KLANY W VAMPIRZE

O Mrocznych systemach...

Postautor: Shizm » czw 23.01.2003 11:38

No wlasnie, ale jak oduczyc kosciomani kosciomaniakow?

Nalezy znalesc sposob, ktory pozwoli graczm przyporzadkowac kropkom ich faktyczna wartosc i zeby zawsze wszystkiego nie zwalali na szczescie, bo ono moze sie wnerwic i ich olac :D

Macie jakis pomysl jak tego nauczyc?
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Morglum » czw 23.01.2003 12:26

Dyscyplinki, czymze bez nich byl by WoD;) w zasadzie nie przeszkadzaja mi na sesji... staram sie tylko w scenariuszu uwzglednic mozliwosci graczy wynikajace z kropek i tyle...

Jakos sie jeszcze nie zdarzylo zeby dyscypliny popsoly sesje, u mnie gracze uzywaja ich tylko wtedy gdy widza i ja potwierdzam mozliwosc uzycia dyscypliny;) nie ma nic for fun....

Co do kostek... hmmm kaz turlac na wszystko nawet najtwardszym sie to nudzi;) szczegolnie jak popsuja najprostrzy rzut....
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Shizm » czw 23.01.2003 14:49

Turlac to oni moga do usranej smierci i szlag ich nie trafi.
Skubani odporni sa na pecha i tyle, moga rzucac i tak nic ich nie zdoluje.

Ja staram sie jak najmniej im dawac powodow do turlania i to ich czasami stopuje, chociaz siedza i w reku kosci trzymaja.

To chyba zalezy od podejscia graczy, chociaz to oni twierdza ze za duzo rzucaja :lol:

Paradoks nie??
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Zuhar » czw 23.01.2003 15:26

Wtrące sie o turlaniu. Znam przypadek (osobiście) gdy ktos przerzucił do tego stopnia: prawdopodobieństwo nieudanego rzutu było rzędu 0,2%. Jakby tego było mało był to rzut na Zręczność na wysokości 25 metrów. Huk był ładny :twisted:
Awatar użytkownika
Zuhar
Mechanik Pokładowy
Mechanik Pokładowy
 
Posty: 678
Rejestracja: śr 11.12.2002 14:13
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Alganothorn » czw 23.01.2003 16:49

idea jest taka: rzucają kośćmi nie wiedząc jeszcze w jakim celu...ja już znam wynik i prowadzę dalej bez konieczności przerywania na rzut ;-) jest to sztuczka, owszem, niektórzy narzekają, ale za to nie ma kłopotów z płynnością sesji; aha, rzecz jasna, jeśli w grę wchodzą dodatkowe 'czynniki' (wydawanie szału u wilka itp) zainteresowany wie o co rzuca...
nie lubię rzucania, nie znoszę pewnych siebie graczy - graczy, nie postaci (bo można grać postać, która w założeniu jest pewna siebie i nic do niej nie mam, jeśli jest odgrywana dobrze :-) ), ZAWSZE znajdę sposób, żeby spotkali WŁAŚCIWE przeciwności na swej drodze ;-)
taka mała złośliwość mg...:-)
pozdrawiam
ps. oduczaniem maniaka często jest eliminacja ukochanej postaci w sposób efektowny :-) wyjście ostateczne, ale czasami działa...
ps2. nie stosuję tego często, nie myślcie o mnie jako o mg potworze :-)
ps3. albo i myślcie, w sumie to rybka...;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 23.01.2003 17:13

Ja jakos nie moge sie przekonac do eliminowania postaci, bo sam tez im duzo czasu poswiecam, wiec to po czesci i moj wysilek pojdzie na marne.

Ale pozowlcie cie przypone o glownej tresci duskusji, wiec:
Jakie klany wymagaja naj mniej turlania?
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 23.01.2003 17:22

zadajesz pytanie o takim samym sensie, jak: która armia w młotku jest najładniejsza ;-)
nie da rady ocenić, to jest kwestia niesamowicie indywidualna, prędzej podam ci z imienia i nazwiska graczy, którzy wymagaja najmniej turlania (znaczy ich postacie...), niż jakiś klan :-)
co do eliminowania - rzadko to robię, ale to poniekąd urozmaica grę; jeśli przywiązujesz się za bardzo do jakiejś postaci, starasz się ją utrzymać przy życiu za wszelką cenę; nie zrozumcie mnie źle, zawsze gramy tak, żeby pod koniec sesji ona jeszcze żyła, hmmm, egzystowała ;-) ale po pewnym czasie, jeśli ktoś zżył się np z jakimś brujah, zastanaowi się 3 razy, zanim rzuci go w środek walki, a to nie pasuje do niej (postaci; w ramach klanu osobowości się różnią); nie wiem, czy wyjaśniam jasno, jeśli nie - wytłumaczę szerzej...wolę liczyć, że mnie zrozumieliście :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Morglum » pt 24.01.2003 12:26

Zdecydowanie nie ma regoly, ktory klan wymaga wiecej turlania... wiadomo niekotre dyscyplinki mozna bardziej hmm narracyjnie potraktowac, ale mimo wszystko. Z reszta ja na szczescie nie narzekam na graczy, ktorzy kochaja turlac bo to ja jestm MG i ja mowie kiedy mozna turlac a kiedy nie:) prosta zasada, a jak sie nie podoba ja do gry nie zmuszam:)

Mimo wszystko z drugiej strony czasami lubie poturlac... w koncu to najlpeszy element losowy jaki mozna czasami hmm wymyslic;)

Co od zabijania postaci... hmm nie lubie tego - powiem tak u mnie umiera sie za glupote i raczej tylko za to:)
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Shizm » pt 24.01.2003 13:30

Morglum-->ale ja za gupote uwazam przesadna wiare w swoje mozliwosci i liczenie na szczescie.

Klany nie wymagajace turlania:
-tremer (lubie jak to wszystko sprawnie przebiega)
-torreador (no bo niby po co)
-nosferatu (wole jak gracze sie wykaza)
Moze to troch banalne, ale te klany ja czesto wybieram i jakos przy nich nie zabardzo chce mi sie rzucac. Zdrugiej strony to tak mozna traktowac kazdy klan, chociaz musi byc on bardzo dobrze znany graczowi i MG, bez tego ani rusz, tylko wtedy zmusza sie graczy do znajomosci podrecznika (przynajmniej fragnetow), a jakos tego nie lubie.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Morglum » pt 24.01.2003 14:07

A ja bedac troszke przekornym powiem, ze wlasnie dlatego gracze cos robia, maja jakas misje bo sa w pewnym sensie "wybrancami", to ich spotkal ten los, wiec moze i on zadecyduje o tym ze uda im sie osiagnac cos normalnie niemozliwego:)

chociaz jak juz mowilem u mnie mozna robic wszystko, tylko trzeba to ladnie uzasadnic.... inaczej sie nie zgodze:)
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Alganothorn » pt 24.01.2003 15:35

i wracamy do stwierdzenia, że jeśli ktoś gra dobrze, z klasą i sercem, pozwolimy mu na więcej ;-)
niby banał, a jednak....
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » wt 04.02.2003 13:57

Jauazam ze to ja jestem losem graczy wiec... :twisted:
Ja raczej daje im do reki kosci tylko wtedy gdy sami sie wpakuja w bagno i nie chce ich z niego wyciagac bo sie zdenerwowalem. Ja staram sie tak ich poprowadzic azeby nie musieli sie zdawac na los lub ja ten los ustalam.
Walka to jedyny problem. Jak ja przedstawic bez kosci, przeciez to zaraz beda spory o wyniki (sam o tym dobrze wiem bo kidys sie tak tez zachowywalem :oops: )
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 13.02.2003 17:59

'Ma pan kompleks Boga? - Nie, ja JESTEM Bogiem...'
potraktujmy to jako motto mojej wypowiedzi ;-)
o wszystkim decyduje mistrz i ja, jako gracz, godzę się na to; jeśli prowadzi źle, nie gram więcej u niego i tyle - to samo działa i w drógą stronę: jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia względem mojego prowadzenia, to szansa na jakieś większe zmiany są niewielkie i zawsze może przestać u mnie grać;
okrutne? zadufane? może, ale taka jest moja metoda i na brak chętnych nie narzekałem nigdy...
poza samą kwestią rzutu jest jeszcze sprawa interpretacji wyniku - i tu jest kolejne pole do popisu dla mistrza ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 17.02.2003 14:42

Raczej to co ty robisz byloby awykonalne w moim przypadku bo ja sie staram jako MG dostosowac do graczy i ich potrzeb, bo kazda druzyna gra inaczej i jak przyjme jeden system prowadzenia i bedzie w tym cos co nieodpowiada pewnej grupie to mam dla nich nie prowadzic?

Dla mnie takie podejscie nie moze miec miejsca u dobrego MG bo to on jest od sprawienia frajdy graczom, bawiac sie przy tym, a jak jedni drugim ciagle wypominaja ze jak sie cos nie podoba to WON no to ja juz na wstepie dziekuje, nie wazne jak prowadzi MG.

MG musi byc elastyczny i sie rozwijac w taki sposob, aby jak najlepiej prowadzic dla nawet najbardziej skrajnych graczy zapewniajac im i sobie zabawe, bo dla mienia o to chodzi w RPG, a nie o klutnie z kolegami.

POZDRAWIAM!!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 17.02.2003 18:09

Powiem jedno: zawsze miałem tylu chętnych na mój sposób prowadzenia, że nie musiałem go zmianiać - modyfikować tak, ale zmianiać nie;
owszem, można przyjąć, że to mg jest dla graczy, ale ja mam inną zasadę: wszyscy w czasie sesji staramy się, żeby była jak najbardziej klimatyczna i udana;
nigdy nie stosowałem zasad ultymatywnego prowadzenia, po prostu po rozegranej kampanii wiesz z kim Ci sie gra lepiej a z kim gorzej ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » wt 18.02.2003 16:31

No tak, to sie da wyczuc juz po pierwszej sesji; kto podchodzi pod twoj sposob prowadzenia, a kogo do niego bedziesz musial przekonac (bo to tez alternatywa).

Ja mam raczej problemy z zebraniem teamu bo kazdy czyms sie tam w zyciu zajmuje i najczesciej jest tak ze kiedy ja mam czas wolny to prawie nikt nie ma i trzeba kombinowac.

PoZdRaWiAm!1!1!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 0:32

ja miałem przez jakiś czas problemy jako gracz z racji występowania u mnie przez pewien czas pedantycznej dokładności w kwestii broni, tak białej, jak i palnej ;-)
byłem wrednym graczem i nauczyło mnie to wiele wyrozumiałości dla moich graczy :-)
ale i tak swój styl mam i się go trzymam
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 19.02.2003 11:37

Kazdy na poczatku przesadza jako gracz, tylko chyba jest jakis algorytm, bo tacy z zasady z tego wyrastaja, a tacy co to puzniej zaczynaja to robic to juz im tak zostaje.

Ja sie zaliczam do takich, ktorzy od tego zaczeli,ale juz mi przeszlo.
Staram sie graczy namawiac do olania zasad i przestania sie zajmowac koscmi i z niektorymi to wychodzi.

Co do broni to staram sie wszytko uproscic od strony mechaniki, ale zato zajac sie opisami.

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 11:43

problem ze mną polegał na tym, że ja byłem pedantyczny po kilku latach gry, gdy moja wiedza w temacie przekroczyła pewną wartość krytyczną ;-) nie polegało to na mąceniu w mechanice i kościach, ale na wymaganiu bardzo dokładnych opisów, jak choćby informacja, czy mam amunicję Winchester magnum, czy Lapua magnum (od strony balistycznej różnica jest istotna)...na szczęscie mogłem pograć jako fixer w punku i się 'wyżyłem' ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 19.02.2003 12:49

Takie szajby na czegos punkcie sa beeee, zawsze wywoluja zamieszanie, bo to co ty lubisz (niemal ubostwiasz) innych zaczyna denerwowac, a to juz nesmaczny objaw.

Chyba kazda gra w RPG pozwala na spelnienie sie w jakiejs dziedzinie i tak np. przytoczony CP jeest dla mnie mozliwoscia wykazania sie z mechaniki pojazdow (zazwyczaj gram Nomadem), lub jak w WH znajomoscia sredniowiecznych broni/pancerzy, lubVampir w sieczce (jednak tam jest najlepsiejsza).

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 13:01

szajba - nie, zainteresowanie - tak, spora wiedza - TAK; wybacz nieskromność ;-)
problem w tym, że w pewnym momencie zaczęła mnie denerwować sprawa umowności niektórych ustaleń, niezbędna w celu osiągnięcia płynnej gry - był mój błąd, teraz wiedza nie przeszkadza mi grać, chociaż czasami się usmiecham pod nosem :-)
owszem, lubię szermierkę, śmieszą mnie czasami teksty osób, które nie mają o tym pojęcia, a prowadzą, albo mają czysto teoretyczne; znam się na broni i palnej i białej i drzewcowej...na ogół znacznie lepiej niż mistrz, który mnie prowadzi i teraz nie jest to dla mnie problemem, ale kiedyś bywało różnie
booooże, wygląda na to, że się bezczelnie chwalę, ale potraktujcie to jako konstruktywną krytyke wiedzy przeciętnego mistrza gry ;-)
pozdrawiam
btw, nie chwalę się... ;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 19.02.2003 14:20

Chwalenie sie nie jest czym zlym samo w sobie, dopuki nie urosnie do rangi zarozumialstwa.

Co do broni to wiedza moja (jezeli chodzi o biala-sredniowieczna) opiera sie na atlasie historycznym i ksiazce autorstwa Fryca (imienia nie pamietam) "Historia broni ", ale jest to taka mala (format 1/2 a5 i 150 stron) rozprawa o ewolucji broni i jej wykozystaniu w armiach i przez jednostki. Warte przeczytania choc malo szczegolowa. Reszta wiedzy to literatura fantasy i S-F.

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 19.02.2003 14:24

polecam publikacje pana Żygulskiego juniora, tak na początek - są i nieźle napisane i mają dobre ilustracje
hmmm, wyszedł mały off :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 20.02.2003 16:02

Proponuje przejzec strony w internecie, samych polskich jest kilka dobrzejszych w tej tematyce. O anglojezycznych nie bede nawet wspominal, bo z tego to ciezko cos wybrac naprawde dobrego, bo wielka kupa to kupa, a w tej kupie nie chce mi sie grzebac.

Co do tego ostatniego tematu to:

Jaka bron lubicie w WoD??

Ja osobiscie jestem zwolennikiem palnej, szybkostrzelnej nie za duzego kalibru, jakies 18-25mm :mrgreen:

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 20.02.2003 20:29

sprecyzuj pytanie do konkretnej epoki...
ciężko lataćz bronią palną w Dark Ages ;-)
konkretne typy?
broń snajperska - powtarzalne, kute na zimno karabiny, coś w stylu produktów Sako, albo Super Magnum dla armii brytyjskiej
broń maszynowa - Galil w wersji na 5.56 i Spectre na krótszy dystans, ewentualnie coś z rodziny HK (np. g41 z magazynkiem 50)
broń osobista - Star Firestar i Megastar, czasami jakiś kompakcik HK
oprócz tego jak najbardziej broń biała, w zależności od przyjtętej konwencji;
no i rzecz jasna łuk
pozdrawiam
btw, jestem bardzo ciekaw jak sobie wyobrażasz Schizm użycie karabinu o kalibrze powyżej 18 mm...to już nie jest wielkokalibrowy nabój karabinowy, to jest niskokalibrowy pocisk artyleryjski :-)
co nie zmienia faktu, że znam jeden karabin snajperski na amunicję 20 mm (niemiecki nabój mg 151_
to tyle na temat tego, że nie zanudzam szczegółami technicznymi...;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pt 21.02.2003 11:07

Alganothorn-->co do twojej prosby o precyzje to wlasnie o to chodzi ze mozesz wypisac kazda epoke i do niej ulubiona bron, lub po prostu jedna ulubiona, taka ze po prosrtu sie cieszysz na mysl, ze bedziesz na sesji gdzie se bedziesz mog pouzywac do woli z ta zabawka.

A propos 18-25mm, to dobrze kombinujesz, bo uwielbiam akcje z altyleria, choc w WoD tylko raz mialem okazje z takiego czegos pruc. Gralismy natomias kilka sesli w RYZOWE POLA; system aytorski oparty na realiach wojny wietnamskiej i tam to se dopireo postrzelalem.
Musze przyznac, ze gralismy single praktycznie (bo na kazdej sasji z 8 graczy przezywalo od1 do 5, zalezy jak kiedy) i nie wiem jak tam by mozna bylo np. garou przeniesc, ale sam w sobie system i pomysl fajne, wiec przy odrobinie czasy moze sie pomecze i przekonwretuje troch, to przekaze dla szerszego grona (tylko czasy mi dajcie)

Czasu, czasu!!!! Krolestwo za czas!!!

Pozdrawiam!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 21.02.2003 11:37

Schizm, powiedz mi jaką broń tego kalibru używałeś? do walki z celem nieopancerzonym wystarcza 'stare, dobre 0.5 cala', czyli 12.7 mm, w wersji Browninga, albo rosyjskiej...rozumiem jeszcze 14.5 mm rosyjskie, ale cała reszta to zabawki do niszczenia celów opancerzonych, a nie siły żywej...owszem, bawiłem się nawet w jeżdzenie czołgami grając Garou, ale ciekaw jestem co też takiego dało Ci tyle frajdy :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pt 21.02.2003 12:04

Jak mniemam nie chodzi ci o ryzowe pola tylko o Vampira, wiec musze ci powiedziec, ze uzywalismy tej broni podzczas oblawy na asamitow, ktorzy zaczeli przejmowac kontrole nad Chichagcho no i tzeba bylo wrypac sie to Fire Ball Elitarnego Elizium dla Tremerre, gdzie drzwi mialy chyba z 100mm grubosc, a Vampirek trafiony takim pociskiem 25mm niemial juz wiele do powiedzenia oprocz "Bleee..." i kipnac :mrgreen:

Jedno z mniejszych dzialek dzierzylem pod pacha (gralem Brujach, bydlak jak cholera, napakowany zeby nie powiedziec przepakowany) a trzy 25mm byly na HAMMER-ach.

Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 21.02.2003 12:45

Jak dla mnie to widać tu przesqdna wiarę w zasadę większy kaliber = większe zniszczenia, co jest w dobie współczesnej walki absolutną bzdurą i marnotrawstwem miejsca...piszesz 'działko 25 mm', ale które? rozumiem, że np. taki Vulcan montowany na amerykańskich bwp jest za cienki, ba ma 'tylko' 20 mm, ale długość taką, że tego nawet złapać nie można...generalnie tego typu broń nie jest przystosowana do używania 'z ręki', ale wieżę, że w grę wchodzą rusznikarze wampirzy;
może dla odmiany mieliście działka rotacyjne GE? fajnie, ale one są na tyle 'poręczne', że montuje się je głównie na samolotach...
oczywiście w grę wchodzą też działa ppanc, np francuski wzór 34...
to, na co chcę zwrócić uwagę to fakt, że 100 mm hartowanego metalu nawet naboje ze zubożonego uranu kaliber 25 mm nie przebije, do tego potrzebna jest amunicja o działaniu kumulacyjnym, a takiej, jako żywo, nie używa się w broni maszynowej; druga rzecz to fakt, że taka broń potrzebuje amunicji i to dużo...i to wiekiej i ciężkiej; nie mam pojęcia jak sobie wyobrażasz postać stojącą z działkiem o długości koło 2 m, trzymającą ją stabilnie za jeden z końców a nie w połowie, jakby było najwygodniej i z paroma tysiącami sztuk amunicji....gdzie? no włąsnie, gdzie... :-)
abstrahuję od tego, czy posiadacie wersję cywilną hummera, czy m1097, czyli heavy hummera, dostosowanego do takich przeciążeń - to najmniejszy problem dla mechaników, można nawet dorobić zewnętrzne stabilizatory, jak w dźwigach czy kołowych jednostkach artyleryjskich;
sytuację, którą opisałeś, ja określam, jako mistrz, graczom skrótem NKJ, czyli Niby Kur...cze Jak; dostępność broni kaliber 25 mm jest, określając to eufemistycznie, niska, dostępność amunicji - też...już wolałbym Steyra AMR i kilka celnych trafień, a potem pociski kumulacyjne z dowolnej wyrzutni rakiej - przenośnej rzecz jasna; w tym układzie całość zajmuje i mało miejsca i zdobyć łatwiej i...realizm nieco wyższy...
takie moje refleksje
pozdrawiam
ps. jaką bronią 25 mm dysponowaliście?
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pt 21.02.2003 12:56

To kumpel jest maniakiem broni nie ja i tak samo bylo w tym przypadku, ja tylko srzelalem i mi z tym fajnie bylo, a cala ta otoczka to po prostu cos co nam dalo faze sie wyzyc w sposob czysto bezmyslny i bezsensowny, ale byly tego szersze powody, o ktorych mozemy pogadac prywatnie, wazny byl fakt roz...bnia wszystkiego co sie ruszalo i tego akurat trzeba bylo graczom i to zrobil MG. Dla mnie bomba zabawa, ale niezbyt czesto bo sie moze znudzic.
Pozdrawiam!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 21.02.2003 13:04

Powiem krótko: jeśli sesja jest udana i wszyscy się dobrze bawili, to nic więcej się nie liczy i tyle, kropka.
to, że u mnie to nie przejdzie to zupełnie inna bajka, ale liczy się efekt końcowy...może nie 'cel uświęca środki', ale dosyć blisko ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 26.02.2003 9:49

A co z czternasty pokoleniem i jego ulomnosciami spowodowanymi slaba krwia? Moze to ma faktycznie doprowadzic do gehenny, a moze to kampania Iconnu?

Jak tam wasze zapatrywania w tym temacie?

PoZdRaWiAm!1!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 26.02.2003 9:54

krótko: w przypadku wampira zawsze zakładam spiskową teorię dziejów... ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 20.03.2003 11:25

Ostatnio na sesji zaowazylem, ze jedne klany dominuja na innymi wsrod graczy. Mialem w team-ie Malkava, ktory mial dosc spoko statsy, swietnie dogrywany i takiem tam, ale dominowal nad innymi, narzucal swoja wole, ktora byla przyjmowana bez slowa sprzeciwu (co bylo fajne, bo jakos to tak wygladalo, jakby on naturanie mial takie umiejetnosci), bez rzutow i dawalo efekt podswiadomego dzialanie. Dla mnie bomba, ale jak zawsze jest tak i teraz wynika zadowolenia :twisted: <--Malkavianin 8) <--Ravnos :sleeping: <--Assamita :? <--Brujah :shocked!: <--MG

WHY???

Pozdrawiam!!! :mrgreen:
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 20.03.2003 17:43

na ogół dominuje ten, kto najlepiej odgrywa postać i najlepiej się czuje w jej 'skórze' - sam napisałeś, że malkav był najdłuższy stażem jako gracz...
poza tym chodzi też o koncepcje postaci - ja akurat lubię typy stojące nieco z boku i przyglądające sie akcji, działające w ostateczności i rzadko wypowiadające się...taką postacią można zdominować drużynę, jeśli jest się najlepszym graczem (reszta jest zielona, boi się, nie czuje do końca klimatu i patrzy na Ciebie, gracza, a nie na postać, jak na guru i wyrocznię), lub kiedy reszta ekipy nie posiada typowego przywódcy - inaczej jest trudno, z resztą nie po to stoje z boku, żeby dominować
to jest tylko przykład, ale chodzi mi o to, żeby pokazać, że zależy to wszystko od graczy i ich postawy: jak grają i kim grają
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

PoprzedniaNastępna

Wróć do Świat Mroku

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości