KLANY W VAMPIRZE

O Mrocznych systemach...

KLANY W VAMPIRZE

Postautor: Shizm » wt 10.12.2002 13:02

Jaki klan najczesciej wybieracie, a moze twozycie nowe klany :?:

Ja najbardziej lubie TREMER-ow ze wzgledy na ich magie i tajemniczosc zwiazana z posiadana wladza w Camarilli, sa cichymi wladcami marjonetek (innych wampiroe), potrafial byc bezwzgledni i dwolicowi i wlasnie dla tego sa prawdziwymi wampirkami :lol: :lol: :lol: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: '//iedzmin » pt 20.12.2002 23:39

Ja tez. Tremere the best. Podoba mi sie ich wyzszosc... elegancja. - Jak gram to wlasnie tremere
Obrazek
Awatar użytkownika
'//iedzmin
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1339
Rejestracja: ndz 06.10.2002 9:44
Lokalizacja: Currahee

Postautor: Alganothorn » pn 06.01.2003 23:23

a ja mam wyjatkowy sentyment do nosferatu...
moze nie sa tak efektowni jak tremere, ale za to jakze efektywni ;-)
poza tym granie kims, kogo sie nie docenia przynosi najwieksza frajde graczowi
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Tremerzy???

Postautor: Morglum » pt 10.01.2003 13:36

Heh tremerzy to najbardziej znienawidzony klan w swiecie WoD - malo kto naprawde ma z nimi jakies kontatky, a ich hmmm ''samotnoscia'' nie ma sie co szczycic, gdyz wynika ona tylko z ich przekretow i braku zaufania ze strony innych.

Co do klanow preferowanych przeze mnie - linia krwii Samedi, Nosferatu, ewentualnie Assamite - ale zarowno Samedi jak i Assamite wymagaja gruntownego przygotowania, chociazby obszernego zycioryzu poprzedzajacego przemiane jak i trening po....
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

specyfika Samedi i Assamite?

Postautor: Alganothorn » pt 10.01.2003 16:22

<zarowno Samedi jak i Assamite wymagaja gruntownego przygotowania, chociazby obszernego zycioryzu poprzedzajacego przemiane jak i trening po....>
z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że KAŻDY wymaga gruntownego przygotowania, jeśli sesja ma mieć minimum klimatu; mogę się rzecz jasna mylić ;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

hmmm

Postautor: Morglum » pt 10.01.2003 16:39

Szerze powiedziawszy, to zalezy IMO - w duzej czesci od graczy i tego co wymaga MG, ale badzmy realistami podstawowe klany z podrecznika nie wymagaja zbyt duzej wiedzy na temat klanu jako calosci (Gdyz sa one poniekad najpospolitsze) jak i calego WoD....

Co do wymienionych przeze mnie dwu klanow, oczywiscie nie sa to jedyne klany, ktore IMO wymagaja takiego przygotowania, to obowiazkowy jest clan book oraz dobra znajomosc WoD.... tak uwazam :)
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Alganothorn » pt 10.01.2003 16:46

powiedzmy, że nie chcąc kontynuować dyskusji, która dotarła do granic konstruktywności zgodzę się dla odmiany :-)
z resztą i tak największą estymą z wod'a darzę wilka (a już zwłaszcza nuwishę ;-) ) i project twilight, pijawki nigdy nie były moim ukochanym dzieckiem tego świata.
moje spojrzenie może być więc spaczone uczuciem do konkurencji ;-)
uwaga natury ogólnej: jeśli ktoś uważa, że może grać DOBRZE znając jedynie podstawowy podręcznik, nie starając się poznać świata, jego specyfiki i innych istot go zamieszkujących, to...to ma inne podejście niż ja ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

...

Postautor: Morglum » pt 10.01.2003 16:50

co do wypowiedzi na temat znajomosci tylko podrecznika, nadmienie tylko ze IMO w zasadzie to MG ma obowiazek znajomosci wiekszosci, co oczywiscie nie zwalnia graczy z tego samego. Jednakze hmmm mysle ze podrecznik w przypadku gry w samego wmapira to wystarczajace dla niezawansowanych graczy:)

Przeciez od poczatku nie mozna znac wszystkiego :P
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Shizm » pt 10.01.2003 17:29

Co do przygotowanie to sie nie zgadzam z toba Morglum. Dla mnie kazda postac musi byc przez wiele czsy przygotowywana zanim zacznie sie ja grac. Trzeba ja dopiescic i lajlepiej przeprowadzic sesje z kazdym z graczy z osobna, jak zostal przemieniony. Losy po przemianie terz sa wazne wiec i ja nigdy ich nie zaniedbuje.

Preferuje raczej sposob tki to, ze gracze prawie nie znaja mechaniki i to jest git, bo po jakims czasie wiedza co im wolo a czego nie z doswiadczenia.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 10.01.2003 17:59

żeby była jasność: nie twierdzę, że przed pierwszą sesją trzeba znać tip top cały sytem...chodzi o to, żeby go 'czuć' - tiaa, ciężkie do zdefiniowania, ale chyba każdy z graczy wie o co chodzi; każdy 'czuje' specyfikę świata w którym sie porusza - od dd, przez wod'a, wh do runa, dawna czy punka...jeśli czujesz klimat, to, w zależności od tego kim grasz, znajomość mechaniki pomaga, lub wręcz przeciwnie, przeszkadza (np. w project twilight znajomość reguł wod'a jako całości odbiera wiele przyjemności gry...;-) )
i jeszcze jedno: w rpg nie widzę żadnych obowiązków (odnoszę się do wypowiedzi morgluma: <co do wypowiedzi na temat znajomosci tylko podrecznika, nadmienie tylko ze IMO w zasadzie to MG ma obowiazek znajomosci wiekszosci, co oczywiscie nie zwalnia graczy z tego samego>); nie ma obowiązku, każda wiedza może tylko poprawić zabawę...a przecież o to właśnie chodzi, żeby fajnie spędzić kawał(ek) czasu
sesje singlowe - ok, ale na konwentach się możesz nie wyrobić ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

here it goes

Postautor: Morglum » ndz 12.01.2003 16:01

NO wiec tak odnoszac sie do wypowiedzi SHizma....

Nie mozna stawiac tak wyokich wymagan mowie tu o dopieszczaniu postaci:) poniewaz sa gracze, ktorzy nie potrafia robic takich rzeczy, a wrecz nawet nie chca.... Nie mowie, ze jest to dobre ale sa tez i takie przypadki....

Fajnie jest jak postac jest glebsza, sprawdza sie to wszedzie, ale wiesz generalizujac kazdy kiedys zaczynal, kazdy ma swoje podejscie:) i swoj pomysl na gre....
Co do samej przemiany... hmm IMO wystarczajace moze byc samo porozmawianie z MG na temat przemiany....

Po prostu kazdy ma swoj sposob, a najwazniejsza jest zabawa - swoja droga jednak czasami IMO niektorzy troszke za bardzo zabawowo to traktuja:) bo jednak WoD to IMO jeden z trudniejszych do grania/prowadzenia systemow...

Alaganothorn.... hmmm jezeli decydujesz sie grac w nazwany system obojetnie co by to nie bylo... to chyba pownienes sie zapoznac z podrecznikiem??? w kontekscie <i jeszcze jedno: w rpg nie widzę żadnych obowiązków ....nie ma obowiązku, każda wiedza może tylko poprawić zabawę> z reszta no to tylko MO:) co do specyfiki to jak najbardziej popieram:) w sumie nie zaczynajac osobnego tematu, to jest chyba wlasnie najwazniejsze, a zasady moga byc tylko dodatkiem (tzn mechanika, nie zasady ogolnie)

thx
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Alganothorn » ndz 12.01.2003 17:17

stwierdzeniem - kluczem pozostaje 'powinieneś' ;-)
(cytat <chyba pownienes sie zapoznac z podrecznikiem> z wypowiedzi morgluma);
bynajmniej nie mam zamiaru wygłaszać formułek z grupy 'jako, że gram już XX lat', powiem tylko tyle, że każdy sposób i metoda są dobre, jeśli ma się odpowiednie nastawienie do gry :-)
wizję świata tak naprawdę roztacza przed graczem nie podręcznik czy zasady tam zawarte, ale mg i to od niego zależy na ile będzie to związane z podręcznikiem/ami;
to by było na tyle
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 13.01.2003 13:34

Re. Morglum
Ja stawiam zawsze wysoko poprzeczke, bo tego wymaga ten system (100% wczowy) i nie mam zamiaru grac z ludzmi ktorzy nie potrafia chc przez 20 min. mowic o swojej postaci. Co do prowadzenia singlowych sesji z przmienieniem to nie zrezygnuje z nich bo to najlepsiejszy sposob wyczucia gracza, co no mysli o wampirach i jak podchodzi do swojej przemiany, a do tego gracze to lubia bo dostaja sporo PeDekow jak sie zachwaja zgodnie ze swoim opisem, charakterem i przekonaniamico pozwala ukazac ich przystosowanie jako Kainitow. losc PD uzlezniam tez od czasu jaki mina od przemiany do czasow, w ktorych zaczyna sie rozgrywka.

Re.Alganothorn
Swieta prawda 8)
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 13.01.2003 14:16

Jakkolwiek post nie był adresowany do mnie, chyba nikt nie będzie miał obiekcji, żebym się do niego odniósł, prawdaż? ;-)
każdy sytem wymaga dopracowanej postaci - nie tyle od strony specyfiki systemu i jego mechaniki, ale od strony psychiki samej postaci, jej charakterystyki...w końcu takie rzeczy jak charakter to nie jest ozdobnik, ale własnie element rozbudowanie postaci...granie z kimś, kto do warstwy psychologicznej przywiązuje tyle wagi, ile nasze państwo do edukacji to koszmar każdego, i mg, i gracza...
uwaga natury technicznej - nie lubie przyznawać pd-ków i pozostawiać wybór ich wydawania tylko graczowi: przyznawanie po sesji polega na określeniu przez niego na co chce je przeznaczyć i ja muszę się na to zgodzić (chodzi o wyeliminowanie sytuacji w której po przygodzie w kanałach koleś dodaje sobie coś związanego z prowadzeniem pojazdów ;-) ) rzecz jasna ilość doświadczenia przyznawanego zawsze zależy od umiejętności odgrywania postaci i...wracamy do początku: tylko dobrze nakreśloną postać można wiernie odegrać :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 13.01.2003 15:15

Widze ze sie Alganothornzgadzamy w zupelnosci, bo ja tez uwazam przyznawanie PeDekow na rozwiniecia czegos czego sie nie uzywalo jest przesadzone.

Jezeli chodzi o te moje przyznawanie po singlu to tu juz nie ingeruje zabardzo, bo w sumie wszystko moglo sie robic w przeszlosci i to tylko kwestia gracza.

Co do odgrywania to ja tez uwazam ze postac, ktora gracz dopielegnuje, bedzie mu znana tak dobrze, ze w pelni bedzie on mogl sie w nia wczuc i wtedy juz nie ma problemu z rozwinieciami, bo gracz czyje swego Kainite wiec wie czego no sie moze nauczyc, w jakim czasie i w jakich okolicznosciach. W tym wlasnie tez pomaga singiel i jeszcze jest oczywiscie wazna postawa gracza i jego umiejetnosci, bo nawet dosiwadczony w RPG-ach gracz roznie sie zachowuje w nowym systemie, ale ma jakies rozeznanie i to pomaga.

:vamp:
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 13.01.2003 15:49

Cóż mogę rzec...
- wersja narcystyczna:
dobrze, że sie ze mną zgadzasz, oznacza to bowiem, że masz rację...;-)
- wersja normalna:
jak miło spotkać kogoś, kto myśli podobnie...
mogę się podpisać i pod jedną i pod drugą...
btw, chyba nieco odeszliśmy od głównego wątku tego postu, prawdaż? jakoś mało rozmawiamy o klanach, a sporo o ogólnych zasadach, nawet nie wampirka, czy woda, ale całej rpg'owej rodzinki...od szczegółu do ogółu ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

wracajac do tematu

Postautor: Morglum » wt 14.01.2003 11:25

Zanim powroce do tematu - przyznaje zgadzam sie z waszymi powyzszymi postami, moje wypowiedzi mialy tylko na wzgledzie ogol:), a wiadomo ze tu mamy przekroj.... ja osobiscie postepuje tak samo jak wy:) grajac w WoD

co do klanow wypowiem sie jeszcze w takim kontekscie
dla mnie najtrudniejszym klanem do odegrania jest Malkavian...:) i w sumie nie znajduje innego klanu do ktorego nie moglbym sie przystosowac, choc w zasadzie ograniczam sie do 4-5 , kotrymi gram najczesciej:)
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Alganothorn » śr 15.01.2003 0:19

Powiem inaczej: Malkav i stary Gangrel to najciekawsze wyzwania w tym syystemie...;-) jeśli dobrze odegrasz, praktycznie rozwalasz drużynę ;-) ale to ma tyyyyle uroku...
aha, nie polecam naśladowania jokera z jedynego-słusznego-batmana jako idealną psychikę Malkava, bo spotkałem się i z takimi opiniami...
równocześnie dobrze odegrany Malkav to wielka rzadkość i wyjątkowa frajda nie tyle dla reszty graczy, ile dla mistrza :-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

co do Malkavow

Postautor: Morglum » śr 15.01.2003 12:54

heh tak sie zastanawiajac to chyba nawet nie potrafil bym za dobrze odgrywac malkava.... wybierajac klan kieruje sie raczej tym czy jego zachowania, koncepcja odpowiada mi... nie wiem czy szukam jakis podobienistw, ale tak to chyba wyglada:)

a wy jak podejmujecie decyzje co do wyboru klanu??
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Shizm » śr 15.01.2003 13:04

Ja tez owazam ze Malkavianie nie sa prostym klanem do odegrania, ale dobrze przygotowany powoli wciaga i staje sie coraz ciekawszy. Jezeli ktos chce grac Malkavem to staram sie to raczej wyperswadowac, ale jak ktos sie uprze to po prostu za dwa single przeprowadzam i jest cacy.

Co do innych ciezkich do odegrania klanow to sa jeszcze Torreador i Ravanos. Z zalozenia niby banal ale jak ktos nie kocha sztuki, albo nie wie co to nalog hazardy to zaczyna sie robic trudno. Wystarczy kilka razy podczas singla wystawic delikweta na proby i wtedy juz wiadomo co z niego bedzie. Jak sie nie popisze to albo malo PD-kow dostanie, albo co gorsze nie zostanie przemieniony.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 15.01.2003 17:07

decyzja wyboru klanu....
hmmmm...
albo nastrój, albo zapotrzebowanie ze strony mistrza, albo szukanie wyzwania;
każdy z tych powodów jest dobry, bowiem:
- jest kilka klanów, którymi lubie grać, zawsze są w stanie dostarczyć mi sporo frajdy, lubię myśleć, ze frajdy dostarczam też mistrzowi i reszcie graczy ;-) jeśli mam pełen wybór zastanawiam się jaki mam nastrój, czy mam ochotę pobawić się w intrygi, czy wolę zająć się podążaniem najprostszymi drogami...czy wolę efektowność, czy efektywność...takie ustalenia dosyć łatwo wskazują na konkretny klan, albo inaczej: eliminują pozostałe...
- jeśli mistrz u którego gram powie mi 'zasadniczo masz pełen wybór, ale przydałby się jakiś brujah w ekipie, a nie zanosi się na żadnego' gram właśnie brujah i tyle - też mam frajdę, a mistrzowi jest łatwiej (inną bajką jest określenie jakim kto jest mistrzem, jeśli mówi graczowi kogo potrzebuje do sesji ;-) )
- jeśli z kolei mam jakiś pomysł, który 'za mną chodzi' i stanowi dla mnie wyzwanie, gram taka postacią...w ten sposób właśnie gram malkavami - jeśli chodzi za mną długo taki pomysł, klaruje się, dochodzę do tego jaką koleś ma fiksację i jak to się objawia itp, to chociaż to bardzo trudne, gram kims takim...
to tyle, jeśli chodzi o wybór...
poza tym gram na tyle rzadko w wampirka i na tyle często ze znajomymi, że mogę grać starymi postaciami ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » czw 16.01.2003 11:05

Apropo nakazow ze strony MG to takie czasami i u mnie sie zdazaja wiec nie neguje takich poczynan. Zdaza sie rownier czasem, ze i ktos nazuca jakies zasady - typu saga drogi - w takim przypadku nie wypada psuc pomuslu prowadzacemu i sie wybiera bardziej przystosowane klany, lub poswieca sie wiecej czasy na przygotowanie bochatera, ktory bedzie mogl spelnic wymagania MG, o ktorych nie mozna zaponinac. To co wlasnie pisal Alganothorn jest slusznym postepowaniem, majacym na celu danie MAX frajdy i z gry, i z prowadzenia, a to w RPG-ach jest najwazniejsze.

Zadowolony MG to zadowoleni Gracze 8)
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

cd....

Postautor: Morglum » czw 16.01.2003 12:11

ponownie na temat wyboru klanow....

nasz MG zazwyczaj daje kilka klanow do wyboru.... wiece tak zastanawiajac sie to nie jest znowu az tak normalnym tworzenie druzyn wieloklanowych, pamietajmy o podejsciu niektorych klanow do siebie, byce ze soba na zasadzie przykazu starszyzny robi sie IMO z czasem naciagane i dlatego warto tez przy wyborze klanu kierowac sie tym co inni wybrali badz wybiora...

W sumie to chyba tez wazne, zeby druzyna jakos sie skleila... swoja droga u nas zazwyczaj jest sporo uprzedzen, ale to tylko dodaje pikanterii;), a MG bolu glowy dostaje heheh
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Shizm » czw 16.01.2003 12:56

Mozna sie bawic w jakies specjalne ograniczenia z tytulu nieakceptacji, ale przeciez nasze vampirki sa oryginalami i nie musza sie utorzsamiac z nienawiscia klanow do innych. To wszystko zalezy od elastycznosci graczy i ich pomyslowosci, bo jakie widzicie przeciwwskazania do lubienia tremera, przeciez on moze byc na tyle obludny, ze nikt nie musi wiedziec ze tak naprawde maja w swoich szeregach wtyczke. To tez ma swoj smaczek wiec czemu nie stosowac.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » czw 16.01.2003 20:45

ujmę to prościej: gra gracz, a nie zasady i od niego i tylko od niego zależy, czy i jak się im podporządkuje...no, mg ma w tym pewien swój udział ;-)
nie ma klanów 'kochanych', tak jak i nie ma ogólnie 'nienawidzonych'...liczy się jednostka, nie przynależność klanowa (tak, ona też się liczy, ale mniej, jeśli naprawdę potrafisz dobrze grać :-) )
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pt 17.01.2003 11:11

Alganothorn--> znowu sie zgadzamy 8)

A co myslicie na temat pokolenia? Czy mozna dac graczom w tym przypadku wolna reke? Ja daje, ale nie wiem czy to sluszne.
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pt 17.01.2003 18:25

co do pokolenia - tak, daję wolną rękę...jeśli ktoś chce stworzyć przepaka, albo zamarzy mu sie antediluvianin, zawsze znajdę sposób, żeby go sklepać ;-)
a tak bardziej serio - zależy od postaci, jeśli będzie świetna, a pokolenie będzie jednym z jej wyznaczników, nie będę jej na siłę ograniczał
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

generation X

Postautor: Morglum » sob 18.01.2003 14:12

heh u mnie to zalezy do przygody.... poza tym hmmm IMO z pokoleniem idzie tez zazwyczaj pewna wladza, pewien stan posiadania, dlatego z tym rowniez trzeba sie liczyc... Mysle ze wszystko dla graczy, pod warunkiem, ze rzeczywiscie potrafia sie oni wczoc :) Ale swoja droga.... jezeli damy kogos starszego... to przeciez powinien miec mase pionkow, zeby za niego odwalali cala robote... A im postac gracza slabsza tym bardziej on moosi sie napracowac, zeby osiagnac cel... ale to jak zwykle tylko MHO:)
God created angels to steal loneliness from males...
Awatar użytkownika
Morglum
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 37
Rejestracja: pt 10.01.2003 13:32

Postautor: Alganothorn » sob 18.01.2003 21:35

a ja dla odmiany krótko: każdemu według potrzeb...jeśli ktoś jest przepak, dostanie problemy w wersji...przepak ;-) nie będzie mu łatwiej, a od drużyny zawsze może go coś oddzielić, prawda? ;-)
pozdrawiam...
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » pn 20.01.2003 12:34

Ja znowu wroce do singli, ktore powodujaz, ze kazdy gracz potrafi uzasadnic wszystko co dotyczy jego postaci. I tak naprzyklad Kainita 7-mego pokolenia bedzie mial poplecznikow <=>( z matmy wziete i znaczy: wtedy i tylko wtedy) gdy PD z singla na to przeznaczy, lub na mienie. Raczej nie pozwalam PD-kow z tych sesji przeznaczac na pokolenie, chyba, ze ktos sie uprze i popelni akt diabolizmu, ale wtedy ma swoja mroczna tajemnice i juz ma problem. Nie odrazy musza na niego urzadzac krwawe lowy, ale te pezswiadczenie zawsze pozostaje.

A co muslicie o dyscyplinach i ich wykozystaniu?
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » pn 20.01.2003 17:43

powiem krótko: lubię większość, a którą najbardziej? a jak myślisz, dlaczego tak lubię nosferatu...;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » wt 21.01.2003 13:16

Ale co z ich wykozystywaniem?

Jak bardzo powinny dominowac postac?

Kiedy dyscypliny utrudniaja gre?
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » wt 21.01.2003 19:07

wykorzystywanie - zależy od postaci...jeden będzie na obfuscate 'jechał' prawie cały czas, inny tylko w ostateczności; oprócz postaci, zależy to od okoliczności i specyfiki sesji (jeśli sesja jest w klimacie 'heroic battle', panowie brujah będą wykorzystywać swoje umiejętności cały czas, prawdaż?

dominacja nad postacią - nigdy, albo bardzo rzadko; to jest kolejny aspekt postaci, jeden z najważniejszych, ale również jeden z kilku istotnych...to Ciebie określa na równi z tym, jak Ty określasz to...hmmm, porąbane, ale może ktoś mnie zrozumie ;-)

utrudnianie gry - gdy któs stwarza 'przepaka' i chce startować z wysokim poziomem jakiejś dyscypliny, ale nie ma obaw, każda kosa znajdzie swój kamień, przynajmniej u mnie ;-) wysokie poziomy sprawiają, że niedoświadczeni gracze za bardzo ufają schematom opartym na wykorzystaniu dyscyplin w których są mocni, a pewność jak zawsze prowadzi do...nie do śmierci, do kresu egzystencji w każdej jej formie ;-)
ze względu na 'specyfikę' wampirka 'śmierć' nie jest tak zupełnie końcem drogi...:-)

pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Shizm » śr 22.01.2003 13:45

Ja patrze krytycznym okiem na przepakow i ich wysokie poziomy dyscyplin, ale oni maja tego uzasadnienie i tu pojawia sie pierwszy z minusow singli, bo oczywiscie wiedza skad sie wzial ten poziom, ale jak piszesz Alganothorn, za bardzo im ufaja.

Duscypliny przeszkadzaja mi wtedy, gdy chce zalatwic np walke storytelingowo, a jakis Brujah wyskakuje ze on nie dostal bo ma tyle wytrzumalosci i jeszcze DYSCYPLINY, wiec jak to mozliwe i zaczyna sie bezsensowne turlanie.

Pozdrawiam!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1484
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Alganothorn » śr 22.01.2003 20:56

powiem tak: kości u mnie to rzadkość, prawdziwa rzadkość...jeśli ktoś ma sporo 'kropek' to powinien umieć i je odegrać, jeśli nie - załatwię mu kogoś, z kim nawet kości mu nie pomogą ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Następna

Wróć do Świat Mroku

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość