--->Sting and The Police<----

Coś dla ucha.

Moderator: Sorden

--->Sting and The Police<----

Postautor: Durendal Waldergrave » pn 19.04.2004 17:31

Nareszcie zalozylem ten topic :lol: Nie licze w nim na mnostwo odpisow, bo nie sadze aby z wielu z Was znalo blizej tego artyste. Z pewnoscia jednak slyszeliscie kiedys chocby w radiu jego piosenki takie jak:"Englishman in New York" czy "Roxanne" slynnych policjantow.

Na tym temacie chcialbym, zebyscie napisali jakie jego piosenki lubicie najbardziej, ktore albumy sa najlepsze ? Czy lepiej byloby gdyby Sting nie odszedl z The Police ? Co myslicie o nowym albumie Sacred Love ?? i Wam jeszcze tam do glowy przyjdzie ....... :twisted:

Ja osobiscie bardzo lubie tego wokaliste i bylych policjantow. Moim zdaniem maja swietne texty w ktorych zawieraja sie przemyslane slowa i kilka genialnych prawd, ktore czasem daja mi duzo do myslenia.
Moja ulubiona piosenka jest "Fragile" aby podwierdzic jest genialnosc przytocze slowa:

"Fragile (Words and music by Sting)
===================================
If blood will flow when flesh and steel are one
Drying in the colour of the evening sun
Tomorrow's rain will wash the stains away
But something in our minds will always stay

Perhaps this final act was meant
To clinch a lifetime's argument
That nothing comes from violence
and nothing ever could
For all those born beneath an angry star
Lest we forget how fragile we are

On and on the rain will fall
Like tears from a star like tears from a star
On and on the rain will say
How fragile we are how fragile we are

On and on the rain will fall
Like tears from a star like tears from a star
On and on the rain will say
How fragile we are how fragile we are
How fragile we are how fragile we are " :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: RaF » pn 19.04.2004 18:58

Bardzo szanuję Stinga i nie ukrywam, że słucham go z dużą przyjemnością. Czy stałoby się lepiej, gdyby nie odszedł z The Police? Nie wiem i w moim przekonaniu nie ma sensu prowadzić takich rozważań. Stało się i już - a jak dla mnie to twórczość solowa Stinga nabrała smaku i więcej lirycznego polotu. Ulubioną piosenką będzie chyba Shape of my Heart... Za nastrojowość i dużą emocjonalność wykonania przy oszczędnej w środkach aranżacji. Ot, piosenka do mnie wyjątkowo dobrze trafia ;)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Durendal Waldergrave » pn 19.04.2004 20:38

Rafie w tym momencie urosles w moich oczach ! Stwierdzam, ze na tym forum sa na prawde porzadni ludzie ! Chyle czola :twisted:

Co do Shape of my heart tak jest swietna, u mnie zaraz po Fragile.
O to odejscie Stinga z The Police spytalem, bo on sam uwaza dzis, ze zle zrobil odchodzac, poniewaz ma zdecydowanie mniej sukcesow niz jak byl w policjantach. Czytalem troche ksiazke o policjantach i nie zgadzam sie znim. Moim zdaniem zrobil duzo kariere solowa.
A co myslisz o nowej plycie Sacred Love. Dla mnie jest ona oczywiscie slabsza niz te z poprzednich lat, ale po przesluchaniu jej pare razy znajduje w niej dobre uworki takie jak : Death Man's Rope, Book of my life czy tez Inside :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Alganothorn » wt 20.04.2004 8:44

odejście Stinga z Police zaowocowało 'stępieniem', utratą 'pazura' i drapieżności - nie znajdziemy w solowej twórczości Stinga takich utworów jakie nagrywałwcześniej...
czy to źle, czy dobrze to sprawa szalenie indywidualna - znam szereg osób, które nie uznają w ogóle solowego Stinga uznając, że to nędzne smęcenie bez polotu, dla innych z kolei Police to trudny do zrozumienia fenomen;
mi podchodzi i jedno i drugie, uwielbiam 'Tea in Sahara', tak jak bardzo lubię 'Moon over Bourbon Street' czy 'Russians';
'Shape of my heart' jest piosenką znakomitą, uwielbiam ją nucić kiedy...gram w brydża, ma wtedy dodatkowy zmaczek
;-)
'Fragile' wolę w wersji portugalskiej - to bardzo śpiewny język, melodyjny...pamiętając przesłanie, treść tej piosenki można skupić się wtedy tylko na kwestiach formalnych i emocjonalnych;
ostatnie dokonania mi nie podchodzą, ale szanuję Stinga za ciągłe poszukiwania, ciągłe zmienianie - jego znakomite duety, czy współpraca czysto muzyczna z wieloma artystami z bardzo różnych stron sceny muzycznej budzi mój wielki szacunek dla tego człowieka;
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: RaF » wt 20.04.2004 15:22

Jeżeli chodzi o ostatnią płytę, to mnie osobiście też średnio się ona podoba. Najbardziej do gustu przypadł mi chyba... 'Shape of my Heart' w wersji live :D ('Inside' też ujdzie ;)). Choć nie powiem żebym starał się specjalnie w płytę wsłuchać... Niestety, jakoś tym razem zabrakło u Stinga tego, co najbardziej u niego lubię - klimatu. Jakoś te duety z tej płyty mnie specjalnie nie przekonują.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » wt 20.04.2004 15:26

dla jasności - chodziło mi przede wszystkim o duety nagrywane dla innych wykonawców, w żadnym wypadku nie te z ostatnich płyt...
one mi najzwyczajnie w śiwecie nie pasują - są doskonale zaaranżowane, świetnie zgrane wokalnie, widać duży profesjonalizm współpracujących artystów, ale mi to zupełnie nie odpowiada;
cenić cenię, słuchać - nie słucham
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Durendal Waldergrave » wt 20.04.2004 22:00

Tak juz powiedzialem, tylko niektore przypaly mi do gustu. Jak powiedzial pan Niedzwiedzki: " Na poczatku wydaje sie to totalna klapa, ale po 6-7 odsluchaniach zaczynasz cos znajdowac i stwierdzasz, ze nie taki zly ten album"
Osobiscie tez wole "starszego" Stinga. Tamte piosenki maja cos takiego w sobie, nie wiem dokladnie czy jest to kwestia slow czy muzyki, ale te z Sacred Love sa po prostu gorsze. Dwie przypominaja mi "starego" Sumnera i chyba dlatego najbardziej je lubie ( Death Man's Rope, Book of my life )
Podoba mi sie jednak to co Sting potrafil odnalesc w Mary Jay Blidge. Kobieta spiewa jakis kiszkowaty rap, czy inne gowno, ale ma niezly glos.
On wraz ze swoimi wspolpracownikami wydobyl w niej ukryta sile. Jak Wy uwazacie ?? Imponuje mi ta umiejetnosc, odszukiwania ciekawych ( nie zawsze mi sie podobajacych ) dzwiekow.
Co do Shape of my heart to zgadzam sie z toba Raf i zaluje, ze nie ma jej na albumie All this time...

A jeszcze cos. To co totalnie mnie zalamuje w nowej plycie to 11 utwor. Tak na niego mowie ( Remix Send your love ) Kompletne dno i jak to slysze to sie zastanawiam skad on sie tam wzial ? Chyba tylko po to, aby zapchac plyte !! Slyszeliscie go ?? :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: RaF » śr 21.04.2004 14:00

Algi: wiem, wiem o jakie duety ci chodziło, ja mówiłem tylko o tych z ostatniej płyty ;)
Co do M. J. Blige, to tego co czasem w radiu puszczą nawet da się słuchać, nie jest takie złe. Nie do zachwycania się, ale w tle w sam raz ;) Natomiast ten duet, hm... Jest w nim coś ze Stinga, ale jakoś nie pasuje mi to połączenie tych akurat stylów. No a poza tym (albo przede wszystkim) zabrakło chyba pomysłu na stworzenie jakiegoś kawałka z polotem.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ...::Gaumat::... » śr 21.04.2004 19:30

hmm Sting.. The Police. Dla mnie klasyka. Darzę tego kompzytora szacunkiem. Jego utwory nie raz wywarły na mnie duży wpływ. Jedną z pierwszych piosenek jakie usłyszałem było "Englishman in NY", swoją drogą świetny kawałek. Następnie zacząłem szukać informacji i piosenek na jego temat i w taki sposób w ręce wpadła mi płytka Brand New Day, a potem to się już z górki potoczyło i piosenki pana Żądło stały się najczęsciej słuchanymi. Czy zyskał czy stracł po odejsciu z Police?? hmm dla mnie nie, choć tak jak ktoś wspomniał straciła na wartości jego zadziorność, ale mi to nie przeskadza. Wiem tylko, że koncerty Policjantów gromadziły miliony ludzi, koncerty Stinga także nie gardzą frekwencją... więc cos w tym musi być
Sacred Love to album przeciętny, choć parę kawałków jest niezłych.
"Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro"
J.W. Goethe "Faust"
...::Gaumat::...
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 16
Rejestracja: sob 17.04.2004 13:18
Lokalizacja: Krotek

Postautor: Durendal Waldergrave » czw 22.04.2004 9:10

Gaumat juz nie bede cytowal Twojej wypowidzi, bo musialbym cala. Bardzo podobnie ja zaczaalem sluchac Stinga. Pamietam, ze od zawsze jego utwory "chodzily" obok mnie. Znalem takie jak "Every Breathe You Take" czy " Englishman in NY", ale na "znaniu" sie skonczylo. Byly fajnie i nic wiecej. Pewnego dnia moja mama ( ktora pozdrawiam) pojechala na koncert Stinga do Katowic gdzie promowal swoja nowa wtedy Brand New Day ( do dzis jej wypominam dlaczego mnie nie zabrala :cry: ) i przywiozla plyte. I tak sobie jej zaczalem sluchac i nagle mowie "Kurde niezle to jest" i tak sie zaczelo. Potem net i sciagalem kazde jego piosenki i potem plytki zaczaelem kupowac.
Co do policjantow, a Sumnera to zmienilo sie to wszystko. The Police byli mlodzi, chcieli szalec ( co widac po textach, czy tym jak sie zachowuja na teledyskach) "Roxanne" jest przeciez o prostytucce :twisted: lecz potem stopniowo, coraz wiecej w ich slowach bylo przemyslen, refleksji.
Az do dzis, gdzie kazda piosenka cos dla Stinga znaczy. Po tym zespole doskonale widac jak Sumner zmienial sie. Z szalejacego mlodzienca do czlowieka z przemysleniami ( choc do dzis lubi poszalec )
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Zaothong Shamo » pn 26.04.2004 21:01

hmn...... STING, mógłym duuużo mówić o tym niezwykłym magiku władającym sztuką przekazywania ekspresji i uczuć w niesamowicie powszechny sposób, dając przy tym niezwykła rozrywkę dla zmysłów lekko łaskocząc swoją kunsztownością wyrażania emocji i wartości życiowych w liryczny sposób, przed którym niejeden współczesny poeta mógłby uchylić czoła.
Tyle na ten temat, ale pewnie jeszcze tu wróce.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 12
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Durendal Waldergrave » wt 27.04.2004 19:18

Zaothong Shamo pisze: mógłym duuużo mówić o tym niezwykłym magiku władającym sztuką przekazywania ekspresji i uczuć w niesamowicie powszechny sposób, dając przy tym niezwykła rozrywkę dla zmysłów lekko łaskocząc swoją kunsztownością wyrażania emocji i wartości życiowych w liryczny sposób, przed którym niejeden współczesny poeta mógłby uchylić czoła


Winszuje !! Sam nie znalazlbym bardziej pelnego okreslenia. Sluchasz go Zao czesto, czy tak przy okazji ?? Jak sie zaczela u Ciebie przygoda ze Stingiem ? Bardziej The Police czy sam Pan Żądło ?? ( sorry, ze tyle pytam ) :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Zaothong Shamo » wt 27.04.2004 22:42

Nie musisz przepraszać za to, że dużo pytasz bo przecież na zadawaniu i odpowiadaniu pytań polega między innymi udzielanie się na forum dyskusyjnym.

"Pan Żądło", hehe, zabawne ale od razu przypomina mi się historia tej nazwy, gdy sweterek w paski zainspirował przyjaciela Sumnera do nazwania go pszczółką z żądełkiem :D Od razu przypomina mi się zdjęcie Stinga na jakimś koncercie w tego typu ubranku.

Pamiętam jeszcze, jak byłem mały, utwory policjantów gdy mój ojciec (pozdrawiam :D ) słuchał ich kaset. Ale długo długo nic potem się nie działo, ale te melodie zostały gdzieś tam we mnie i przyszedł taki okres w mym życiu, że te zagubione nutki i słowa stworzyły całość i znów oszołomił mnie ten geniusz. Ale wtedy Sting już był u szczytu kariery solowej więc nic więcej mi nie pozostało jak głębsze zainteresowanie tym artystą.
Czy często słucham? Mam pare płytek i często po nie sięgam ale nie z uporem maniaka, gdy naprawdę chcę odpocząć od tego świata i wynieść się gdzieś na chwile (a nie moge zagrać w RPG:) ) to zakładam słuchawki, zamykam oczy i odpływam razem z rytmem muzyki np. "Shape of my Heart".
Napewno Sting po odejściu od The Police stracił dużo, w jego nowych piosenkach brakuje czegoś i zapewne dostrzegasz tę różnicę, ale uważam że rozpoczęcie solowej kariery Sumnera wiąże się również z korzyściami, widać jakby po utracie zespołu w tę pustkę trafiła dodatkowa energia, dodatkowe uczucia.
Co do płyty Sacred Love to nie uważam jej za totalnej klapy , jednak również nie moge jej włorzyć między najlepsze krążki Stinga. Zauważ jednak, że geniusz który wyrażany jest w słowach piosenek widoczny jest w każdym utworze. Może teraz nie doceniamy tej płyty bo po prostu społeczeństwo nie widzi tego co Sumner, który być może wyprzedza swoją epokę, jak to już u wielu artystów z różnych dziedzin miało miejsce.
Obawiam się tylko, że wielu ludzi dostrzeże ten geniusz dopiero gdy wielki Gordon Matthew Sumner będzie na nas spoglądał spośród obłoków.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 12
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Alganothorn » śr 28.04.2004 8:08

Zaothong Shamo pisze: Zauważ jednak, że geniusz który wyrażany jest w słowach piosenek widoczny jest w każdym utworze. Może teraz nie doceniamy tej płyty bo po prostu społeczeństwo nie widzi tego co Sumner, który być może wyprzedza swoją epokę, jak to już u wielu artystów z różnych dziedzin miało miejsce.
Obawiam się tylko, że wielu ludzi dostrzeże ten geniusz dopiero gdy wielki Gordon Matthew Sumner będzie na nas spoglądał spośród obłoków.

pozwolę się nie zgodzić;
primo - Sting nie ejst dla mnie geniuszem i w jego tekstach nie odnajduję geniuszu...to, że są znakomite, celne, trafne, że są lepsze od tysięcy innych nie czynią z nich tekstów geniusza...
secundo - nowe teksty są szalenie nierówne; ostatnio poświęciłem nieco czasu na samo czytanie tekstów Stinga...są bardzo nierówne, na nowej płycie także, nie ma na niej żadnej, moim zdaniem, perełki;
tertio - śmierć to motyw marketingowy, a duża część społeczeństwa daje sobą kierować specom od marketingu jak tylko oni zagrają...trudno oczekiwać, że takie zainteresowanie przybrałoby bardziej trwałą formę
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Durendal Waldergrave » śr 28.04.2004 22:11

pozwolę się nie zgodzić
Dla mnie Sting ma pare genialnych utworow. Algi nie bierz tych z nowej plyty choc text z Book of my life " I'm gonna live my life in my own way" czy tez "No one can read book of my life" sa naprawde bardzo trafne. Mowisz, ze nie ma nic specjalnego to ja znajde Fragile i slynny z niej text " How fragile we are " czesto powtrzany jest przy roznych sytuacjach, kiedy niby tak mocny czlowiek jest taki kruchy i tak latwo go zlamac. Moze dla ciebie Algi to nic special, ale dla mnie te slowa wiele znacza. " One little smile, you'll be thinking all day " Z pewnoscia jest ego wiele. Na tej plycie nowej jest troche chaosu, bo swiat tez jest inny tez jest bardziej chaotyczny. Na pewno wiesz dlaczego powstalo Sacred Love ?? :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Alganothorn » czw 29.04.2004 8:19

Durendal>
czytałeś kiedyś wiersze? na pewno tak...
pytanie dotyczy jednak czytanie nie tego, co jest w szkole obowiązkowe, ale tego, co czytasz z własnej woli, zupełnie poza nią...
mówisz o geniuszu Stinga, ja kontruję widząc w nim autora tekstów bardzo trafnych, bez dwóch zdań wybitnych, ale na pewno nie genialnych...
dla mnie definicja geniuszu zakłada dużo wyższą poprzeczkę, na tym polega różnica;
nie odmawiam wielkości liryce Stinga, zwłaszcza tekstów z poprzednich płyt, uwielbiam nie tylko ich słuchać, ale i czytać, co w niczym nie zmienia faktu, że zachwycać mogę się jednostką ponadprzeciętną, nie będącą równocześnie ejdnostką genialną...
bliżej geniuszu jest moim zdaniem twórczość księdza Twardowskiego, którego mały tomik leży zawsze u mnie na biurku, bliżej do geniuszu są sonety Szekspira, bliżej jest poetom greckim (antycznym, nie np. Kawafisa, który jest niezły, ale nic poza tym - przynajmniej jeśli o mnie chodzi) i ich fenomenalnemu wyczuciu rytmu, niż Stingowi...
jest znakomity bez dwóch zdań, ale ja nie podciągam tego od razu pod geniusz;
twierdzenia o tym, że 'człowiek tak mocny, a tak kruchy' przewijają się przez wszystkie kultury i tysiące utworów - nie wiem na jakiej podstawie podejrzewasz, że dla mnie nic nie znaczą: rozdziel formę, o której tutaj mówimy od treści, którą artysta przekazuje; nie ma żadnych zastrzeżeń do treści, w kwestii formalnej nie podchodzi mi pod geniusz i tyle;
wielki, znakomity, trafny, doskonały, ale nie genialny
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Zaothong Shamo » pt 30.04.2004 13:13

Widzę że zostały tu wypowiedziane na prawde mądre słowa, Sting jest dla mnie wielką osobą ale podpisuje się pod Alganothornem, że do geniuszu mu brakuje. Geniusz - używając to mając na mysłi Stinga wydaje mi się że słowa te zostały wypowiedziane troche nieprzymaślanie, prawdziwy geniusz to osoba, która po prostu świeci nad innym wykonawcami tak pokazując swoją świetność jak słońce świeci w stosunku do płomienia z zapałki. Może porównanie troche dziwne, ale taka jest różnica właśnie między geniuszem a artystą przeciętnym. Osobiście Stinga postawiłbym na jednej z najwyższych pułek ale na szczycie nie znajdzie u mnie miejsca. Prawdziwym geniuszem był dla mnie Leonardo da Vinci, kto zgłębiał dokładnie jego historię te wie o co mi chodzi, ale to już inny temat.
Durendalu szanuje, że bardzo lubisz stinga i uważasz go tak jak uważasz ale przemyśl dokładnie znaczenie GENIUSZU artysty i zastosuj je do Pana Sumnera.
Słowa są tylko zwykłymi dźwiękami
w rzeczywistości nic nie znaczą.
_________________
Miecz jest śmiercionośną bronią. Sztuka władania mieczem jest sztuką zadawania śmierci.
Awatar użytkownika
Zaothong Shamo
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 12
Rejestracja: ndz 25.04.2004 17:33

Postautor: Durendal Waldergrave » sob 01.05.2004 13:20

Posluchalem Waszej rady Drodzy forumowicze. Posiedzialem troche sam ze soba, posluchalem piosenek Stinga, przeczytalem jego texty, przeczytalem troche jego zyciorys. Nastepnie przypomnialem sobie moje ulubione wiersze i stwierdzam, ze mieliscie racje. Algi chyle czola. Rzeczywiscie jest w tym racja, Sumnera nie porownujmy do geniuszu. Ma on pare na prawde bardzo dobrych utworow, ale na tym sie konczy. Przepraszam za takie nieprzemyslane slowo Genialny. Wam dziekuje za odpowiednie rady.
Kurde po raz pierwszy przyznaje komus racje :twisted:
Fear is a part of the Dark Side,
fear is an angry,
angry is a hate,
hate is a suffering
- Yoda
Awatar użytkownika
Durendal Waldergrave
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: pt 02.01.2004 20:30
Lokalizacja: Krotoszyn ( Wlkp. )

Postautor: Alganothorn » wt 04.05.2004 8:32

tu nie chodzi o to, czy ktoś ma rację, czy nie - tak naprawdę ważne jest tylko dokładne przymyślenie swojej wypowiedzi...
dla większości ludzi 'bradzo mi się podoba', 'ulubiony' i 'genialny' to synonimy - dla mnie jak najbardziej nie, ale przyzwyczaiłem się do tego, tak jak i np. do relacji w tekstach starożytnych, gdzie '10 000' to synonim 'bardzo dużo'
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Funeral » ndz 17.10.2004 16:56

Sting w The Police czy to solowo pisał fascynującą muzyke i mam nadzieje że to się nie zmieni, chociaż nie śledze już dokładnie jego ostatnich dokonań. Pomimo tego bardzo cenie The Police. Sting solow to już troche łagodniejsze nagrania, ale chyba w nich ujawania się naprawde talent tego muzyka.
Keep on rotting , keep on hoping, keep on dreaming
One day maybe, keep on rotting, keep on hoping
Whilst in the real world you...
Awatar użytkownika
Funeral
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 108
Rejestracja: ndz 09.03.2003 17:34
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza


Wróć do Muzyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron