FOPA Front Ochrony Prawdziwych Artystów ;-)

Coś dla ucha.

Moderator: Sorden

FOPA Front Ochrony Prawdziwych Artystów ;-)

Postautor: Jakub Cieślak » ndz 04.04.2004 15:24

No to ja proponuję powołać Front Ochrony Prawdziwych Artystów, w skrócie FOPA. Pierwsza pod ochroną będzie ukochana i okropecznie piękna Birtneeeeej (jak to ładnie powiedział pan z Kabaretu AniMruMru w numerze Tofik), następny Misiu Wiśniewski z jego nowym rewolucyjnym imidżem i po odstawieniu dwójki "ich trojga". Kto następny? To chyba sprawa na nowy topic z przymrużeniem oka...

Tu zgłaszamy nominacje i opinie o naszych ukochanych, ale jakże tępionych przez tak zwaną "inteligencję" artystach przez duże A.
Britniej już wytypowana, Misiu W. także.
W zasadzie jak to się dzieje, że Misiu W. dorobił się własnego showa pod sztandarem TVN prowadzonego przez Sołtysika i Konja (który notabene oficjalnie uznał Misia beztalenciem i niziną muzyki)? Czy rzeczywiście ten "mocny" charkocząco jęczący głos Misia zasługiwał na celebrowanie jego wspaniałej osobowości i dystrybucję ogólnopolską?
Czemu taki intrygująco szołmeński i z pewnością kontrowersyjny, ale jednak coś potrafiący Maleńczuk nie ma swojego teleturnieju, show "Jestem jakim chcecie mnie widzieć"? Przecie on też nie wstydzi się chauturnictwa.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Raven » pn 05.04.2004 21:55

Według mnie Misu W. to takie coś(przecież nie nazwe tego sztuką :lol: ) co zapełniło luke po Disco Polo. Inaczej pisząc to taka muzyka mas i pospulstwa oraz głupiutkich nastolatek. Podejżewam że można by tu jeszcze tony innych wokalistek typu Britney wrzucic (Shakira, Christina Aguilera (czy jak ja sie tam pisze :))) ale to wszystko sprowadza sie do muzyki mas. Większość z użytkowników katedry to raczej ludzie którzy maja bogatsze zainteresowania i starają się wybijać z zwykłej szarości. Dlatego patrząc przez taki pryzmat bardzo dużo muzyki dla nas to straszny kicz. I bynajmniej nie staram się tutaj brońić Miska W. czy też Brytnej. A wracając do tego pierwszego - on ma własny program bo on nie tylko jest kiczowaty - on aż stworzył własną forme kiczu o nazwie Ich Troje oraz brzydki wyraz na W. :) Najwidoczniej pan Maleńczuk jest za mało kiczowaty i nie kochają go miliony 12 letnich dziewczynek :lol:
Shadows ? Hah ! I wield Darkness itself, not mere shadows! Tell me - could a shadow do this?

Fanatyczno Fantastyczne Forum Hysteria
http://hysteria.webd.pl
Awatar użytkownika
Raven
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 68
Rejestracja: pt 11.04.2003 10:14
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Postautor: Tyhagara » pn 05.04.2004 22:26

Eee tam czepiacie się. Misiu W ma swój styl, kiczowaty lub nie, ale jednak ma. Dla tego wyróżnia się pośród innych tego typu artystwów. Moim zdaniem osiągnąć to co on zdołał, jest sztuką, nawet jeśli jest to pożywka dla mas, czyli jak niektórzy ładnie nazywają, kicz.

Ważne jest to, żeby wybić się ponad inne jednostki, jemu to się udało i przy tym nie robi nikomu krzywdy. W prawdzie styl w jakim to osiągnął pozostawia wiele do życzenia, ale jednak. No i nie jest prawdą, że słuchają go tylko nastolatki, jest mnóstwo dorosłych ludzi, którym coś takiego imponuje, to są fani.

Co do Brytni. Ona też ma swój styl, a przynajmniej miała, bo teraz zmieniła. I również wybiła się ponad jej podobne dziewczęta. To sztuka sama w sobie.

Ja osobiście nie lubie takiej muzyki jaką prezentują powyżsi artyści, ale potrafie uszanować to, że osiągneli w swojej dziedzinie sukces. I nie porównywał bym Misia W, do Disco Polo, przede wszystkim z tego powodu, że Misiu stworzył Image i jakiś tam styl Misia W,a Disco Polo to było (może jest) taki nurt którym poddało się wielu, często przypadkowych osób. Misiu W jak by nie patrzeć przypadkowy nie jest, bo próbuje wielu, ale tylko jemu udało się osiągnąć sukces. To samo jest w przypadku Brytni, w Stanach takich 'cudownych dzieci' jest na pęczki. A ci którym się uda, albo są wyjątkowymi szczęściażami albo mają jakiś ukryty talent dzieki któremu osiągają rozgłos.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Jakub Cieślak » pn 05.04.2004 23:56

Raven pisze:Większość z użytkowników katedry to raczej ludzie którzy maja bogatsze zainteresowania i starają się wybijać z zwykłej szarości. Dlatego patrząc przez taki pryzmat bardzo dużo muzyki dla nas to straszny kicz.

Po pierwsze- no wreszcie ktoś zauważył mój temat. Jednak traktujmy go nieco lżej. To po prostu żywa dyskusja o właśnie bożyszczach mas. O pokarmie dla ludu pożądającego spaghetti popu, hamburgerów stylu życia i frytek jako wzorów naśladownictwa. I tak samo nie traktujmy siebie (społeczności katedry) jako górnolotnych analityków rynku masowej papki. Co jak co, ale pośród nas każdy ma swoje małe i duże dewiacje stawiające go na równi z masą i szarzyzną. Są i jednostki absolutnie wybitne, oraz ogólnie reprezentujemy poziom kultury co najmniej przyzwoity. Jednak nie wpadajmy w samouwielbienie, bo jednostki wybitne są wyjątkiem potwierdzajacym regułę, a my jako nieco rozwinięta rodzina dyskutantów stanowimy poletko eksperymentalne dla naszych prób polemicznych.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » wt 06.04.2004 9:17

jeśli miałbym pisać poważnie, to napisałbym, że te postacie nie są dowodem sukcesu sztuki artystycznej, ale marketingowej...
...ale na poważne pisanie nie liczy pomysłodawca
;-)
dorzucam boysbandy - są na wymarciu, ale chodzi o symbol...jak dla mnie to one są symbolem lat 90 w popie, zapoczątkowane NKOTB a zakończone...chyba nawiększym z ostatnich byli Backstreet Boys
:-)
pozdrawiam
ps. girlsbandy też się w tym mieszczą ;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » wt 06.04.2004 9:32

Odnośnie bandów, zaskakujące jak się spojrzy na Ich Troje z tej strony. Trudno ich przecież określić jako wizualnie atrakcyjnych. Żadni z nich wymuskani panowie o nienagannej prezencji, panna trzecia też nie jakaś super barbie z wymiarami prosto spod skalpela. A mimo to wywarli wpływ na ludzi. Ja myślę, że Misio źle zinterpretował popularność grupy jako osobisty sukces. Ja myślę, że ich przeciętność prezencji poddana obróbce audio-wizualnej (te ich całe szoły na koncertach, kiczowate teledyski) była siłą napędową sukcesu. Sam Wiśniewski ze swoim "krzepkim" chrypieniem jest tylko karykaturą skandalizującego szołmena i myślę, że będzie teraz staczał się po równi pochyłej w stronę zapomnienia. On sam nie da rady.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » wt 06.04.2004 9:41

MW ciągnął cały interes, czego dowodem był praktycznie zerowy wpływ roszad w obsadzie na popularność zespołu - liczył się frontman...
< OT - przypomina mi się nowy klip d12 & Eminema :D >
czy MW teraz utonie? to zależy, czy jest w stanie zorganizować sobie podobne przeboje - jeśli tak, to popłynie spokojnie dalej, jeśli nie - skończy się złoty sen gwiazdora;
nie łączę fenomenu zespołu tylko z zespołem, to raczej kwestia wyrazistości frontmana
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Hifidelic » wt 06.04.2004 10:46

...i z całą pewnością jego ciężkiej pracy. Czerwone włosy godzinami rozdawał autografy, jeździł po całej Polsce i się promował. Moim zdaniem jest absolutnym profesjonalistą i na swój sukces zasłużył w 100%.
Fajnie to opisał L. Janerka: (cytat niedokładny, bo z pamięci) "Znam Michała i powiem Wam, że na granie takiej muzyki zdecydował się po długim namyśle. Czy potrafiłby grać coś innego? Nie wiem, ale jakby się napiął i natężył, to pewnie by dał radę".

To że muzyka czerwonych włosów to kicz, nie ma tu nic do rzeczy.

Natomiast z całej pop papki wyekstrahowałbym Madonnę. Mimo tego że jej przeboje można z całą pewnością zaliczyć do popu, nikt chyba nie zaprzeczy, że Frozen, czy nothing really matters to utwory fantastyczne, jeśli chodzi o muzykę właśnie.
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1137
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Alganothorn » wt 06.04.2004 11:17

hifi: przeanalizuj od strony czysto muzczynej piosenki BB, serio;
wsłuchaj się w sama muzykę nie tylko 'sztandarowych' przebojów, ale i całej reszty z ich płyt...
co usłyszysz?
niesamowitą ilość roboty profesjonalistów od tej działki, muzycznie są perfekcyjni - inna sprawa, czy komuś akurat takie brzmienia pasują, ale dopracowanie i jakość rzuca na kolana
nie będę ukrywał, że nie spodziewałem się po nich tego
pozdrawiam
ps. a MW - tak, wielki szacunek dla człowieka, który wykorzystał szansę i odniósł sukces ciężką pracą, ale nie zmienia to oceny sprzedawanego produktu ;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Raven » wt 06.04.2004 17:26

Tyhagara pisze:I nie porównywał bym Misia W, do Disco Polo, przede wszystkim z tego powodu, że Misiu stworzył Image i jakiś tam styl Misia W,a Disco Polo to było (może jest) taki nurt którym poddało się wielu, często przypadkowych osób.


Bynajmniej go do Disco Polo nie porownałem - jak sie uważnie wczytasz napisałem zapełnił luke PO Disco Polo co bynajmnie nie oznacza ze gra jak Disco Polo.

Co do Boys Bandow to sie zgadzam tak samo jak i co do Girls Bandow ale tak jak i w przypadku MW to ogromny sukces komercyjny - jak kazdy wie przyszlo nam żyć w czasach kiedy bez pieniędzy niestety nie ma życia więc każdy jakoś musi zarabiać. Krótko pisząc: Chyle czoła ludzią od marketingu i promowania Michala W. bo odniesli przeogromny sukces. A i tu znowu jest to zapełnianie luki po disco polo - przypomnijcie sobie ile płyt sprzedawała Shaza albo takie Boys.
Natomiast co wpłyneło na ten ogromny sukces to już całkiem inna historia.
Tutaj napisze może cos co pewnie wielu osobą sie nie spodoba. Wg. mnie taka sama sytuacje nastepuje z muzyka i gatunkiem muzycznym jakim jest HipHop polski. Popatrzcie ile ci wykonawcy sprzedają płyt - pomimo tego że prawie każda piosenka jest identyczna (przynajmniej dla mnie:P) sprzedaja tysiące albumów. A wynika to z tego że HipHop już nie jest subkulturą malutką i zamknięta. Teraz jest to kultora masowa wszystkich ogromnych blokowisk oraz miast. Niestety ale chęć zarobienia pieniądza wkrada się prawie wszędzie....
Jakt to śpiewał Kazik - Jak bardzo zmienisz się by sprzedać swą muzyke
(mam nadzieje że nic nie pomyliłem :D)

Pozdrawiam
Shadows ? Hah ! I wield Darkness itself, not mere shadows! Tell me - could a shadow do this?

Fanatyczno Fantastyczne Forum Hysteria
http://hysteria.webd.pl
Awatar użytkownika
Raven
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 68
Rejestracja: pt 11.04.2003 10:14
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Postautor: Tyhagara » wt 06.04.2004 19:28

Dobrze, że poruszyłeś tu sprawę Hip Hopu. Dla mnie wiele z polskich Hip Hopowych zespołów gra po prostu Kicz, taki sam jaki gra MW. Jedyna różnica po między nimi to, mniejsza kasa. Ci artyści Hip Hopowi którzy nagrywają kiczowate płyty na dodatek uważaja się za bóg wie kogo. To słychać w ich tekstach. Fani takich grup często mają pogardliwe podejście do wszystkiego i wszytkich. Uważają że jesli słuchają tak prawdziwej muzyki, wypływającej z serca i przedstawiającej jedyną prawdę, albo cała prawdę o życiu, (które jest przeciez niesprawiedliwe i okrutne), to są kimś lepszym.

Dla mnie to po prostu zwykłe pieprzenie, a muzycznie przedstawiają często wielkie NIC z resztą wokalnie tak samo.
Oczywiście są zespoły które grają prawdziwą muzykę, ale większośc wypłyneła na fali popularności Hip Hopu w naszym kraju. Wkurza mnie tylko to, że ci kiczowaci Hip Hopowcy są często dumni i arogancy, i głównie jest to zasługa owej subkultury.
Tyhagara
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 704
Rejestracja: ndz 11.01.2004 15:30

Postautor: Lechu » wt 06.04.2004 20:44

Michał Wiśniewski.

Michaś, Wisienka, Wiśniu, Micholek, Czerwona Małpka moja kochana, dlaczegóż, ach dlaczegóż tak Cię mój idolu największy ludzie traktują? Przecież ty taki zdolny jesteś, taki umuzyczniony (jest takie słowo?), taki wogóle seksi, a jak Twój anielski charkot słyszę, to me serce drży z rozkoszy, a uszy miód najczystszy zalewa. A gdy Twe czerwone loki widzę, i te białe pasemka które tak zmyślnie i starannie Twoja fryzjerka Ci dorobiła (ach jak ja zazdroszcze tej kobiecie, że mogła ich dotknąć!) to sam gotów jestem swe nędzne kedziory na czerwień, kolor mej miłości do Ciebie ufarbować. Ale na taki słabszy czerwony, jakoże niegodzien jestem nosić tej samej krwistej ognistej czerwieni z odcieniem różu na głowie, lecz jeśli mi pozwolisz, to się do Ciebie upodobnię, bo Twój imydż moją religią, moim natchnieniem, moim zyciem! A Twe srebro, którym tak starannie swe boskie ciało ozdabiasz, te łańcuchy, niczym narzędzia miłosne piekieł, te kolczyki, niczym gwiazdy spadające z nocnego nieboskłonu, ta obroża co niby dla Twego psa kupiona, jak ta Droga Mleczna opasająca Twą boską szyję z której wydobywa się najczystszy śpiew słowiczy, wszystkie te srebrne klejnoty czczę i ubóstwiam, i najlepiej to bym je chciał poczyścić specjalnie dla Ciebie mój Czerwony Michasiu, coby one jeszcze bardziej lśniły, a Ty sam z nimi jaśniałbyś na polskiej i światowej scenie niczym gwiazda w stadium białego karła czy też pulsar jakowyś, i wtedy te wszystkie niewierne istoty dostrzegly by Talent twój niezmierzony, największy w tej części wszechświata, Ah, cóz bym dał, by Twą dłoń uścisnąć, w twe oczy spojrzeć rozbiegane, i słuchać, słuchać po wsze czasy i dłużej, Twego ryku. który skrzydeł mi dodaje. Majątek cały na Twe płyty wydałem, jak tylko jakąś dostrzegam, nie baczę na finanse, lecz kupuję, i za każdym razem z takim samym uwielbieniem słucham, upajając się dzwiękami wydobywającymi się z Ciebie, o mój Idolu, mój bożyszczu, mój Michasiu!
A gdy Ty swe oblicze majestatyczne w Telewizji Niezależnej ukazujesz, gdy dysputy zawzięte z niegodnymi Twej osoby prowadzisz, to wiedz mój Michasiu, żem ja widz Twój oddany, sekunda każda przed odbiornikiem to dla mnie orgazm niekończący się (mogę uzyć tego słowa, nikt i tak już pewnie nie doczytał tak daleko), a reklamy które w przerwach dają niczym te przepaście bezdenne, niczym miny na drodze, przeszkadzają mi w napawaniu się Twym głosem, i imejdżem. Ale ma miłość niezwycięzona, miny i przepaście pokona, bym mógł dalej cześc oddawać facjacie Twej gwiazdorskiej na mym telewizorze pokazywanej. A ramówki animowane, gdzie Twa postać tak przecudownie została zanimowana, skarykaturowana to jak ten deser, gdy już najedzon jesteś, lecz na jego widok znów ci apetyt wraca, by więcej, mocniej i dłużej Twój imydż cudowny podziwiać. Oh mója Wisienko, owocu czerwony niczym serce, które sobie z Twym imieniem wytatuowałem, nic nie jest w stanie wyrazić, jak podziwiam Cię, jak kocham i ubóstwiam. Ale nie przejmuj się, tatuaż nic mnie nie kosztował, sam go wydziergałem, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydałem na Plakat olbrzymi, którym przyozdobiłem piękną ścianę w mym kibelku, gdzie oddaje się kontemplacjom nad Twym talentem, a szum wody spływającej gdy za rączkę pociągnę, o Twym wokalu mi przypomina!
Autograf, którego zaś mi nie dałeś Michale, lecz ja rozumiem, jeszcze niegodnym jestem takiego zaszczytu, a który przerysowałem z Bravo, codziennym obiektem mych modłów i rytuałów, przy akompaniamencie Twych piosenek odprawianych. Marzeniem mym udać się do twej siedziby, i ucałować wycieraczkę Twoją, na której swe buty czyścisz gdy z szołu swego wracasz, bom na więcej niegodzien.
Niech głos Twój zabrzmi w każdej świata stronie, niech ci, co w głuchocie żyją i ślepocie, dostrzegą talent Twój przeogromny, nawrócą się i tak samo jak ja ubóstwiać Cię poczną. I niech w radiu każdym, w telewizji wszelakiej, na koncercie gdziekolwiek, ryk i charkot Twój brzmi, po wsze czasy.
I dłuzej.

Myślę że moja nominacja i opinia jest jasna.
Myślę też, że chyba czas ścianę po mej lewicy z rozpędu pocałować. Stare czasy, to niekoniecznie dobre czasy :D

PS Wolę korniszony ;)
My new Home:
Heroes Home
Obrazek
Awatar użytkownika
Lechu
Lord
Lord
 
Posty: 1638
Rejestracja: pt 06.12.2002 12:41
Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home

Postautor: Lilly » wt 06.04.2004 22:27

Tyhagara pisze:Ja osobiście nie lubie takiej muzyki jaką prezentują powyżsi artyści, ale potrafie uszanować to, że osiągneli w swojej dziedzinie sukces. I nie porównywał bym Misia W, do Disco Polo, przede wszystkim z tego powodu, że Misiu stworzył Image i jakiś tam styl Misia W,a Disco Polo to było (może jest) taki nurt którym poddało się wielu, często przypadkowych osób. Misiu W jak by nie patrzeć przypadkowy nie jest, bo próbuje wielu, ale tylko jemu udało się osiągnąć sukces.


Marketing, marketing i jeszcze raz marketing. A poza tym, owszem, moze i Misio W. jest lepszy od Disco Polo, ale niewiele. I to kicz i to. Discopolowcy tez zarabiali spora kase i tez mieli wlasny program w TV - ale sie w koncu znudzili (to samo wroze naszemu Misiowi)
Sztuka jest wieczna.
Marketing jest zmienny...

A tak jeszcze od siebie, to do plebiscytu dorzucilabym Lzy. Ogolnie paradoksem jest, ze bardzo mi sie podoba, jak graja chlopaki, natomiast nie moge scierpiec tej panienki - strasznie wkurza mnie jej glos. A co wiecej ta cala infantylnosc ich tekstow - nie wiem dlaczego, ale dla mnie to od nich bije naiwnoscia (nie zebym miala cos do naiwnosci, ale co za duzo to nie zdrowo). A w pewne ferie to myslalam, ze zwymiotuje jak uslysze "Agnieszke" jeszcze raz...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » śr 07.04.2004 7:45

odnośnie hh: ja nie widzę w tym nurcie muzycznym specjalnie dużo kiczu - nie więcej, niż w każdym innym...
sytuacja jest taka, że w każdym gatunku (ok - muzyka klasyczna jakoś się broni) pojawia się kicz i muzyka o charakterze wybitnie komercyjnym...
owszem, każdy gatunek do ogólnej kwestii pojęcia 'komercyjność' ma inne podejście: hh i punk z założenia winny być alternatywą, pop to kwintesencja wysokiej sprzedawalności, ale w każdej z tych 'nisz' znajdziemy muzykę robioną tylko pod publiczkę sterowaną przez wielki aparat marketingowy...
nie w tym rzecz, że problemem jest granie tego, co ludzie kupią - istotnym elementem jest to, że za taką muzyką rzadko stoją twórcy muzyki, a częściej spece od marketingu, taka i cała różnica...
swoją drogą, tak już btw, rozbawiło mnie niedawno, kiedy takie same aegumenty, jakie padają tutaj przeciwko hh słyszałem z ust kilku kolesi pod adresem metalu...a jak jeden dodał, że 'nie słucha, ale wie, że metal jest mało wart' to już m isię zrobiło w ogóle bardzo wesoło
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lilly » śr 07.04.2004 11:26

Alganothorn pisze:swoją drogą, tak już btw, rozbawiło mnie niedawno, kiedy takie same aegumenty, jakie padają tutaj przeciwko hh słyszałem z ust kilku kolesi pod adresem metalu...a jak jeden dodał, że 'nie słucha, ale wie, że metal jest mało wart' to już m isię zrobiło w ogóle bardzo wesoło


Rzeczywiscie dobre... Coz, przyznam sie poczatkow tez podobnie podochodzila do hh. Pozniej stwierdzilam, ze skoro juz mam cos krytykowac, to wypadaloby posluchac. Zrobilam to i jakos specjalnie zdania nie zmienila. HH jest skierowany do pewnej grupy spolecznej, ktorej "ideologii" wcale nie rozumiem, wiec ich "sztuki" tez nie rozumiem. Zreszta jest cos takiego jak dobry hh, bo mialam okazje posluchac - chociazby Fisz. A cala reszta, ktora jest wszedobylska jest dla mnie po prostu plytka.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » śr 07.04.2004 11:43

Lilly pisze:Rzeczywiscie dobre... Coz, przyznam sie poczatkow tez podobnie podochodzila do hh. Pozniej stwierdzilam, ze skoro juz mam cos krytykowac, to wypadaloby posluchac. Zrobilam to i jakos specjalnie zdania nie zmienila. HH jest skierowany do pewnej grupy spolecznej, ktorej "ideologii" wcale nie rozumiem, wiec ich "sztuki" tez nie rozumiem. Zreszta jest cos takiego jak dobry hh, bo mialam okazje posluchac - chociazby Fisz. A cala reszta, ktora jest wszedobylska jest dla mnie po prostu plytka.

muszę przyznać, że jeśli zamienimy 'hh' na 'metal', a 'Fisz' na 'Metallica' to będzie mniej więcej to, co usłyszałem...
;-)
a żeby nie było OT, bo o hh jest odrębny topic: co sądzicie o fenomenie disco polo? zupełnie serio pytam - dlaczego było tak modne i dlaczego już prawie nie jest...'prawie', bo poza 'wielkimi miastami' na imprezach ciągle to króluje...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: RaF » śr 07.04.2004 12:01

Marketing marketingiem, ale sam marketing niewiele by zdziałał, gdyby ludzie zwyczajnie nie chcieli słuchać takiej muzyki. Nikt ci nie każe niczego lubić ani kupować, co najwyżej może zachęcać. A nie zachęci żadnym sposobem (no, chyba że przemocą ;)), jeśli zwyczajnie nie będzie się tego chcieć. Kwestia sukcesu Ich3 leży raczej w tym, że ludzie w większości szukają prostoty i wpadającej w ucho melodyjki. Takie bardziej niszowe gatunki, jak rock, jazz czy klasyka wymagają (przeważnie :)) skupienia podczas słuchania. Pop można zapuścić raz i niech sobie gra, do wychwytywania melodyjki nie trzeba się wcale wsłuchiwać w niekiedy bardzo subtelne, jak w np. przypadku muzyki klasycznej zabiegi. Takie plug&play ;)

Jeśli o Disco Polo chodzi, to była to raczej taka moda, ale że zaczęła kojarzyć się z wiejskimi imprezami, przeto miastowi zaraz zaczęli krzyczeć, że to obciach i w ogóle. Fakt faktem, że muzycznie była to papka gorsza nawet od większości komercyjnego popu, chociaż i tutaj zdarzali się wykonawcy z przymróżeniem oka patrzący na ten fenomen (Bogdan Smoleń ;), pamiętam, że DP parał się też Krawczyk, choć ten raczej smętne balladki tworzył). Trochę perełek by się nawet znalazło, ale infamia objęła cały gatunek i tak już zostało.
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Lilly » śr 07.04.2004 12:33

RaF pisze:Marketing marketingiem, ale sam marketing niewiele by zdziałał, gdyby ludzie zwyczajnie nie chcieli słuchać takiej muzyki. Nikt ci nie każe niczego lubić ani kupować, co najwyżej może zachęcać. A nie zachęci żadnym sposobem (no, chyba że przemocą ;)), jeśli zwyczajnie nie będzie się tego chcieć. Kwestia sukcesu Ich3 leży raczej w tym, że ludzie w większości szukają prostoty i wpadającej w ucho melodyjki. Takie bardziej niszowe gatunki, jak rock, jazz czy klasyka wymagają (przeważnie :)) skupienia podczas słuchania. Pop można zapuścić raz i niech sobie gra, do wychwytywania melodyjki nie trzeba się wcale wsłuchiwać w niekiedy bardzo subtelne, jak w np. przypadku muzyki klasycznej zabiegi. Takie plug&play ;)


Wedlug mnie troche uprosciles. Otoz w marketingu wlasnie chodzi o to, zeby tak omotac czlowieka, zeby mu sie wydawalo, ze on chce tego sluchac, co mu podtykaja. Co do prostoty, to ja ja lubie... nalezy jendak rozroznic prostote od pustoty. Swietnym przykladem prostoty w muzyce jest chociazby Anathema - ich utowry nie sa jakos bardzo skomplikowane muzycznie - czasami 3 akordy na krzyz. A jednak ladunek emocjonalny jak ma w sobie ich muzyka jest nie do opisania.

Co do gatunkow muzyki, to moze jazz rzeczywiscie, klasyka - po czesci, a juz rock to zupelnie nie wydaje mi sie jakis trudny w odbiorze. Albo na przyklad rozne rodzaju folku, siegania do korzeni. Nie jest to, co wymaga jakiegos wielkiego skupienia. To wszystko jest kwestia reklamy. Jak cos leci w radio czy w TV na okraglo, to sila rzeczy wpada w ucho. Potem ludzie maja takie wrazenie, skoro to jest popularne, to pewnie fajne, albo tez, ze sluchanie czegos jest w modzie. Znam takich, ktorych gusta muzyczne sa ksztaltowane tylko przez to, co modne - a takich ludzi jest wiele.

A zalamuje czasami fakt, ze spoleczenstwo daje sie tak oglupiac. Ich3 to ja nawet nie klasyfikuje do zadnego gatunku muzycznego. To jest taka papka - nie najgorszej jakosci, bo DP jest gorsza - ale jednak papka. A przeciez nie wszystko, co sie popem zwie jest kiczowate. Chociazby Kayah - bardza ja cenie i podoba mi sie jej muzyka. Tez czasami lubie posluchac popu, tez zdarzaja sie w tym gatunku takie piosenki, ktore mi sie bardzo podobaja.

Co do samego DP, to nigdy sie jakos nie zastanawialam nad tym fenomenen - przynam sie, ze jest on dla mnie do dzis nie zrozumialy. Jednakze jego nagle znikniecie tlumacze tym, ze jak cos probuje sie podawac za sztuke, a w rzeczywistosci nia nie jest, to po prostu nie przetrwa proby czasu

Alganothorn pisze:muszę przyznać, że jeśli zamienimy 'hh' na 'metal', a 'Fisz' na 'Metallica' to będzie mniej więcej to, co usłyszałem...


Wyglada na to, ze stoje po drugiej stronie barykady :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Alganothorn » śr 07.04.2004 14:59

fenomen DP wpisuje się w popularność tak Ich Troje, jak i najprostszego popu: chodzi o prostotę;
tu nie chodzi o rozgraniczenia 'prostota' a 'pustota', tu chodzi o prostotę formy i prostotę przekazu: tekst jest prosty jak budowa cepa, tematyka: miłość i okolice, a linia melodyczna tak prosta, żeby nawet impotent muzyczny dał radę zanucić...
chodzi o coś, co nie przeszkadza, nie wymaga myślenia, jest automatycznie rozpoznawalne i przyswajalne bez konieczności wsłuchiwania się;
co więcej, warto zwrócić uwagę na to, że teksty na ogół są wyraźnie śpiewane, co stanowi pewne odróżnienie od np. niektórych odnóg metalu
;-)
DP ciągle jest bardzo popularne, o czym miałęm pecha przekonać się jakiś czas temu na weselu; dla jasności: wesele osób ze stolicy organizowane tuż pod nią, ponoć najlepsze miejsce weselowe...:-) jak ktoś chce arcydowcipnie komentować fakt, że chodzi o Warszawę i jej gusta muzyczne to zapewniam, że tak samo jest w przypadku wielu innych miast - Disco Polo to po prostu muzyka przy której można tańczyć nie myśląc o niczym innym: ma wyraźny rytm, refren, który możesz po 10 sekundach słuchania powtarzać samemu...obciach? a czym jest obciach? można abwić się przy wszystkim...
aha, wesele opóściłem dość szybko z powodów muzyki i konferansjera...
DP trzyma się mocno, na zabawach i weselach śpiewa się i Budkę Suflera i Abbę i Milano...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lilly » śr 07.04.2004 16:36

Alganothorn pisze:tu nie chodzi o rozgraniczenia 'prostota' a 'pustota', tu chodzi o prostotę formy i prostotę przekazu: tekst jest prosty jak budowa cepa, tematyka: miłość i okolice, a linia melodyczna tak prosta, żeby nawet impotent muzyczny dał radę zanucić...
chodzi o coś, co nie przeszkadza, nie wymaga myślenia, jest automatycznie rozpoznawalne i przyswajalne bez konieczności wsłuchiwania się


No chyba rozumiem co masz na mysli. Nadal jednak wydaje mi sie to troche nie do ogarniecia moimi kategoriami pojmowania muzyki. Bo ja sie wcale nie zastanawiam nad tym czegos slucham. Czy to jest metal, czy klasyka, czy rock, czy pop, czy tez jeszcze cos innego. Czesto sobie rozna muzyczka leci w u mnie tle (bo nie lubie ciszy - rozprasza mnie :wink:). Oczywiscie, czasami, jak mnie cos najdzie, to analizuje muzyke.

Alganothorn pisze:co więcej, warto zwrócić uwagę na to, że teksty na ogół są wyraźnie śpiewane, co stanowi pewne odróżnienie od np. niektórych odnóg metalu
;-)


Ja osobiscie jestem raczej milosniczka tych bardziej melodyjnych odmian i rzeczywiscie troche czasu minelo zanim przekonalam sie do pozostalych. Powiedzmy, ze w nich nastawiam sie raczej na czesc instrumentalna (hmm... moze to jest to myslenie, o ktorym piszesz :?)

Alganothorn pisze:DP ciągle jest bardzo popularne, o czym miałęm pecha przekonać się jakiś czas temu na weselu; dla jasności: wesele osób ze stolicy organizowane tuż pod nią, ponoć najlepsze miejsce weselowe...:-) jak ktoś chce arcydowcipnie komentować fakt, że chodzi o Warszawę i jej gusta muzyczne to zapewniam, że tak samo jest w przypadku wielu innych miast


Tez mialam okazje byc na takim weseli, na ktorym wszyscy bardzo sie dziwili, dlaczego nasza czworka nie chce tanczyn. A nas po prostu juz skrecalo...
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 942
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Raven » śr 07.04.2004 16:45

Hymmm a ja musze napisac proste sprostowanie - co do HH chodzilo mi tylko o muzyke mas oraz o sukces marketingowy. Bo jeśli chodzi o HH to jest to temat tak rozlegly ze nie da sie generalizowac. Były i nadal powstaja kawałki HH które staraja sie zawrzeć jakis głebszy przekaz. To samo jesli chodzi o metal - jest sporo kiczu jak i sporo wartosciowej muzyki.

A teraz chcialbym zwrócić uwage na brytyjską kapele jaką jest The Darkness - przez jednych uwielbiana - przez innych wręcz znienawidzona. Na wyspach są niesamowicie popularni - zdobywają prestiżowe nagrody. Hymm ja osobiscie ich lubie bo podoba mi sie to że piosenki wpadają w ucho. I tu znowu chodzi mi o sukces marketingowy - bardzo czesto wiąże się on z pojęciem mas. Im coś ma zarobić wiekszą kase tym bardziej powinno odpowiadać przeciętnemy Janowi Kowalskiemu czy też Jhonowi Smithowi. Niestety część tego to kicz ale zawsze zdarzy się wyjątek. Więc myśle że tak naprawde w 100% kiczowatych muzyków jest nie wielu i kicz zależy głównie od tego który słucha tej muzyki a nie od tego który wykonuje.
Shadows ? Hah ! I wield Darkness itself, not mere shadows! Tell me - could a shadow do this?

Fanatyczno Fantastyczne Forum Hysteria
http://hysteria.webd.pl
Awatar użytkownika
Raven
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 68
Rejestracja: pt 11.04.2003 10:14
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Postautor: Alganothorn » śr 07.04.2004 16:56

the Darkness są bardzo bliscy memu sercu z racji umiłowania przez moją piękniejszą połowę piosenki 'I still believe in a thing called love' i klipu do niej, a także z racji tego, że...i mi się podoba
;-)
generalnie uznaliśmy wspólnie to za świadomą parodię zespołów w typie Thin Lizzy, albo Europe (nie, nie zestawiam ich razem - chodzi tu raczej o estetykę :-) ), problem w tym, że w paru wywiadach kolesie mówili o swojej grze bardzo na serio i z pełnym przejęciem...misją piosenkarzy itp, itd...
:?
nie mam pojęcia - jeśli się nabijają, są w tym świetni, jeśli są zupełnie serio - też fajnie, ale wolę wizję pierwszą
:-)
plusa mają też za to, że nie znosi ich idol mas Jon z Bon Jovi - fakt, że on ich nie lubi to niezła rekomendacja
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Raven » śr 07.04.2004 17:03

Alganothorn pisze:generalnie uznaliśmy wspólnie to za świadomą parodię zespołów w typie Thin Lizzy, albo Europe (nie, nie zestawiam ich razem - chodzi tu raczej o estetykę :-) ), problem w tym, że w paru wywiadach kolesie mówili o swojej grze bardzo na serio i z pełnym przejęciem...misją piosenkarzy itp, itd...


Wsumie ja też ich ustawiam jeśli chodzi o to na tamte lata mniejwięcej. Myśle że wszyscy Ci wielcy "Mas Idole" poprostu im zazdroszcza :P (teraz to zabrzmiało jak chaotyczna obrona Michała W. :D Przecież to wszystko to tylko kłamstwa z zazdrości!! :D)
Shadows ? Hah ! I wield Darkness itself, not mere shadows! Tell me - could a shadow do this?

Fanatyczno Fantastyczne Forum Hysteria
http://hysteria.webd.pl
Awatar użytkownika
Raven
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 68
Rejestracja: pt 11.04.2003 10:14
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa

Postautor: Alganothorn » śr 07.04.2004 17:11

o Thin Lizzy wspominam o tyle, że są to ich 'oficjalni' idole - the Darkness wzoruje się na nich, przynajmniej jeden z członków zespołu na każdym wywiadzie ma koszulkę tego zespołu...
jak na razie znajduję w ich estetyce elementy poczucia humoru, poza tym mają niesamowite koncerty - ekspresja porównywalna z mało którym zespołem (tak jak i miłą niespodzianką był koncert Linkin Park - też w żadnym wypadku nie ma mowy o zestawianiu tych zespołów, chodzi o jakość koncertów :-) )
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: RaF » czw 08.04.2004 0:24

Lilly pisze:Wedlug mnie troche uprosciles. Otoz w marketingu wlasnie chodzi o to, zeby tak omotac czlowieka, zeby mu sie wydawalo, ze on chce tego sluchac, co mu podtykaja. Co do prostoty, to ja ja lubie... nalezy jendak rozroznic prostote od pustoty. Swietnym przykladem prostoty w muzyce jest chociazby Anathema - ich utowry nie sa jakos bardzo skomplikowane muzycznie - czasami 3 akordy na krzyz. A jednak ladunek emocjonalny jak ma w sobie ich muzyka jest nie do opisania.

Jeśli chodzi o marketing, to rzeczywiście uprościłem, ale to celowo. Inna sprawa, że marketing zaczyna się już na etapie planowania produkcji, potem obejmuje całe stadium powstawania produktu (w tym wypadku płyty), a potem organizowaniem szeroko rozumianego rozgłosu. Dlatego tak wielu muzyków skarży się, że wielkie wytwórnie wywierają na nich presję, że chcą, by grali po ich myśli, etc. Szczególnie debiutanci mają tutaj trudno, bo zespoły uznane mogą być zostawione samym sobie - fakt, że sprzedały tyle-to-a-tyle płyt grając tak, jak grają, o czymś świadczy.

Co do prostoty, to nie miałem na myśli takiej prostoty w sensie oszczędności dźwięków, którą sam również cenię (choć wszystko zależy od całego szeregu warunków). Z tą prostotą chodziło mi o coś takiego, jak Algi napisał: "proste jak cep".

Lilly pisze:Co do gatunkow muzyki, to moze jazz rzeczywiscie, klasyka - po czesci, a juz rock to zupelnie nie wydaje mi sie jakis trudny w odbiorze. Albo na przyklad rozne rodzaju folku, siegania do korzeni. Nie jest to, co wymaga jakiegos wielkiego skupienia. To wszystko jest kwestia reklamy. Jak cos leci w radio czy w TV na okraglo, to sila rzeczy wpada w ucho. Potem ludzie maja takie wrazenie, skoro to jest popularne, to pewnie fajne, albo tez, ze sluchanie czegos jest w modzie. Znam takich, ktorych gusta muzyczne sa ksztaltowane tylko przez to, co modne - a takich ludzi jest wiele.

Właśnie o to mi chodzi. Rock rockiem, przeciętny zjadacz chleba pewnie umiałby ci powiedzieć coś niecoś o rockowych kawałkach, jakie usłyszał w radiu czy w zobaczył w telewizji. Ale rock to jednak wymaga już tej odrobiny wtajemniczenia, szczególnie takie jego odmiany, gdzie po scenie biegają postrzeleńcy w makijażu i ogólnie rzecz ujmując dziwnie się zachowują ;) Nie mówię już o tym, że sama melodyka, szczególnie ta agresywna, może przy pierwszym kontakcie odrzucać tych 'niewtajemniczonych'. Niektórzy usłyszą jakiś cięższy kawałek i od razu powiedzą 'to jest to'. Ale większość nie. I tu zaczynają się schody. Ty jako osoba słuchająca metalu/rocka (jeden diabeł) nie zwracasz na to może uwagi, ale dla osoby postronnej wsłuchanie się w melodykę może sprawiać trudności. Wiem z autopsji, były takie czasy, że i mnie uszy więdły od posłuchania takiej muzyki :) Ale z czasem nauczyłem się słuchać. Tyle tylko, że przeciętnemu człowiekowi coś takiego, jak nauka słuchania muzyki nie mieści się w głowie. A jeśli nawet, to odrzucać może fakt, że na naukę słuchania poświęcić trzeba jednak czas, włożyć w to trochę wysiłku i samozaparcia. W dzisiejszych czasach wszyscy zawsze walą po linii najmniejszego oporu, nie zadają sobie dodatkowego trudu, 'bo i po co?', żyją tym, co chwila przyniesie. Może siedzenie od rana do wieczora w placówce edukacyjnej tudzież robocie to po części usprawiedliwia, wszak kiedy się wraca do domu, to się zazwyczaj mało co chce robić, nie wspominając już o dodatkowym zaangażowaniu mózgownicy w jakieś zadanie :)

Lilly pisze:A zalamuje czasami fakt, ze spoleczenstwo daje sie tak oglupiac. Ich3 to ja nawet nie klasyfikuje do zadnego gatunku muzycznego. To jest taka papka - nie najgorszej jakosci, bo DP jest gorsza - ale jednak papka. A przeciez nie wszystko, co sie popem zwie jest kiczowate. Chociazby Kayah - bardza ja cenie i podoba mi sie jej muzyka. Tez czasami lubie posluchac popu, tez zdarzaja sie w tym gatunku takie piosenki, ktore mi sie bardzo podobaja.

Ich3 ma jedną zasadniczą cechę in plus - wpadające w ucho melodie. Sam przyznam, że niektóre słucha się całkiem przyjemnie. Potem pod prysznicem gwizdać można ;) Dodatkowo potrafili utrzymać zainteresowanie mediów sobą, co też im się chwali (bo to sztuka wbrew pozorom niełatwa). Właśnie przeczytałem, że MW przymierza się do zgolenia swojej ognistej fryzury do korzeni - oczywiście przy publiczności :)

A że coś jest papką to nie znaczy jeszcze, że nie może się okazyjnie podobać nawet osobom z bardziej wyszukanym gustem. Poskakać przy wszystkim można ;)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jakub Cieślak » czw 08.04.2004 6:33

A miał to być lekki wątek i przyjemny- raczej żartobliwy. Co ja narobiłem... :D
Odnośnie Ich Troje- oni MIELI melodie łatwo wpadające w ucho. Nie wiem, może to niesłuszne wrażenie, ale obecne kompozycje samotnego Misia są już zdecydowanie mniej wpadające w ucho i żadnej nie umiem powtórzyć- ani tekstu, ani zagwizdać. A rzeczywiście największe ich hiciory pomimo największych starań właziły do mózgu i człowiek nieświadomie mógł je przygwizdywać, czy (o zgrozo!) kilka słów z tekstu przypomnieć sobie.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » czw 08.04.2004 8:13

nie JC - nie potrafisz ich zanucić bo...nie ma ich w TVP i radiu co chwilę...
teraz TVP promuje Łzy, a przynajmniej do niedawna ostro promowało i cała Polska potrafi zanucić kilka ich przebojów - tu ma mniejsze znaczenie sama piosenka, większe - nakład marketingowy włożony w jej rozpowszechnianie...
gdyby nie TVP Ich Troje nigdy nie zdobyliby takiej popularności, nie byłoby na to szansy - dostali ją i wykorzystali w każdym calu, teraz odebrano im tę możliwość i 'jadą', albo raczej MW 'jedzie, na zdobytej już pozycji rynkowej
tu tkwi 'zagadka' - jak nie masz gdzie usłyszeć, jak nie bombarduje Cię z każdego głośnika, z każdej przerwy reklamowej, to i nie kojarzysz piosenki...
pozdrawiam
ps. topic jest lekki, łatwy i przyjemny jak facjata MW - czego chcieć więcej? ;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » czw 08.04.2004 9:09

Dementuję plotki jakobym umiał cokolwiek zanucić z melodii autorstwa Łez, nie umiem też zacytować nic z Budki Suflera (która swego czasu była mocno katowana), popularny dość ostatnio Maleńczuk nie zdołał zaszczepić mi nic ze swojej radosnej twórczości poza "misia a, misia be" i "enedue rabe, Putin dmucha żabę" i ciężko jest zagwizdać mi tą bądź co bądź prostą melodię. Katowane ostatnio w radiu kawałki soul pomieszane z rapem i polski hip hop (nazw kapel i tytułów nie nauczyłem się niestety, pomimo usilnych starań radiowców, którzy po prostu na każdej stacji to puszczają w kółko) też nie są do powtórzenia pod prysznicem dla mnie.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » czw 08.04.2004 9:14

pomijając fakt, że wyjątki potwierdzają regułę ( ;-) ), Maleńczuk był promowany tylko ze wspominaną przez Ciebie piosenką a Budka - z 'Balem' i 'Tangiem';
Łzy to ta, co 'ktoś ma zostać jeszcze na chwilę' (jakikolwiek to ma tytuł - niestety, nie mam pojęcia), kandydatka do Eurowizji i tyle;
Ich Troje natomiast zdołało wypromować kilka piosenek, zanim zniknęli, z 'sępami miłości' na czele
:-)
tu nie chodzi o to, że słyszysz podobne rzeczy w radiu i telewizji, ale o to, że słyszysz to samo - o ile chodzi o przebój, który akurat jest 'na topie', jak np. 'Toxic' czy 'Jak zapomnieć' to jest to w pełni zrozumiałe, ale TVP miałą jakąś dziwną 'misję' promowania polskich 'artystów' - wypromowała Ich Troje...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » czw 08.04.2004 9:24

Swoim postem pragnąłem Ci wskazać, że pomimo katowania mnie za pomocą radia i telewizji panowie redaktorowie tych mediów nie są w stanie zaszczepić mi nic z tej twórczości, póki nie jest banalnie melodyjna i tekstowo chwytliwa.
Łzy oczywiście kojarzę dobrze za "Agnieszkę", ale ostatnie ich utwory nie osiągają już tego poziomu- przynajmniej w moim przypadku.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: RaF » pt 16.04.2004 22:37

Właśnie miałem przyjemność (a jak! bardzo miło mi się śmiało ;)) przesłuchać sobie kawałek Jeanny omawianej tu niedawno grupy Ich Troje. Przeróbka zacnej piosenki Falco. Dla poprawienia humoru polecam szczególnie monologi Wiśniewskiego. Miodzio! :D
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa


Wróć do Muzyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość