Magic the gathering

Forum miłośników systemów karcianych.

Postautor: LOX » wt 11.01.2005 14:51

ja to wogole sie zalamamlem jak zobaczylem ten nowy desing kart. Ja to skonczylem około 2000 roku grac. A wtedy to dopiero były gry kiedy jeszcze manticora z destiny zadziła.
Ale jak kiedys sprzedawałem karty jakiemus kolesiowy to sie zdziwilem bo sprzedalem mu karte ktora wedlug mnie nie byla wiecej warta nioz 8zł a dostałem 15zł i jeszcze się chwalił kumplom ze mnie w konia zrobił. Tak se myśle że dużo musiało się pozmieniać.
My best hat
LOX
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 92
Rejestracja: śr 05.01.2005 23:12
Lokalizacja: Pruszków

Postautor: Browning » wt 11.01.2005 18:55

Nie sam design aż tak mnie poraził, ale przede wszystkim to, że nowe karty opierały się na artefaktach. Poza tym obrazki też były inne, te nowe nie wyglądały moim zdaniem juz tak dobrze. Wiem, iż wielu graczy by powiedziło, że te rzeczy wymiękają wobec grywalności. Ale przecież tak właściwie i ona się zmieniła. Bo w sumie stare talie zaczęły już raczej nie dawać rady nowym. Był taki bodajże artefakt w slangu nazywany "berłem". Kiedy dorzuciło się go do goblinów to tak właściwie, jeśli oponent nie miał "destroy artifacta" szanse były marne. Dlatego ja raczej pożegnałem się z tą niegdyś tak fajną karcianką...
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » czw 20.01.2005 22:15

Nie no nie demonizujmy aż tak, ósma edycja sama w sobie poza designem dużą ilością wznowień i jednym nowym typem kart nie wniosła za dużo, jednynie w bloku Mirrodin artefakty wiodły prym. W chwili aktualnej w Champions of Camigava faktycznie jest dużo mocnych kart (jak na mój gust za mocnych) ale jakby tak sobie porównać famous for z Kamigavy i np. z Legionsów no cuż... czy przepaść żeczywiście jest aż tak duża? Wydaje mi się że nie. Magic dalej ma swój urok, osobiście nie gram już z paru powodów - po pierwsze nie ma z kim, po drugie trochę mi się przejadło a po trzecie nie mam kasy; nie mniej jednak najlepszy deck sobie zostawiłem nawet z rozpisanym planem co dokupić i myśle że jak już dokupię co mam i skompletuje do końca z czystym sercem będe mógł zacząć nowego decka - taaaa to będą czasy - Ferrari, domek na Dominikanie i nowa talia do Magica :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Browning » pn 24.01.2005 17:12

Co do tego, iż ósma edycja dużo nie wniosła to się zgadzam. Bo w sumie w niej było dużo kart z wcześniejszych (np.: Lord goblinów) tyle, że miała nowy image :x .
Ja też mam swoją pierwszą i chyba najlepszą talię jaką miałem i nie zamierzam jej odsprzedać ( ach te sentymenty ).
Fakt, cena mnie również częściowo odstrasza. Ale o powodach już wyżej pisałem.
Jeszcze tylko chciałem podtrzymać swój wniosek, iż karty z najnowszych edycji nie mają już takiego klimatu.
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » ndz 20.03.2005 17:21

Powiem ci, że z początku ten image też trochę mi nie odpowiadał - ale popatrz na wystrój kart z Magica poprzednich i aktualnych, oraz na wystrój War Cry czy L5R. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o wygląd 'interface'u' kart, Magic nigdy specjalnie nie przodował - natomiast, jeśli chodzi o przejrzystość, mechanikę, grywalność i klimat jak to nazwałeś; który IMO niekoniecznie drzemie w 'ramkach'; to wydaje mi się, że Magic bije wszystkich.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Browning » ndz 20.03.2005 19:58

Fakt, "magice" zawsze były przejrzyste. Ale nie tylko ja narzekam na ich nowy interface. Mój kolega kiedyś powiedział: " Tak, niegdyś karty Magica miały świetny klimat...wydawały mi się takie...takie mroczne, a teraz ? Straciły to wszystko." Ja już totalnie przestałem bawić się w to hobby. Nie grałem już od dłuższego czasu. Pomimo wszystko, jakiś czas temu kupiłem sobie talię z bloku Kamikgawy. Ale, stwierdziłem że to już jest nie dla mnie.
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » wt 22.03.2005 20:44

Mogę jedynie czepiać się Kamigawy, gdyż nie jestem fanem mangowym, ani kultury japońskiej i jakoś taka stylistyka kłóci mi się z medżikiem. Jednak każdy inny dodatek, czy edycja nie powoduje we mnie jakichś niechęci. Dotąd klimat był spójny, jednorodny, a karty ciekawie się zastępowały i przeciwważyły. W Kamigawie pojawiają się efekty, które wydają mi się przesadzone, ale to może trwać do kolejnego dodatku, edycji. Tymczasem niechętnie patrzę na te rysunki i tym podobne. Nie mój styl.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Browning » śr 23.03.2005 15:53

Dotąd klimat był spójny, jednorodny, a karty ciekawie się zastępowały i przeciwważyły. W Kamigawie pojawiają się efekty, które wydają mi się przesadzone


Zgadzam się z tobą JC, ale chciałem dodać, że już w bloku "Mirrodin" zostały wprowadzone takie rzeczy. Weszły wtedy kreatury zwane Myrami, przez co moim zdaniem blok został strasznie ujednolicony. No a poza tym cała masa artefaktów. Starsze talie bez Destroy artifactów wymiękały.
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Gvynbleid » sob 09.04.2005 11:54

Weźcie pod uwagę że popularność gry zależy od jej stale zaangażowanej komuny, ktoś musi kupować nowe karty - nakręcać kasę WOTC i przy okazji budować całość społeczności Magicowej. Funkcja CCG schodzi tu na boczny plan, w większości jesteśmy zwykłymi zjadaczami chleba (jeśli o tę materię chodzi) a nie ludźmi żyjącymi dla Magica i z Magica, dlatego sentyment i kolekcjonerstwo jest dla nas taki ważny. Nawet mniejsze turnieje w tej chwili w przeważającej części są albo typu 2, albo constructed tournament; w których liczy się aktualna edycja i dwa ostatnie dodatki; nota bene inaczej nie byłoby możliwości jakiego kolwiek rozwoju karcianki - nie można żyć wspomnieniami - to jest wyścig zbrojeń :wink:
Edycje i dodatki swoją drogą, a sama sztuka grania swoją, dlatego odradzałbym zawodostwo - z tego da się wyżyć (a nawet jeśli nie, to ceny stale kupowanych kart się zwracają, do tego można zrobić papiery na sędziego i całkiem fajnie się żyje); wówczas jednak (jak w każdym zawodostwie) gra w Magica staje się środkiem a nie celem lub pogonią za nim.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Gvynbleid » sob 03.06.2006 13:28

Wybaczcie spam - poprawię to jak pojawią się nowe posty. Mam pozytywną wiadomość Magic powrócił do starych roziązań - wspaniale zobaczyć arty starych rysowników i sprzyjające klimaty. Poważnie zastanawiam się czy by nie wrócić do branży :D. Po cybernetycznych i samurajskich blokach byłem załamany, teraz mnie korci żeby zrobić duuuże zakupy :D.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Poprzednia

Wróć do 'Karcianki'

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron