach w oderwaniu od gry :?: W koncu one sa dla gry, a nie po to, zeby sobie byly.

W tzw "innych historiach" Wilkolaki potrzegane sa jako bezmyslne krwiozercze bestie (przynajmniej w wiekszosci historii i legend), natomiast WW ukazuja Wilczki, ktore jednak maja cos z tej ludzkiej wrazliwosci. Wilkolak to nie tylko sila, ale tez uczucia. No chyba, ktos zdecyduje sie tylko na sile miesni i pazurow a nie umyslu.

Wampiry w "innych historiach" glownie sa zle i zabijaja. Jedynie w powiesciach Ann Rice ukazuje sie jakies dylematy moralne... Ale WW w swoim systemie kladzie mimo wszystko wiekszy nacisk na polityke i spolecznosc wampirza niz na odczucia indywidualnej jednostki - te pozostaja w zakresie samego gracza. Te licza sie bardziej chociazby w Magu, jednka doszukiwanie hisotrii o magach jest raczej bezsensu, gdyz jest ich za duzo i sa tak roznorodne, ze nijak nie da sie ich przyrownywac do wersji WW.
Ostatnio zmieniony ndz 05.06.2005 19:17 przez Lilly, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: szycha_007 » ndz 05.06.2005 18:25

Wampiry w tzw. innych historiach wcale nie są jedynie złe. Pokazane są raczej jako wyrachowane istoty, które żerują na ludziach. WW pokazał to moim zdaniem świetnie skupiając się w Wampirze na polityce i społeczeństwie a nie cierpieniu. Cierpienie jest sprawą indywidualną graczy i nie powinno się go narzucać systemem.
Sey goodbey to gravity, and sey goodbey to deth, hello to eternety and live for every breth
Awatar użytkownika
szycha_007
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 35
Rejestracja: śr 23.07.2003 13:49
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » wt 07.06.2005 7:07

w kwestii samego tematu wypowiadałęm się już wcześniej, odniosę się jedynie do sugestii związanych ze stereotypami: tak, jak różni są ludzie, tak, jak różne są zwierzęta (nikt mi nie wmówi, że wierzy w to, że np. wszystkie psy sątak samo odważne, sprytne czy inteligentne), tak różne są istoty, które odgrywają gracze;
faktem jest, że jedne będą bardziej do siebie podobne, inne będą oddalały się od stereotypu (tudzież stereotyp będzie po prostu 'pojemniejszy'), ale nie można na starcie tak ograniczać pola manewru;
szycha> wilkołak to walka ze Żmijem, ale ta walka to nie tylko coś w stylu ahrouna Fenrisa - wystarczy z resztą poczytać tribe bokki, żeby przekonać się, że w ramach Getów są różne campy i mają one różne podejście do tej kwestii...a jak chcesz honorowego wojownika, to porównaj go np. z malejącym (na pewno nie rosnącym ;-) ) )Raggabashem Shadow Lordów czy Ukteny;
wilkołak, tak jak i każdy inny podsystem, daje bardzo duże pole manewru i jest ono bardzo często wyraźnie odmienne od panującego stereotypu; to, że stereotyp mówi i krwiożerczej i tępej bestii ma się nijak do gry - tak jak stereotyp o głupich blondynkach nie oznacza, że każda kobieta o włosach blond musi być głupia, ani nawet, że taka jest większość...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return


Wróć do Świat Mroku

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość