Czy namiętnie słuchasz muzyki klasycznej (instrumentalnej)??

Coś dla ucha.

Moderator: Sorden

Czy namiętnie słuchasz muzyki klasycznej (instrumentalnej) ???

Tak ...
15
44%
Róznie to bywa (raz tak raz nie)...
13
38%
Zdecydowanie nie !!! ...
4
12%
Wolę korniszony :O) *
2
6%
 
Liczba głosów : 34

Czy namiętnie słuchasz muzyki klasycznej (instrumentalnej)??

Postautor: Avathar » sob 28.12.2002 21:32

Ankietka :) Ja słucham :) Gdyż jej perfekcja mnie powala !
Proszę , uzasadnijcie swoje głosy !


Może jeszcze sprostuje ...

* Ten punkt dodany jest na życzenie Chomskiego :)

P.S. Szpan ! Już 100 postów :)
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1267
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: RaF » sob 28.12.2002 22:02

Korniszonów jeszcze nikt nie wybrał :mrgreen:. To i ja też nie, a co. Inna sprawa, że w istocie namiętnie słucham klasyki/instrumentalu (byle dobrego! :P). Dlaczego? Bo nie ma lepszego sposobu na "klimatyzowanie się" :> A moc dziesiątków instrumentów współgrającej w idealnej harmonii przebić może nawet najgorszą rąbaninę metalową :P
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Lechu » sob 28.12.2002 22:43

Świetnie RaF to ująłeś:

moc dziesiątków instrumentów współgrającej w idealnej harmonii


Większośc muzyki jakej słucham to muzyka instrumentalna (trudno żeby soundtracki były w całości śpiewane), chociaż nie wszystkie utwory są może klasyczne (czytaj: orkiestra).
Bardzo często wokal zbyt odwraca uwagę i człowiek nie zagłębia się tak w warstwę instrumentalną. Dlatego muzyka instrumentalna potrafi stworzyć naprawdę niesamowity klimat, człwoiek wsłuchuje się w każdy instrument, zachwyca jego brzmieniem, melodią, podziwia w jak piękny sposób instrumenty współgrają ... Uwielbiam to. Wsłuchiwanie się w każde, najdrobniejsze brzmienie, każdy dźwięk.
My new Home:
Heroes Home
Obrazek
Awatar użytkownika
Lechu
Lord
Lord
 
Posty: 1664
Rejestracja: pt 06.12.2002 12:41
Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home

Postautor: Avathar » sob 28.12.2002 22:50

Lechu pisze:Bardzo często wokal zbyt odwraca uwagę i człowiek nie zagłębia się tak w warstwę instrumentalną.


Ale muszę dodać że takie mieszanki muzyki instrumentalnej z śpiewem (np. chórami) są świetne. Na przykład mogę dać ścieżkę dzwiękową z Dwóch Wież( i Drużyny). Nadal zachwycam się tą muzyką. Te mieszanki są dla mnie jak afrodyzjak ...
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1267
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Lechu » sob 28.12.2002 23:05

Avathar --> Jeśli chór uznać za wokal to oczywiście, instrumentalna + chór to coś niesamowitego :)
My new Home:
Heroes Home
Obrazek
Awatar użytkownika
Lechu
Lord
Lord
 
Posty: 1664
Rejestracja: pt 06.12.2002 12:41
Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home

Postautor: RaF » sob 28.12.2002 23:09

:DDDDDDD
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Avathar » sob 28.12.2002 23:10

RaF pisze::DDDDDDD


Chyba sie wygłupiłem :oops: :oops:
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1267
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: RaF » sob 28.12.2002 23:24

spox ;) jesteś u swoich ;)
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Avathar » ndz 29.12.2002 10:37

RaF pisze:spox ;) jesteś u swoich ;)


Się wie :P :)
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1267
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: '//iedzmin » ndz 29.12.2002 18:27

Namietnie moze nie ale lubie.... i slucham
Obrazek
Awatar użytkownika
'//iedzmin
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1339
Rejestracja: ndz 06.10.2002 9:44
Lokalizacja: Currahee

Postautor: Sorden » pn 30.12.2002 13:15

Muzyka klasyczna.... Jest fajna... szanuje ja, ale zadko slucham :(
Jakos wole troche inny klimat...
To na tyle !:D
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1256
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Alganothorn » czw 13.03.2003 18:09

Bardzo często słucham klasyki, gdyż...
:-)
...cenię harmonię, zwłąszcza w sztuce, zwłąszcza w muzyce - ona może być ukryta (jak w muzyce współczesnej i mam na myśli lutosławskiego, a nie np. backstreet boys ;-) ), ale jest; w klasyce słuchać ją bardzo dobrze...te współgrające instrumenty, całę sekcje, powracające tematy - to akurat idealnie widać w muzyce baroku, z całym jej przepychem i jednocześnie prostotą środków;
bardzo lubię atmosferę sali koncertowej, czy to filharmonii, czy to kameralnej, jest niepowtarzalna...zamykasz oczy i jesteś w innym świecie, czujesz muzykę sercem, a nie...uchem ;-)
nie chodzi o to, że nie słucham niczego innego, albo, że takiego efektu nie można uzyskać z inną muzyką, ale klasyka jest w tym najlepsza; rzecz jasna mówię o swoim przypadku...
inny powód to zabawa w odnajdywanie tematów klasycznych we współczensej muzyce - mogą być proste do znalezienia, jak 'canon' pachelbela w 'c u when u get there' coolia, mogą być lepiej schowane, ale zabawa jest tak samo dobra...
jeśli mam ująć to jednym zdaniem, to ta muzyka do mnie przemawia i tyle :-)
pozdrawiam
ps. oczywiście nie kocham jednakowo całej muzyki klasycznej i albinoni stoi u mnie wyżej niż taki brahms...
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lord Turkey » sob 15.03.2003 15:38

Czasami lubię posłuchać, ale pytanie brzmi: czy namiętnie lubię jej słuchać więc moja odpowiedż brzmi-nie

Korniszony coś nie mają powodzenia :D juz 12 osób zagłosowało a korniszony ciągle 0% :wink:

Pozdraiam i mam nadzieję że ktoś polubi osamotnione korniszony :wink:
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2960
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Kywalker » sob 19.07.2003 11:01

Chociaż ostatnio sporo słucham kawałków tzw. j-pop-u, to wciąż muzyka klasyczna jest moją ulubioną. Szczególnie podobają mi się utwory Kanno Yoko i Johna Williamsa.
"Ware wo tadashiku isameru mono wa waga shinari;
Ware wo tadashiku homuru mono wa waga tomonari;
Ware ni omoneru mono wa waga tekinari."

- Nihongo no shingen
Awatar użytkownika
Kywalker
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 123
Rejestracja: ndz 13.07.2003 10:00
Lokalizacja: ...from the Galaxy far, far away...

Postautor: Angbandrider » pt 01.08.2003 22:31

Chariots of fire rulez :D. Całkowicie się zgadzam jeżeli chodzi o "klimatyzowanie" się, muzyka idealna do czytania książki lub sesji RPG. Polecam Vangelis, Howarda Shore'a, Gregorianów i Requiem Mozarta, to ostatnie może w sam raz do kopania grobu ale ja lubie taki klimat :D.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 278
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: Alganothorn » sob 02.08.2003 22:07

Ang - jeśli lubisz coś takiego, to polecam Adaggio Barbera i kolejne Albinoniego...powinno podpasować
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Angbandrider » sob 02.08.2003 23:47

dzięki, całkiem niezłe :D. A ja polecam soundtrack z Gladiatora - mastah. A co do namiętności, to ta muzyka nie jest tylko dobra do sesji RPG czy Klimatyzowania się, jest dobra do miłosnych uniesień a zwłaszcza do ... :D, no bo metal tu chyba nie pasuje chyba że ktoś lubi sadło-masło :D.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 278
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: Alganothorn » ndz 03.08.2003 17:50

kolejne w podobnym klimacie: 'Moonlight sonata' (czyli 'sonata księżycowa') van Beethovena, koniecznie w interpretacji Rubinsteina...wciska w fotel (z resztą wrzuciłem chyba kiedyś recenzję tego do...'recenzji' na 'muzyce' :-) );
'Intermezzo' Mascaganiego też może się spodobać ewentualnie
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Angbandrider » pn 04.08.2003 11:25

Toccata i fugga H mol - Jana Sebastiana Bacha (ta taka muzyczka rodem z Transylvanii :D), wymiata w sam raz podchodzi pod czarną mszę, klimaty rodziny Adamsów i tym podobne. Polecam również ten sam utwór w wykonaniu Vanessy Mae.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 278
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: bejzkik » pt 15.08.2003 21:34

To jaka w końcu klasyczna czy instrumentalna?
bejzkik
Książę
Książę
 
Posty: 2343
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Alganothorn » pt 15.08.2003 21:48

ja wolałem skupić się na klasycznej, ale sporo osób chyba nie do końca rozumie to pojęcie...a przynajmniej nie tak, jak ja
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: RaF » pn 25.08.2003 1:16

w temacie są obie więc nie widze problemu :)
aa zapomniałbym o słynnym Dvoraku z jego 9 Symfonią!
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: bejzkik » pn 25.08.2003 12:26

Ale rozróżnienie nie do końca jest oczywiste :)
bejzkik
Książę
Książę
 
Posty: 2343
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Alganothorn » pn 25.08.2003 17:14

nie jest oczywiste?
a z jakimi kompozytorami masz trudności przy podziale klasyka - instrumentalna?
współczesna muzyka orkiestralna, powiedzmy Penderecki, jest chyba raczej klasykiem, niż instrumentalistą, prawda?
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: bejzkik » pn 25.08.2003 17:38

No wiesz nigdy nie uważałam grimfanga za konsumenta kultury wysokiej i przymykałam oko na jego niechęć, tak do współczesnej muzyki, jak to ładnie ujałeś orkiestralnej jak i niektórych nadętych symfonii muzyki klasycznej

A dla mnie muzyka klasyczna zawsze kojarzyła się z pewnym okresem w historiii muzyki
bejzkik
Książę
Książę
 
Posty: 2343
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Alganothorn » pn 25.08.2003 17:50

generalnie pojęcie muzyki klasycznej ma dla mnie znaczenie dwojakie:
z jednej strony chodzi o muzykę, jak to ujęłaś 'pewnego okresu' w jej historii, z drugiej - o pewne podejście do 'tematu', o kontynuację - tutaj właśnie pojawia sie muzyka symfonicza/orkiestralna, która poniekąd zasługuje na miano takiej klasycznej od strony formalnej (jeśli możemy taką ustalić w kwestii sztuki...chyba jednak możemy ;-) )...tyle, że bardzo mi trudno mówić o muzyce życjących kompozytorów jako o klasyce - to pojęcie poniekąd zawiera w sobie przypisanie do pewnego rodzaju kanonu, zespołu dzieł, które powinny być znane każdej osobie, która chce uważać się za kulturalną (czytaj: obytą z kulturą...żeby słuchając 'Canonu' Pachelbela nie rzuciła - o, koleś zerżnął z 'C U when you gete there'...;-) )
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Angbandrider » wt 02.09.2003 22:00

To jest jak z prostokątem i kwadratem. Muzyka klasyczna jest instrumentalna ale nie każda instrumentalna jest klasyczna.

Do kanonu instrumentalnej (i przy okazji filmowej) chciałbym dorzucić jeszcze Basila Poledourisa (twórce muzyki m. in. do "Conana barbarzyńcy").
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 278
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: Alganothorn » śr 03.09.2003 14:23

wiesz Ang, takie założenie kwadratowo - prostokątne nie wnosi nic do sprawy wyznaczników muzyki klasycznej, a to jest chyba ważniejsze: co wyróżnia klasyke na tle ogólnej instrumentalizacji...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Angbandrider » śr 03.09.2003 17:33

No faktycznie nie ukazuje wyznaczników, ale przynajmniej precyzuje troche terminy zawęża kręg (niestety jestem za tępy żeby ukazać twarde niewzruszone regóły dla muzyki klasycznej czy instrumentalnej). Mi to ułatwia rozpoznanie - bo "teoria kwadratowo-prostokątna" jest, było nie było logiczna.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 278
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: Alganothorn » śr 03.09.2003 18:49

zawęża krąg? moim zdaniem nie za bardzo, po prostu zaznacza przynależność muzyki klasycznej do instrumentalnej w żaden sposób ich od siebie nie odróżniając - stwierdzenie, że są różne bez podania różnic nie na wiele sie zdaje...no, poza zaznaczeniem takiego faktu, ale o tym, że pojęcia nie są tożsame chyba wszyscy wiemy...
:-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: bejzkik » śr 03.09.2003 21:39

Albo inaczej, trzeba okreslić co nazywamy muzyką instrumentalną, i dopiero wtedy ją dzielić
Wg mnie muzyka klasyczna to określony okres historyczny (ale muszę sprawdzić jaki dokładnie)
bejzkik
Książę
Książę
 
Posty: 2343
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Alganothorn » śr 03.09.2003 21:47

a ja swoje zdanie już zaprezentowałem wcześniej
;-)
jeśli uznajemy, że klasyka mieści się w instrumentalnej, to raczej należy oddzielić klasykę, a nie zajmować się wyznacznikami instrumentalnej...przynajmniej takie jest moje zdanie
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: RaF » czw 04.09.2003 14:27

Muzyka klasyczna
W tym przypadku muzyka ma wiele imion, zależnych od formy, ilości wykonawców, funkcji utworu. Do najczęściej używanych imion należą:

Symfonia - utwór na orkiestrę symfoniczną, budowa oparta o cykl sonatowy (którego I częścią jest zazwyczaj allegro sonatowe).

Koncert - najczęściej w nazwie pojawia się instrument na który koncert jest przeznaczony (koncert na fortepian, klarnet, spotyka się koncerty na orkiestrę np. Lutosławskiego, Bartoka). W formie tej współdziałają (rywalizują) elementy wykonawcze, najczęściej instrument solowy i zespół orkiestralny. Klasyczny koncert składa się z 3 części (szybka, wolna, szybka, czyli - allegro sonatowe, część wolna w formie ABA, wariacji lub innej; rondo lub allegro sonatowe).

Sonata (np. fortepianowa) - kiedyś tą nazwą określano wszelkie utwory instrumentalne, pod koniec XVIII w. wykształciła się w klasycznej postaci, składa się z 4 lub 3 części, w formie podobnej do symfonii lub koncertu. Nazwa ta odnosi się do form solowych lub kameralnych, ale, np. sonatę z udziałem trzech instrumentów nazywa się triem.

Suita - utwór instrumentalny złożony z kilku samodzielnych tańców, z biegiem czasu w suitach zaczęły pojawiać się obok tańców również utwory nietaneczne np. słynny "Peer Gynt" E. Griega, składający się wyłącznie z części nietanecznych. Obecnie niektórzy tym mianem określają zbiory krótszych, kontrastujących utworów, również połączonych w większą całość.

Czy utwory YES można nazwać suitami ? Z klasycznego punktu widzenia nie, gdyż nie występują w nich tańce, forma często jest nieregularna. Są to utwory wokalne. Jednak współczesne rozumienie słowa 'suita' dopuszcza taką możliwość. Wówczas suitę rozumiemy jako dłuższy, wielowątkowy utwór, złożony z dość kontrastujących elementów.

Wariacje - utwór składający się z wyrazistego tematu oraz z kilku odcinków (wariacji), w których cały temat lub tylko jego motywy ulegają różnym przemianom (J. Habela). W utworach YES często pojawiają się fragmenty wariacyjne, jednak nigdy całe utwory nie są typowymi wariacjami.

Pieśń - rozkwit tej formy przypada na okres romantyzmu, jest to krótki (trwający zazwyczaj kilka minut) utwór wokalny do tekstu poetyckeigo

Biorąc pod uwagę liczbę wykonawców mamy: trio, kwartet, kwintet itd.

Poemat symfoniczny jest utworem programowym, bez ustalonej ściśle formy. Wobraża, sugeruje pewne określone treści literackie np. "Przygody Dyla Sowizdrzała" Ryszarda Straussa (nie miał nic wspólnego z rodziną Straussów, którzy komponowali walce).

Inne imiona muzyki klasycznej: uwertura, opera, oratorium, pasja, msza, stabat mater, requiem, balet... Są również utwory o nazwie oryginalnej, występującej tylko raz w historii muzyki np. "Muzyka na instrumenty strunowe, perkusję i czelestę" Beli Bartoka, wiele utworów Witolda Lutosławskiego i in.

Artykuł zaczerpnięty ze strony http://yes.iq.pl/opinie/analizy/wykladterminologia.php

Wiele przemawia mi za tym, by miast określenia "muzyka klasyczna" używać "muzyka poważna", które w zasadzie jest tożsame, a jednak zawiera w nazwie pewną swoją definicję... kurde, co ja mówię... :P
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3521
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: bejzkik » czw 04.09.2003 16:03

No i problem się rozwiązał
bejzkik
Książę
Książę
 
Posty: 2343
Rejestracja: sob 10.05.2003 11:27
Lokalizacja: sosnowiec/krakow

Postautor: Alganothorn » czw 04.09.2003 21:39

a moim zdaniem nie - podane są jakie rzeczy wchodzą w skład muzyki klasycznej, jednocześnie nie zamykając furtki dla innych...
i tak nie znajdzie się raczej takiej definicji - ta raczej kwestia pewnego rodzaju wyczucia i osłuchania
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Następna

Wróć do Muzyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron