Magic the gathering

Forum miłośników systemów karcianych.

Postautor: Tyhagara » śr 02.06.2004 9:34

Z karcianek grałem jedynie w Doom Tropera. Zasad do Magic The Gathering, jako takich nie znam, ale się nieco orientuje, o co chodzi. Zaś najwięcej znam się na wartości kart oraz ich grywalności. Ponieważ musiałem się na tym znać, aby się wymieniać.

Oboje źle mnie zrozumieliście, ja nie mam zamiaru sprzedawać swoich kart, bo i po co? Chciałem się tylko dowiedzieć jak teraz wygląda sytuacja w świecie karcianek, co jest na topie, co jest poszukiwane i takie tam.

Znalazłem fajną strone z kartami i ich cenami, http://www.adventureson.com kliknijcie na Magic The Gathering, w menu po lewej stronie.
Jedną z najdroższych jest Obrazek kosztuje ponad 300$.

A tu, możecie zobaczyc kilka ciekawostek, karty z errorami http://members.tripod.com/~squt/MainError.html , lub niestandardowe, też cenne i poszukiwane przez kolekcjonerów.
http://www.magiclibrary.net/rarities-error-1.html
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » śr 02.06.2004 9:44

A podobno ceny angielskie nie pokrywają się z polskimi- jak to ogłaszał jakiś spec z tego forum.
A jak się pytasz o ceny, to nie dziw się, że uznajemy to za podejście do handlu, Tyhu. :D
A może delikatna perswazja pozwoli zmienić Ci zdanie? :D Nie masz tam aby jakichś fajnych białych, bądź czerwonych?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Yetr » śr 02.06.2004 14:01

A może po prostu się wymienisz? Gvynbleid prosze prześlij mi ten cennik na maila będe ci bardzo wdzięczny.
" Nie ma zaś prawdy większej nad tę,
że sami z siebie nie mamy nic dobrego,
nasza jest tylko nędza i nicość."


Św. Teresa z Avila
Yetr
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 178
Rejestracja: sob 14.02.2004 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Postautor: Tyhagara » śr 02.06.2004 14:24

Z czerwonych i białych, tych ciekawszych mam wspomnianego wcześniej smoka, Ancient hydra, Crimson Manticore, Opalescence, Goblin Marshal, Goblin Offensive, albo foliowanego Martyr,s Cause. Czyli nic specjalnego, ja nie układałem deków, czy nie zbierałem chodliwych kart, tylko te, które mi się podobały. Tak więc dla potęcjalnego gracza mój zbór nie jest atrakcyjny.

Ale ciekaw jestem jakie wy macie żadkie, cenne lub nietypowe karty. Ja mam jedną z napisami azjatyckimi, dokładnie nawet nie wiem jaka, bo nie potrafię nic przeczytać, krzaczki. Na ilustracji jest wielki krokodyl którego oplata wąż, a w tle stoi jakiś mag/kapłan który chyba przywołał owego węża. Karta czarna.
Pochwalcie się, swoimi najcenniejszymi kartami, czekam!
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Yetr » śr 02.06.2004 14:54

Ja za dużo to nie napisze ba mam wiele takich kart:D. Zresztą trudno jest takie karty określić jak karta jest najcenniejsza bo dla mnie akurat każda jest tak samo cenna jak pozostałe i każda może przesądzić o losie gry.

EDIT

Ale jeśli chodzi ci o karty pod względem cenny to mam kilka takich między innymi Mogg Sentry który kosztuje $ 14. 99
Ostatnio zmieniony śr 02.06.2004 15:06 przez Yetr, łącznie zmieniany 1 raz
" Nie ma zaś prawdy większej nad tę,
że sami z siebie nie mamy nic dobrego,
nasza jest tylko nędza i nicość."


Św. Teresa z Avila
Yetr
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 178
Rejestracja: sob 14.02.2004 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Postautor: Gvynbleid » śr 02.06.2004 15:03

<wow> Tyhagara ty sobie lepiej ułóż z tego jakiegoś deka - dobra baza pod deck :D

No z tych lepszych kart to mam Avatar of Hope, Avatar of Woe, Form of Dragon (zajebista karta ale nie gram czerwonymi), Akroma Vengeance, Soul Collector, nightmare - to myśle tak po krótce ale chyba wymieniłem te najlepsze.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Yetr » śr 02.06.2004 15:11

To ja sie z checia zb tobą wymieniebo ja gram akurat czerwonymi.

Ps: A co robi ta karta dokładniej.
" Nie ma zaś prawdy większej nad tę,
że sami z siebie nie mamy nic dobrego,
nasza jest tylko nędza i nicość."


Św. Teresa z Avila
Yetr
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 178
Rejestracja: sob 14.02.2004 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Postautor: Tyhagara » śr 02.06.2004 15:54

Z ciekawych mam jeszcze następujące:
Phyrexian Plaguelord (Urza's Legacy)
Phyrexian Colossus (Urza's Saga)
Thran Golem (Urza's Destiny)
Skyshroud Behemoth (Nemesis)
Lotus Petal (Tempest)
Hidden Horror (Weatherlight)
Oath Of Scholars (Exodus)
Zombie Master


Yetr pisze:Ale jeśli chodzi ci o karty pod względem cenny to mam kilka takich między innymi Mogg Sentry który kosztuje $ 14. 99

Yetr 14$ płacą za foliowanego Mogg Sentry, zwykły kosztuje niecałego dolara. Czy masz foliowanego, czy zwykłego? Bo wydaje mi się, że zwykłego. A co do tego, które karty są cenne. Oczywiście że cenniejsze są te, które są żadsze, najczęściej nazywa się je erkami. Cenne są też te karty, które mają ciekawe działanie, niski koszt, lub pozwalają na jakiegoś super kombosa. Cenne są te, które są stare, karta w starym wydaniu może mieć mniejszy koszt wystawienia, niż ta sama w nowszym wydaniu, albo po prostu jest unikatowa, czyli nie ma odpowiednika. Ogólnie im kartę trudniej zdobyć, tym jest ona cenniejsza. Na przykład karty foliowane, w grze nie różnią się niczym, od kart niefoliowanych, bo działają identycznie, ale zdobycie ich jest trudniejsze, to też są cenniejsze. Karty z błędami są nieużyteczne podczas gry, ale można za nie dostać sporo kasy od kolekcjonerów. Poza tym karta karcie nierówna. Bo czym jest zwykły land, przy wypasionej foliowanej erce?
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Yetr » śr 02.06.2004 17:17

Tyhagara pisze:Z ciekawych mam jeszcze następujące:
Phyrexian Plaguelord (Urza's Legacy)
Phyrexian Colossus (Urza's Saga)
Thran Golem (Urza's Destiny)
Skyshroud Behemoth (Nemesis)
Lotus Petal (Tempest)
Hidden Horror (Weatherlight)
Oath Of Scholars (Exodus)
Zombie Master


Yetr pisze:Ale jeśli chodzi ci o karty pod względem cenny to mam kilka takich między innymi Mogg Sentry który kosztuje $ 14. 99

Yetr 14$ płacą za foliowanego Mogg Sentry, zwykły kosztuje niecałego dolara. Czy masz foliowanego, czy zwykłego? Bo wydaje mi się, że zwykłego. A co do tego, które karty są cenne. Oczywiście że cenniejsze są te, które są żadsze, najczęściej nazywa się je erkami. Cenne są też te karty, które mają ciekawe działanie, niski koszt, lub pozwalają na jakiegoś super kombosa. Cenne są te, które są stare, karta w starym wydaniu może mieć mniejszy koszt wystawienia, niż ta sama w nowszym wydaniu, albo po prostu jest unikatowa, czyli nie ma odpowiednika. Ogólnie im kartę trudniej zdobyć, tym jest ona cenniejsza. Na przykład karty foliowane, w grze nie różnią się niczym, od kart niefoliowanych, bo działają identycznie, ale zdobycie ich jest trudniejsze, to też są cenniejsze. Karty z błędami są nieużyteczne podczas gry, ale można za nie dostać sporo kasy od kolekcjonerów. Poza tym karta karcie nierówna. Bo czym jest zwykły land, przy wypasionej foliowanej erce?


Wiem co pisze i wcale się nie pomyliłem :evil: .Mam foliowego za $15. A co się tyczy wypasionych kart:

Sparkcaster
Thornscape Familiar
Granite Grip
Penumbra Kavu
Arcane Teachings
Repture
Flametongue Kavu
Elephant Ambush
Mogg Sentry
Thunderscape Battlemage
Volcanic Wind
Calsera Kavu
Amphibious Kavu
" Nie ma zaś prawdy większej nad tę,
że sami z siebie nie mamy nic dobrego,
nasza jest tylko nędza i nicość."


Św. Teresa z Avila
Yetr
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 178
Rejestracja: sob 14.02.2004 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Postautor: MyCal » sob 12.06.2004 15:27

ehh... ludzie widze ze zbyt duzego pojecia o mtg nie macie :\. po pierwsze nie mozna sugerowac sie zagranicznymi cennikami, bo ceny np. w stanach sa calkiem inne niz w polsce (nie wszystkie, ale b. wiele i roznice niegdys sa kolosalne !). dobrym przykladem na to jest wasze podniecenie foliowanym mogg sentry, za ktorego u nas w kraju mozna dostac max. 10zl, a za granica jak widac 14$... po drugie te 'wypasne' karty ktore podal gosc nademna wcale nie sa takie wypasne :\. nie widze tam zadnej zbytnio grywalnej , ktorej cena przekraczalaby 4zl... jesli mi nie wierzycie odwiedzcie jakies klasowe, polskie forum (np K20 lub PG) i spytajcie jakiegos proplayera, powie wam to samo... to tyle ode mnie, mam nadzieje ze cos wam uswiadomilem...

mycal
where do you run, when the earth becomes your enemy? ;>
Awatar użytkownika
MyCal
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 4
Rejestracja: sob 12.06.2004 15:09
Lokalizacja: z innego forum ;p

Postautor: Tyhagara » sob 12.06.2004 15:49

I właśnie dla tego pytałem się jaka jest teraz sytuacja i jaką wartość przedstawiają moje karty. A stronkę z cenami podałem jako ciekawostkę. I nie uważam, by moje karty były wypaśne, pisałem, że sa raczej słabe. Chociaż wiem jakie swego czasu były grywalne i też mam je w swojej kolekcji. Grywalna była na przykład Opalescence. A za foliowanego Aura Tchief dawano mi swego czasu 100 zł, od ręki. Pytałem tutaj o karty, bo uznałem, że na forum Magic The Gathering znajdę ludzi, którzy się na tym znają i siedzą w temacie, są na bierząco. Ja niestety już nie. Ale widać pomyliłem fora, bo to jednak nie to forum na które powinienem zajrzeć :?
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » sob 12.06.2004 18:47

Hoho, powiało chłodem. Niestety nie uzyskasz tu informacji o cenach, ale dostałeś proste wytyczne, gdzie ich szukać. W środowisku "prawdziwych medżikowców" też łatwo się nie dowiesz- albo będą chcieli od Ciebie kupić specjalnie bagatelizując jej wartość, albo dane karty ich nie będą interesować- a kto ma cennik wszystkich kart w głowie? Może też trafisz szczęśliwie na dobrego samarytanina medżikowca z najnowszym kursem kart ;-)...
A sytuacja na rynku jest bardzo dobra, medżik popularny, dużo turnieji, ósma edycja w natarciu. Co jeszcze pragniesz wiedzieć?
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Gvynbleid » śr 18.08.2004 12:03

No właśnie ósma edycja troche namieszała bo jest strasznie dużo remakeów przez co wartość kart spada, np. za Avatar of Hope za którego kiedyś bym oddał życie teraz wystarczy oddać 15 złotych, ehhhh i co mnie spodkało na starość, ósma edycja uratowała mi dupę a tak nie musiałbym już wydawać przynajmniej bajońskich sum na karty :wink:

Żarty, żartami ale sprzedaż kart jest rzeczą umowną, można sie sugerować po trosze cennikiem, po trosze własną opinią oraz znawców, popytem, podażą danej karty. Proponuję wyciągnąć średnią arytmetyczną z ww.


denerwuje mnie to że dla części osób termin karcianka jest równaczny z "Magic: The Gathering"


Zastanawialiście się kiedyś nad fenomenem Magica, gra wymyślona przez amerykańskiego matematyka Garfielda ujrzała światło dzienne w 1993 roku i nadal cieszy się ogromnym wzięciem - jest nieomal monopolistą na rynku karcianek. Przez jednych uwielbiana przez innych znienawidzona, a jakie są przyczyny ... :?:
Ostatnio zmieniony śr 18.08.2004 13:58 przez Gvynbleid, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Tyhagara » śr 18.08.2004 12:31

Przyczyny takie że, Magic jest:
a) grywalny
b) nie jest skierowany do dzieci, (tak jak np: Pokemony)
c) jest mnóstwo kart, dosłownie tysiące.
d) karty są bardzo ładne i bardzo dobrze wykonane, najwyższej jakości (Jest taki test. Wyginasz kartę do Magica, w jedną i w drugą stronę. Jeśli farba na zgięciu popęka, to znaczy, że to podróbka. Spróbujcie tego samego z kartami do Doom Troopera lub jakimiś innymi). To, że karty są bardzo ładne i jest ich bardzo dużo, zachęca zbieraczy do kolekcjonowania.
Tyhagara
Lord
Lord
 
Posty: 1207
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Gvynbleid » śr 18.08.2004 14:06

Na pewno jakość i rozmach, ale Magic nie daje praktycznie żadnych szans wybicia (na taką skalę) innym karciankom, jednych to denerwuje, mnie osobiście nie przeszkadza. Magic nie był pierwszą karcanką, WOTC mieli wiele wpadek komercyjnych (na czym zresztą najbardziej oni sami ucierpieli) a mimo to Magic jest najpopularniejszą karcianką na świecie. Ponadto widziałem pare karcianekładniejszych i ciekawszych, a przecież każdy ma inny gust; dla mnie fenomen jedyny w swoim rodzaju bo nawet dobre produkty podupadają (przykład WFRP - takiego giganta jak Games Workshop). Ciekawi mnie przyszłość Magica taka troszeczkę dalsza - czy doczekamy się dwudziestejktórejś edycji, a może nastąpi krach karciankowy i jakiś inny system wybije naszego monopolistę...
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Lendil » śr 18.08.2004 17:41

Może sobie jednak kupie starter, jednak ktoś musiałby mnie poduczyć w zasadach -podstawy już znam, w rzadkości icenności kart i po,ógl mi wybrać rodzaj decka, bo tak po perostu siedze nie moge wymyslić niczego sensownego :) . Jedyna rzecz na jaką wpadłem to niebiesko czarny deck wpychający przeciwnikowi do ręki karty a następnie discardujący je zadając mu tym sa,y damqage'. Tak wiem glupi pomysł. Ja bede mial inne to napisze :lol: .

Re up. Monopolu nie lubie :x :evil: . Musze wymyslic jakos fajna karcianke ktora zdobedzie sporą popularność i ustanowi konkurencje. Mam nawet pomysł - wojny ganguf - tak to jest specjalnie tak napisa. Będa posatcie, czlonkowie gangów szaraczkowie, ekwipunek ( głownie broń ) , karty specjalne , oraz generatory wpływu, ale do tego strworze inny topic
Ostatnio zmieniony śr 18.08.2004 18:26 przez Lendil, łącznie zmieniany 1 raz
I niech nastanie Pax Vobiscum
Lendil
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: sob 12.07.2003 17:14

Postautor: Gvynbleid » śr 18.08.2004 18:17

Lendil pisze:deck wpychający przeciwnikowi do ręki karty a następnie discardujący je zadając mu tym samym damqage.


Chodzi ci o jednoczesne zadawanie damageu przez discardowanie :?:

Lendil pisze:Tak wiem glupi pomysł. Jak bedę miał inne to napisze :lol:


To nie jest głupi pomysł, taki deck też może okazać się grywalny mimo że przyznać trzeba konwencjonalny nie jest. I najważniejsze nie kupuj startera to niepotrzebna strata pieniędzy.


Tu masz charakterystykę wszystkich kolorów w Magicu (mojego autorstwa tak btw. :D):

Czarna talia - Śmierć

Czarna talia to stwory rodem z sennego koszmaru, rzesze nieumarłych - zombie, ghule, duchy, stworzenia zamieszkujące bagna, wrzosowiska i moczary oraz jeszcze wiele, wiele innych potulnych stworzeń. Największą zaletą czarnej talii są umiejętności niszczące karty przeciwnika (Dark Banisching), kolejną zaletą czarnej talii są czary uszczuplające rękę przeciwnika tzw. discardy oraz nie pozwalające na dociąganie kart z biblioteki. Właśnie w taki sposób miałem okazję kiedyś przegrać sesję, gość który grał tylko czarnymi nie dopuścił by mi zostało cokolwiek w ręce, słyszałem tylko powtarzające się - „wyrzucasz trzy karty z ręki i nie możesz dociągnąć żadnej karty w tej turze”, uwierzcie mi potrafi to wpłynąć nie tylko na stan waszych punktów życia ale także na stan zaawansowania nerwicowego. Cmentarz jest chyba najważniejszym miejscem dla czarnych, stąd mogą wskrzeszać istoty na wszelkie różne sposoby: poświęcając ilość punktów życia, many a także tapowaniem wolnych kart; kierować obrażeniami i pancerzem stworów na stole, które to parametry wielokrotnie zależne są od ilości stworów na cmentarzu (Revenant). Talia ta ma jeszcze dwie zalety - zajmuje drugie miejsce w szybkości (zaraz po zielonych) a wiele stworów ma umiejętność regeneracji.
Oczywiście każda talia ma swoje wady i zalety. Tak samo przedstawia się sytuacja z czarnymi. O dodawaniu sobie punktów życia nawet nie ma mowy i tym podobnych luksusach. Czary są jedynie ofensywne a przejmowanie obrażeń przeciwnika czy wręcz niwelowanie ich jest prawie niemożliwe.
Podsumowując - jest to talia dla graczy którzy mają w zamiarze szeroko zakrojoną ofensywę w stosunku do przeciwnika, a ponadto lubują się we wszystkich stworach które mogą się zaczaić na was w długo nie mytej muszli klozetowej, w ciemnym zaułku ulicy czy też na wysypisku odpadków radioaktywnych.


Biała talia - życie

Tak, można powiedzieć że jest to dokładne przeciwieństwo śmierci (ale spostrzegawczość z mojej strony no nie :D). Grając białą talią pokierujemy pustynnymi nomadami, honorowymi rycerzami, aniołami, mnichami, duchownymi i wszystkimi tymi stworzeniami które jednoznacznie kojarzą nam się ze słowem dobro.
Powiem wam tylko tyle że nie ma lepszego sposobu na wyprowadzenie z równowagi przeciwnika jak biała talia. Znajdziemy tu mnóstwo wkurzających czarów typu niszczenie stapowanego stwora (Vengeance, chasticise), enchantów typu Pacifism - nakłada się je na stwora przeciwnika który staje się po prosu jarzyną (nie może blokować i atakować). Możemy niszczyć również stwora przeciwnika który aktualnie nas atakuje (Wing Shards). Są również czary które pozbawiają wszelkiej nadziei (nie jest to do końca prawda bo wytrawny gracz nie załamuje się dopóki nie ma 0 punktów życia), np. niszczymy wszystkie stwory (Wrath of God) albo niszczymy wszystkie landy (Armageddon).
Jeżeli chodzi o ofensywę kreatur w gruncie rzeczy nie jest bardzo źle, chociaż takie talie jak czerwona czy zielona, otwarcie mówiąc, pod tym względem biją białe na łeb na szyję. Jednak nie należy się tym przerażać, po pierwsze mamy do wyboru duży zasób stworów latających, po drugie decydując się na grę białą talią mamy również dostępny szeroki arsenał wszelkiego rodzaju murów (zanim przeciwnik przebije się przez mur zdążymy go dziesięć razy zabić), i tu trzeba dodać że mają one bardzo dużo obrony przy czym nie mogą atakować ale za to mało kosztują i można wystawić ich więcej. Poza tym możemy sobie dodawać życia na wszelkie możliwe sposoby. Bardzo ważną umiejętnością białych jest również to że niektórych sworzeń nie trzeba tapować przy ataku (bardzo przydatne).
Minusy to zbyt duża defensywność w postaci stworzeń.


Zielona talia - natura

Decydując się na grę tą talią przenosimy się do nieprzebytych puszczy (skojarzenia z lasem Lothlorien z Władcy Pierścieni jak najbardziej na miejscu), gdzie możemy spotkać elfy, druidów, ogromne robale, małpy czy gigantyczne pająki.
Najważniejszą cechą talii zielonej jest dostarczanie mana od różnych, zazwyczaj pomniejszych, sworzeń (Bird of paradise). Celem tego jest zredukowanie do niezbędnego minimum liczby landów w talii (grając zielonymi możemy sobie pozwolić na piętnaście landów, co na przykład w talii białej wróżyłoby klęskę), to z kolei pozwala na uzupełnienie braków wartościowymi permanentami lub czarami. Głównym celem gry zielonymi jest jak najszybsze wyłożenie dużej ilości stworów dodających mana które zazwyczaj są śmiesznie tanie, i w ten sposób gdy przeciwnik walczy o utrzymanie paru słabych stworków na trzech landach, my możemy już wystawiać potężne stwory bo oprócz trzech landów, na przykład wyłożone elfy, mogą nam dodać drugie tyle many. I tu trzeba dodać że w zielonych można znaleźć kupę kart „czołgów” (takie wymiatacze które mają po 7/7, tremple i regeneracje).
Właśnie wspomniana regeneracja jest jednym z większych atutów zielonych (ma ją co trzecia karta). Również uziemianie nalotu przeciwnika nie stanowi żadnego problemu, bowiem pająki potrafią za pomocą swoich sieci blokować stwory latające.
Tak, wszystko ślicznie ale na pewno musi być jakiś minus. A i owszem są, nie ma żadnych czarów ofensywnych, nie ma mowy o leczeniu a o stworach latających możemy po prostu zapomnieć.
Jeszcze jedna uwaga, nie radzę w tym jedynym wypadku mieszać talii z kartami różnymi od czerwonych directów (np. zielono - biały deck), mimo kuszących walorów kłóci się to ze zmniejszoną ilością landów a dodawana przez stwory mana jest tylko zielona.
Sympatycy Legolasa z Mrocznej Puszczy i wszystkich „spiczastouszych” chyba już widzą co wybrać.


Czerwona talia - chaos

W tej talii przenosimy się w świat skalistych gór, kopalni i podziemnych siedzib. A kierować będziemy krasnoludami, goblinami, ogrami a nawet smokami.
W talii czerwonej najważniejsze jest nie dać się rozwinąć przeciwnikowi, nawet całkiem tanie stwory mają dosyć wysokie parametry i umiejętności które po paru turach można wykorzystać, rozwijając umiejętności danej kreatury (umiejętność Treshold). Tak samo jeżeli natrafimy na słabego stwora w środku gry (a wtedy powinniśmy wykładać raczej mocniejsze) to nierzadko posiada on zdolności odpalane czyli kickery (na wstępie płacimy więcej mana i stwór który normalnie ma 2/1 dostaje bonus i ma, powiedzmy 4/2).
W talii czerwonej występują również bardzo skuteczne i raczej rzadkie w innych taliach czary - direct damage - czyli takie które zadają obrażenia prosto na gracza (Lava axe, Fireball), jak i takie które zadają obrażenia na stwora.
Bardzo ważnymi umiejętnościami są również czary niszczące lądy i artefakty. Jest ich dosyć dużo i techniki ich stosowania są naprawdę bardzo różne, na przykład ilość zniszczonych landów przeciwnika jest wprost proporcjonalna do ilości goblinów w grze. Poza zdolnościami odpalanymi i rozwijaniem mocy kart, możemy również posłużyć się kartami które zwiększają na stałe lub jednorazowo obrażenia jednej lub wielu jednostkom (Goblin King, Enger).
Co się tyczy umiejętności ogólnych; to to, że bardzo często występuje zdolność Haste (przyśpieszenie) - która pozwala na granie karty zaraz po wyłożeniu jej na stół.
Na pewno wielkimi minusami chaosu jest to że posiada on znikomą ilość stworów latających, praktycznie całkowity brak niszczenia kart stworów lub enchantów, nie można regenerować czy leczyć stworów oraz ogólnie mało zdolności i czarów defensywnych.
Talia jest przygotowana dla ludzi o barbarzyńskim usposobieniu :D, kochających zadawać silne obrażenia w najczystszej postaci.


Niebieska talia - Woda

Grając niebieską talią, znajdziemy się na brzegach morza, bezpośrednio w nich lub szybując sobie ponad powierzchnią oceanu. Będziemy mieli do czynienia z merfolkami (to taki odpowiednik syreny wojownika), krabami i wieloma gatunkami ptaków.
Największą zaletą niebieskich jest swobodny dostęp do własnej biblioteki, a także do biblioteki przeciwnika jak i jego ręki. Swobodne podglądanie kart przeciwnika jak i filtrowanie biblioteki to bardzo przydatne umiejętności. Można odsiać przysłowiowe „ziarno od plew”, czyli wybrać sobie kartę jaką szukamy. Dodatkową umiejętnością jest również możliwość dociągania sobie kart.
Jeżeli chodzi o czary to możemy znaleźć wiele kart pozwalających kontrolować magię przeciwnika (counterspell), niszczenie jak i niejednokrotnie odbicia czarów są oryginalną i niepowtarzalną cechą niebieskich. Spotkałem się (osobiście) również z kartami pozwalającymi na przejmowanie artefaktów przeciwnika (wyjątkowo wkurzające). Nie brakuje także kart stworów które mają umiejętności direct damage (Prodigal sorcerer), jak i stworów latających, bardzo trudnych do zablokowania.
Największymi minusami niebieskich jest wysoki koszt niektórych czarów oraz brak typowo ofensywnych jak i typowo defensywnych czarów i stworzeń. Wiem że brzmi to nienajlepiej ale nie przejmujcie się tym zbytnio, niebieskie są najczęściej wygrywającym World Tour kolorem w historii MTG, co oznacza że jednak te karty czymś potrafią skopać dupę, chociaż potrzeba nie lada gracza żeby efektywnie grać tą talią.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Lendil » śr 18.08.2004 18:58

RE up. Tak o to własnie mi chodzi. bo jest np. taki enchant 'Megrim' który powoduje że przeciwnik otrzymuje obrazenia kiedy discarduje karty, pewnie są i inne. Mam pytanie apropos niebieskich czy mogą wpychac do ręki karty przeciwnikowi? Kiedy mówiłem o starterz nie chodziło mi o ten zupełny starter ale o zestaw 60 w którym są karty paru kolorów. Mają tak napisane Fifth Downi inne takiie. Z tyłu maja chyba zaznaczone advanced albo expert.

Gvynbleid dzięki pare rzeczy już wiedzialem miedzy innymi to że czarni mają dobre discardy, czerwoni potężne czary direct damage, z tym że zieloni nie maja zaklec leczących się nie zgodzę ( wiem że jest takie co za jeden mana dostajesz 1 hp) biali są śiwetni w dostarczaniu sobie hp, a niebiescy bardzo łatwo zyskują karty ( i to ich zgubi :twisted: ) i mają super przeciwzaklecia ( remove soul czy counterspell :( ). Ale dzieki serio.

Ps. Co sądzicie o karcie... niepametaam dokladnie (cos w stylu Alianced Victory czy cos w tym stylu) nazwy ale miała kolor multi i powodowała że wygrywasz gre jesli masz w grze stwory kazdego koloru. Raczej w grze nieprzydatna, chociaż gdyby byłya( a moze sa ) stwory mogace zmieniac kolor to stanowiłaby może niezłą base pod talie. A tak pozatym to 1996 WorldsChamion- http://www.findmagiccards.com/Cards/P/1 ... mpion.html rulez- ma wytrzymalosc i sile równa aktualnemu hp przeciwnika oraz cecha ze podczas fazy odznaczaniaza 0 many morzesz wystawic kolejnego. Wada jest jednak taka że kosztuje po jeden kazdej many ale wiem ze sa landy mogące produkowac rozne rodzaje many. KOlejny problem jest taki ze nieda sie jej kupic
I niech nastanie Pax Vobiscum
Lendil
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: sob 12.07.2003 17:14

Postautor: Gvynbleid » śr 18.08.2004 20:46

Można jedynie ogólnie stwierdzić jaka jest cecha danej talii, ja na przykład w swoim decku mam czarne direct damage.

I parę ważnych informacji apropos produktów - dzielą się one na te z grup: Starter, Advanced i Expert i przedstawia się to tak - starter w którym możemy dostać za dosyć dużą sumę dwa dwukolorowe kiepskie decki z danej edycji. Advanced to core sety z danej edycji a z eksperta dodatki i talie specjalne.

http://www.wizards.com/default.asp?x=ma ... s/cardsets

Pod tym linkiem masz wszystkie produkty Magica jakie wyszły ale aktualnie mamy ósmą edycję (poprzednich nie dostaniesz w sklepie) i dodatki z bloku Onslaught (blok to trzy dodatki - rocznie wychodzi jeden blok, w każdym dodatku masz 4 decki do wyboru na poziomie expert i boostery); Mirrodin i najnowszą Kamigave którą będziesz mógł nabyć już niebawem (około września); pod koniec roku wchodzi 9 edycja.

Dodatek Mirrodin wprowadził trochę innowacji i jest mało konwencjonalny - na jego temat zdania są podzielone - większość decków bazowała na artefaktach i wyglądało to trochę Sci-fi (przejżyj temat Magic=cyberpunk??? jeśli chcesz się dowiedzieć więcej). Osobiście nie kupiłem nic z tego i bazowałem na kartach z edycji które są klasyczne.
Tak się składa że w ósmej edycji był właśnie deck czarny który oparty jest praktycznie na discardach:

http://www.wizards.com/magic/displaythe ... =1&lang=en

Do tego dokupisz luzem parę kart i ogólnie będziesz miał swoją pierwszą całkiem zgrabniutką talię - tzn. to ci polecam biorąc poprawkę na twoją fascynację czarnymi. Niebieskie karty z core setu ósmej edycji wypadły dosyć kiepsko (czasami się tak zdarza że decki są troszeczke nierówne, w dodatkach raczej nie, ale w edycjach tak) musiałbyś więcej zainwestować. Moim zdaniem w ósmej najlepiej wypadły czarne i zielone (dla początkującego gracza w innych taliach trzebaby dużo dokupić żeby coś konkretnego z nich wyciągnąć), ale poczekaj z zakupem na wypowiedzi innych graczy żeby mieć w miare subiektywny pogląd.

I najważniejsza rada kieruj się upodobaniem koloru - każdy kolor jest równy ma inne zalety i wady - są fascynaci orków i fascynaci elfów :D, wybierz to co lubisz a nie pożałujesz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Lendil » śr 18.08.2004 21:38

Chodziło mi o te Core Sety teraz juz wiem jak sie to nazywa. A co do tego mieszania zielonych z białymi, to sam zauważylem że daje to ciekawe perpektywy. Nie martw się oczywiscie pokieruje się swoimi upodabaniami - zawsze tak robie. Co do mojej fascynacji kolorem czarnym i nietypowości. Bardzo lubie nietypowe strategie i ciekawe pomysły, a zauważyłem że niebieski i czarny dają najwiecej nietypowych mozliwości wygranej. Jeszcze jedno pytanko jakie karty zalecacie mi do czarnoniebieskiego decku takie na początek ale nie te zupełnie pospolite ale np. rare'owe albo co ciekawsze uncommon. Nie bedę chyba wkładał do talii wszystkiego. Jednakowoż muszę powiedzieć, że po pewnym czasie zastanawiania sie nad kartą potrafie docenić jej prawdziwą wartość. Zróbcie mi test podajcie mi 2 karty słabe i 1 o ukrytej sile, ja spróboje zgadnac ktora to jest, a w decku szybko nie będe zbierał bo nie mam kasiory.

p.s. Gvynbleid dobrze ci idzie rozkręcanie tego działu - oby tak dalej

p.s. 2. Znam wszystkie sety z 8 edycji :)

p.s.3. Co jest takiego wspaniałego w tych wyszczególnionych famous cards - jak dla mnie to tylko 2 headed dragon i blinding angel są ciekawe. Te pozostałe są jak dla mnie po prostu dobre.
I niech nastanie Pax Vobiscum
Lendil
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: sob 12.07.2003 17:14

Postautor: Gvynbleid » czw 19.08.2004 11:20

Szczerze mówiąc ogólnikowo mogę ci powiedzieć co ci się w decku przyda niestety nazw nie pamiętam zbyt dokładnie:
Z niebieskich counterspelle i karty przeszukujące bibliotekę (Siedge Owl bardzo dobra na początek bo tania z cztery w deku to odpowiednia ilość), wszelkiej maści walle najlepiej latające bo z tego co mówisz talię raczej chcesz oprzeć na spellach. Przydałyby się jeszcze z cztery Mahamoti Djin (poza lataniem to właściwie vanila cards ale bardzo tanie w stosunku do ataku i obrony).
Z czarnych disxardy z core seta (bardzo dużo możliwości combosów) do tego żeby talię przyśpieszyć mógłbyś wrzucić czar jednorazowo dodający trzy czarne many za jedną (wręcz niezbędne, niestety nie pamiętam nazwy - 4 w talii), Nightmare 4x uniwersalna karta do wszystkich czarnych.

Przyznam szczerze że jeszcze nie spotkałem sie z takim deckiem i nie mam dużego doświadczenia. Ostatnio miałem okazję kupić niebieski deck z wypasionymi kartami - wręcz profesjonalny z wieloma słynnymi kartami - problem w tym że nie był praktycznie wogóle grywalny (siostra mnie rozwaliła swoją zieloną talią :P), ponadto koleś chciał odemnie 200 zł. co może i przekładało się na wartość kart ale na pewno nie na wartość talii, także dobre (drogie) karty to nie wszystko.

Famous cards z ósmej edycji wszystkie są świetne - tidal kraken to właściwie niebieska wersja Rhoxa a Plaguelord jest idealny na ostatnią szarżę :D mającą na celu pogrążyć przeciwnika.

Co do wartości 'bojowej' kart wszystko zależy od tego w jakim decku się znajdują.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Lendil » czw 19.08.2004 17:42

Dzieki. Chwilowo siedze sobie na find magic cards i myśle jakie karty wziąść do decka sądze że zrezygnuje z czarno niebieskiwego na rzecz czarno- czerwonego (ale te goblinki są fajne). Talia bedzie się opierała na szybkim przywoływaniu słabych stworków i sacrificach natomiast czarne karty bedą osłabiać potworki przeciwnika itd. Więc ze wzgledu na sacrifice włoże do talii pare resureck czy jak to tam się nazywa. Ale mam kolejny proplem, nie moge się zdecydiowqać czy brać ggobliny czy dwarfy. Będę musiał pomyśleć. Jak na razie to jestem za dwarfami. Czy mógłby mi ktoś powiedzieć jakie są karty gnomów? Bo jakby co to będe miał gnomy i krasnoludki :D.
I niech nastanie Pax Vobiscum
Lendil
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: sob 12.07.2003 17:14

Postautor: Gvynbleid » pt 20.08.2004 13:48

Nigdy nie spotkałem się z kartą gnoma. Krasnale jako takie nie są dobrymi kritami w magicu. Lendil masz tendencję do pomysłów na bardzo niekonwencjonalne decki - to o czym mówisz w talii czarno-czerwonej nie bardzo się klei i może okazać się słabo grywalna.
W budowaniu decku musi być coś a'la "motyw przewodni", czyli stawiasz albo na umiejętności (ability), na daną klasę stworów albo na uzupełnianie się walorów kolorów - to nie jest regóła ale większość dobrych talii jakie widziałem właśnie miały takie podstawy (np. deck zbudowany na untapach, latający deck czy deck gobliński - same gobliny żadnego innego stworka).

W dodatku Scourge był cały gobliński deck jeśli będzie ci to pomocne; do tego dorzuciłbyś 4 Goblin Kingów i miałbyś wypasioną talię, dwarfy są raczej kiepskim pomysłem.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Lendil » pt 20.08.2004 20:52

W tym tkwi problem. NIe nawidze wręcz kiedy muszę stworzyć coś co jest kolejną kopią czeg0ośtam ( nie lubie tez kiedy ktos inny to robi). Nie sprawi mi to zbytniej przyjemność, keidy wygram dekiem którego idee wymyslil ktos kiedyś i była oa powielana wiele razy. Spróbujcie kiedys wymyślić deck sami od początku. Pare razy widziałem/słyszałem jak deck ktory pozornie niemiał prawa wygrać wygrywał bez problemu. Najważniejszy jest pomysł. I tak grając w Etherlords 2 ( świetna gra ) aiedziałem prawie godzine nad wymyśleniem decka. Aż w końcu udało sie. Pierwsze pare rozgrywek przegałem. A pare nastepnych wygrałem po trupach. Satysfakcja była ogromna. Najtrudniej jest wymyślic jakies ciakwe załorzenie ( najlepiej zeby było oryginalne). A po paru modyfikacjach mozna zrobic cos clkiem skladnego- naprawde warto
I niech nastanie Pax Vobiscum
Lendil
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: sob 12.07.2003 17:14

Postautor: Gvynbleid » pt 20.08.2004 21:01

Ja ci tylko podsówam pomysły - a na decki mam sto pomysłów na sekundę tyle że z kasą trochę gożej :D. W tej chwili wpadłem na pomysł jak udoskonalić mój pierwszy deck (biało-czarny :D) i potrzebuję jedynych 22 kart ; także pomysły na tworzenie i udoskonalanie są praktycznie niewyczerpywalne. I o ile to co pisałeś o biało-czarnych mogłoby być grywalne (i to nawet nieźle) o tyle ten czerwono-czarny jest niepotrzebnie łączony kolorami bo nie wykorzystujesz wzajemnych walorów obu kolorów.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Lendil » pt 20.08.2004 21:13

Ale jaki klimatyczny :D . Dwie siły ( tak na pozór) zła sprzymierzone ze sobą :twisted: . Jednak czarni magowie są gotowi poświęcić, waleczne krasnoludy chaosu do swych niecnych celów :twisted:
I niech nastanie Pax Vobiscum
Lendil
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 61
Rejestracja: sob 12.07.2003 17:14

Postautor: Gvynbleid » czw 21.10.2004 21:15

Właśnie znalazłem w nowym newsie na magicthegathering.com fajny deck czarno-czerwony:

8 Swamp
8 Mountain
2 Barren Moor
4 Bloodstained Mire
2 Forgotten Cave

--------------------------------------------------------------------------------
24 land

--------------------------------------------------------------------------------
0 creatures
--------------------------------------------------

3 Assault/Battery
3 Earthquake
4 Firebolt
4 Night Dealings
4 Pyrite Spellbomb
4 Shock
3 Spark Spray
4 Talisman of Indulgence
3 Talon of Pain
4 Volcanic Hammer

--------------------------------------------------------------------------------
36 other spells

Zawsze intrygowały mnie decki "noncreature", ale ten nie jest taki none jakby się wydawało, co chwilę kładziemy jakieś znaczniki (w wyniku czarów) które potem są wykorzystywane do direct damage - masterpiece :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Yetr » pt 12.11.2004 10:24

Wiem co pisze i wcale się nie pomyliłem .Mam foliowego za $15. A co się tyczy wypasionych kart:

Sparkcaster
Thornscape Familiar
Granite Grip
Penumbra Kavu
Arcane Teachings
Repture
Flametongue Kavu
Elephant Ambush
Mogg Sentry
Thunderscape Battlemage
Volcanic Wind
Calsera Kavu
Amphibious Kavu


Długo mi to nie dawało spokoju :wink: . Gdy to teraz przeczytałem to zrobiłem się czerwno ze wstydu, ponieważ te karty to pospolity shit :? :oops: . Gdy pisałem tego posta (powyżej) to jeszcze sie tak dobrze nie znałem na kartach, dopiero zaczynałem swoją przygode z MtG więc zapomnijcie o tym...

Ps: Od razu mi lepiej ...
" Nie ma zaś prawdy większej nad tę,
że sami z siebie nie mamy nic dobrego,
nasza jest tylko nędza i nicość."


Św. Teresa z Avila
Yetr
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 178
Rejestracja: sob 14.02.2004 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Postautor: Jakub Cieślak » pt 12.11.2004 10:36

Shit happens, że się tak sentencjonalnie wyrażę.
Ja już dawno nie "medżikowałem", jak tak dalej pójdzie to iba się pozbędę karcioszek. Ciekawym, za ile bym puścił. Bo w białych mam kilka fajnych karteluszek, które swego czasu na allegro osiągały ładne ceny.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Gvynbleid » wt 16.11.2004 7:38

Nie bluźnij , sprzedaj karty to przyjade do Warszawy i osobiście skopie ci dupe, admin czy nie ale wszystkiego Ci nie wolno :wink: .

A tak na poważnie, jeżeli masz jakiś kryzys finansowy to zawsze da się coś zrobić, byle nie karty :!: Kiedyś sprzedałem mój Chaosik w WFB bo gotówka mi była potrzebna i teraz bardzo żałuję (swoją drogą przymierzam się znów do kupna :D). Jakubie jak nie chcesz grać to przynajmniej zostaw sobie jedną talię i najfajniejsze karty - na pewno będzie to niezapomniana pamiątka i kiedyś przeglądając te kartoniki łezka ci się w oku zakręci.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jakub Cieślak » wt 16.11.2004 8:07

Jak narazie staram się pozyskać nowe dusze do katowania. Uczę gry moją lubą. Kobitka już zaczyna się wkręcać... :twisted:
Jest nadzieja, czas dopakować czerwoną talię.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Detoks » ndz 05.12.2004 23:24

prośba to może zbyt wielka, ale mógłby ktoś wytłumaczyć w jakimś skrucie oco chodzi w MtG(chodzi mi o zasady gry).
zastanawiam sie nad wciągnięciem sie, albo przynajmniej zainteresowaniem.
jakoze kupuje thorgala wraz z najnowszym albumem został mi wciśnięty "gratis" starter i booster. nawet całkiem ładne karty, moze bym nawet pograł, ale jak widze gra jest w pozycji horyzontalnej pół metra pod ziemią, a MtG chyba jeszcz nie ;)
Powiedziałem, co chciałem powiedzieć
Ty zrobisz, co uważasz za słuszne
gdzie byli detoksi gdy przybyli obcy??
www.maskarada.republika.pl
Awatar użytkownika
Detoks
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 355
Rejestracja: czw 14.11.2002 13:36
Lokalizacja: Arrakis

Postautor: Jakub Cieślak » pn 06.12.2004 10:39

W najokrótniejszym skrócie rozgrywka w MtG przedstawia pojedynek dwóch magów. Magowie ci komponują swoje księgi czarów (czyli talie) wedle własnego mniemania, dzięki czemu każda talia jest unikalna. Podczas pojedynku korzystając z Many (źródła mocy) tworzą całe zastępy atakujących się kreatur, potężne czary ofensywne, ochronne, stosują różne podstępy. Każdy z nich ma po 20 punktów życia, przegrywa ten, który je straci.
Swoją talię możesz budować z różnych kolorów. Kolory symbolizują żywioł, z którego czerpiesz moc do tworzenia czarów:
Biała- z ziemii,
Niebieska- z wody,
Zielona- z lasów,
Czerwona- z gór,
Czarna- z bagien.
I każdy kolor ma swoje unikalne cechy. W białych czarach znajdziesz dużo czarów ochronnych, leczących. W zielonych jest cała masa elfiej magii. W czerwonych najbardziej popularne są gobliny, ale to też kolor czarów typowo ofensywnych: Ognistych Kul, itp. Czarny jest kolorem nekromantów, zatem jest w nim dużo magii wskrzeszającej i wyjątkowo wrednych i podstępnych czarów.

To taki mój najokrótniejszy skrót, choć w tym topicu, jak i w całym dziale spotkasz jeszcze masę opisów MtG autorstwa znakomitych kolegów.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: LOX » wt 11.01.2005 14:34

Już pare lat nie grałem. Ale ostatnio znowu mnie ciagnie. Ale jednak chyba sie nie pogram nie mam z kim(w końcu strefe przeniesli gdzies i nawet nie wiem gdzie) a wiekszosc kart wyprzedałem(jak ktos chce kupic to chetnie sprzedam). Ale jak by byłą okazja to chetnie bym se zagrał w koncu nie ma ma to jak kilka doprych partyjek.
My best hat
LOX
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 92
Rejestracja: śr 05.01.2005 23:12
Lokalizacja: Pruszków

Postautor: Browning » wt 11.01.2005 14:46

Ja swojego pierwszego "decka" kupiłem w 2002 roku. Spotykaliśmy się z kolegami i często graliśmy albo w pentagram, albo w cesarza, twierdzę e.t.c. Ale najczęściej były to "walki" jeden na jeden i we trzech. Mniej więcej po 1,5 roku znudziło nam się to i obecnie prawie nie gramy. Kart trochę mam, więc jakby ktoś chciał kupić... :roll: Ogólnie grę wszystkim polecam, jest tylko mały minus, trzeba wydać trochę kasy żeby sobie złożyć porządną talię :cry: . O i jeszcze jedno, przestaliśmy grać między innymi przez to, że wyszła, tragiczna Ósma edycja. Moim zdaniem magic'e razem z nią straciły swój urok.
"Soldiers never die, they just go to hell to regroup"

Obrazek
Awatar użytkownika
Browning
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 101
Rejestracja: pt 12.11.2004 19:06
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do 'Karcianki'

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron