Ewolucja... (czyli czego sluchales, a czego teraz sluchasz)

Coś dla ucha.

Moderator: Sorden

Ewolucja... (czyli czego sluchales, a czego teraz sluchasz)

Postautor: Sorden » śr 08.10.2003 0:01

Wiecie... tak sie zastanawiam jak to jest...
W moim wypadku bylo tak:
Zaczolem (chyba jak wiekrzosc z was) od typowego beznadzijnego popu... typu Fun Factory, BSB, Space Girls... potem zaczolem interesowac sie komercyjnym rokiem... Korn itp... Nastepnie przyszedl czas na Metal... Az wkoncu na muzyke mniej znana (w sumie dzieki klarkowi bo on mi tego mase dal)... czyli Ambient, Dark Wave itp... Slucham tez mase sountrakow do Filmow i Anime...
W moim wypadku zaistniala tu mala ewolucja gustu... jestem ciekaw jak to u was wyglada ??!!
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1255
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Wampirek » śr 08.10.2003 20:02

Po pierwsze pisze sie Spice Girls ;)
A tak o mnie to ja zaczynałem od Fun Factory, potem Spice Girls i podobne. Potem przyszła pora na Red Hot Chili Peppers. Ich słucham do dziś bo naprawde nieźle grają. Od jakiś 2 lat słucham też szeroko pojętego metalu. Ostatnio zainteresowałem się muzyką klasyczną w połączeniu ze współczesnymi brzmieniami. Reasumując to rock i metal przewarzają w mojej płytotece.
Statsuje ?? Pisz na gg ...
- - - - - - - - - - - -

"...Aniołami nie jesteśmy - aniołami czasem bywamy..."
Awatar użytkownika
Wampirek
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 87
Rejestracja: sob 27.09.2003 18:26
Lokalizacja: Z krainy pomiędzy niebem a ziemią...

Postautor: Sztickin » czw 09.10.2003 7:48

Ewolucja gustów to chyba cecha każdewgo z nas. U mnie to było dość specyficzne... muzyki nie słuchałem przez długi okres prawie wogóle, tylko to co w TV puścili albo Smolenia w Disco Relaxie :) . Dopiero w 97 roku w moje ręce wpadł Rammstain i tak się zaczęło z szeroko pojętym metalem. Zaraz potem doszedł ambient i dzięki Walecznemu Sercu soundtracki z filmów... Później właściwie jedyne co do tego doadałem to folk.
I chyba tak już zostanie.
Sztickin
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 546
Rejestracja: pn 14.07.2003 17:10
Lokalizacja: jestem?

Postautor: Alganothorn » czw 09.10.2003 11:34

u mnie jest to nie tyle ewolucja, ile ekspansja
:-)
po prostu nie tyle zmieniam słuchana muzykę, ile słucham coraz więcej, coraz bardziej różnorodnej;
początki, czyli muzyka od kołyski, to the Beatles, Led Zeppelin, Deep Purple i te okolice; szkoła podstawowa to dodatek klasyki, rocku i pogranicza rock/pop, a także samego popu; koniec postawówki, to instrumentaliści elektroniczni mniej lub bardziej, z Jarrem, Vangelisem, Oldfieldem, a także Kitaro i Vollenweiderem; ogólniak - metal, raczej lżejszy, dużo filmówki, muzyka 'etniczna' (ale nie w ujęciu typowym; po prostu folk szkocki i irlandzki, trochę muzyki Dalekiego Wschodu); koniec ogólniaka - soundtracki z anime, czasami coś z ambientu; studia - otarłęm się o każdą muzykę, absolutnie każdą...
:-)
a teraz, dzięki ukochanej, doszła 'kompletna' scena z Seattle, Jane's Addiction i mniejsze zespoły, o których nawet nie słyszałem do tej pory, i których nazw zapamiętać jakoś nie mogę...na razie
pozdrawia
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Hifidelic » czw 09.10.2003 12:54

Podstawówka - polski punk, od klasy 6 byłem trashmetalowym ortodoxem, (wyjątkiem był zespół Kamanda Pinka Fłojda, którego słucham po dziś dzień).
W ogólniaku trafiłem na Massive Attack i Prodigy - to był niezły strzał w czapkę (1993r). Od tamtej pory sam zajęłem się komponowaniem hardcoreovego industrialminimaltotaltransteknodopierdolu :), a słuchałem już praktycznie wszystkiego - muzyki poważnej, filmowej, wschodniej, afrykańskiej, indiańskiej, Industrialnej a lot, jelektronicznej mnogo, modułowców (od czasów xtd, scorpika), a miłość do ostrzejszych brzmień mi została do tej pory.
Dzięki tej liście ostatnio trafiłem na fajny zespół (podziękowania dla Klarkaasztona) - Elend.
Pop mi tylko jakoś umknął - z popu to w zasadzie głównie NiN i Rammstein ;)
[/list][/list]
Obrazek
Debian Sid i jest git!
Awatar użytkownika
Hifidelic
Spammer!!!
Spammer!!!
 
Posty: 1453
Rejestracja: ndz 13.07.2003 18:27
Lokalizacja: Uroczysko

Postautor: Shizm » czw 09.10.2003 12:57

U mnie zas to mialo sie tak:
NAjpierw to siostra sluchala metalu i to bardzo szeroko pojetego (lacznie z tymi kapelami, co to swinie maja na wokalu albo wymiotyjacego pawiana), A moja drobna osoba byla skazana na te meczarnie.
Jak w kazdym mlodym umysle, tak i w moim pojawila sie chec buntu, no to se techno i HH zaczolem sluchac. Trwalo to mniej wiecej dwa lata, miedzy 14 a 16 rokiem zycia.

No i oczywiscie wielki comeback zapoczatkowany checia nauki gry na gitarze, no a z tym sie wiazalo sluchanie duzej ilisci polskiego (no i czasem zagranicznego) rocka. Po tem rock stawal sie coraz nudniejszy i nudniejszy, no i oczywiscie musialem siegnac po cos mocniejszego.

No a reszte to powinniscie znac ze starych topickow tego dzialu :mrgreen;

Pozdrawiam!!!!!!!!!
A dream that will come true is not a real dream
Obrazek
Awatar użytkownika
Shizm
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1483
Rejestracja: wt 12.11.2002 11:09
Lokalizacja: Guild Wars [MARS]

Postautor: Avathar » czw 09.10.2003 14:02

hmm ... ja pamiętam ,że kiedyś (jak byłem tyci :P ) to Disco Polo lubiłem :] Potem przyszedł (około roku) HH i techno. Teraz HH i Techno (oraz DP :) ) poszły w kąt. Preferuje Elektro-pop , Rock i inne mocniejsze brzemienia. Oczywiście grzechem byłoby nie wspomnienie o tym ,że dzięku Lordowi Lechowi mam teraz cały zakres muzyki instrumentalnej (choć też nie zawsze) do słuchania :) Tnx Lechu !

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1267
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Lubek » czw 09.10.2003 17:36

Oj, aż wstyd się przyznać, ale na początku było Fun Factory, Aqua i ogólnie pojęte dicho, a były to wczesne late podstawówki i nie miałem pojęcia (tzn. bardzo niewielkie), o czym wokalistki tych zespołów śpiewały. Potem miałem kilkuletnią przerwę i bodajże w siódmej klasie pojawiła się Metallica... Ciągle pamiętam, jak chodziliśmy do kolegi posłuchać tego zespołu i poudawać, że to my gramy ich utwory ;). Ogólniak to już dalej metal - doom, black, death i gotyk. Od roku zaś doszły do tego: Tori Amos, Dead Can Dance, muzyka klasyczna i ogólnie muzyka z metalem niekojarząca się ;) (ale metalu słucham nadal).
Oczywiście jest do dość pobieżny opis, bo gdzieś tam jeszcze zapodziały się Vanessa Mae, Enigma czy tez Rammstein i Manson.


lubek
no i jestem
Awatar użytkownika
Lubek
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 788
Rejestracja: czw 13.03.2003 17:17

Postautor: D.Kain » pn 13.10.2003 21:51

U mnie wygląda to tak, że słuchałem nie tyle ciągle czegoś innego, tylko coraz więcej coraz różniejszej muzyki.
Zacząłem od amerykańskiego punk-rocka (NOFX, Lagwagon...) potem doszła do tego Nirvana, później Foo fighters, Radiohead, Nine inch nails... soundtrack do Requiem for a dream :lol: ... Bethoveen :lol: ... Muse i cała masa innych, poszerzających horyzonty artystów i zespołów :D
D.Kain
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 146
Rejestracja: pt 08.11.2002 0:14

Postautor: Chaon » wt 14.10.2003 8:15

Na początku było wszystko co w TV - głównie techno i jakieś dance, potem przyszło trochę rocka, np. Aerosmith, następnie Korn, Metallica, za nim Ironi, na jakiś czas Sepultura i Slayer. Zaczęła się eksploracja metalu - power, black, gothic metal, następnie zacząłem poznawać gotyk, trochę death, w międzyczasie wsłuchując się w Dead Can Dance. Z czasem słuchałem coraz więcej gotyku, a coraz mniej metalu, zacząłem poznawać dark ambient i darkwave, zainteresowały mnie też wszelkiej maści soundtracki - z gier, filmów, anime :)
Pozdrawiam
Czy nie czujesz całą swoją duszą jak staliśmy się niczym bogowie?
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1921
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Lilly » śr 15.10.2003 18:37

Moja przygoda z muzyka zaczela sie bardzo wczesnie. A wszystko przez moich rodzicow, ktorzy poznali sie w chorze ;D (stad tez moje zamilowanie do muzyki renesansowej, bo akurat jak bylam u mamusi w brzuszku, to sie przygotowywali do jakiegos koncertu o tematyce renesansowej).

No ale przejdzmy do czasow mojego pobytu na tym swiecie. Muzyki u mnie sluchalo sie od zawsze, glownie rocka i popu (ale tego z wyzszej polki ;). Poza tym troche poezji spiewanej - Turnau i te klimaty. Na poczatku podstawowki bylam tez wielka fanka Elektrycznych Gitar.

Pod koniec podstawowki zaczelam sluchac tego, co wszyscy: Spice Girls, Ace of Bace itp... Ogolnie taka muza, ktora sie grywalo w na dyskotekach dla malolatow. Stan taki trwal w zasadzie do czasu, gdy poznalam Ravena :) ZAczelo sie spokojnie od Metallici. Potem Anathema, a pozniej to juz poszlo. Raven sluchal tego duzo, wiec wpadlo mi w ucho - teraz nawet deathu czasami poslucham, chociaz wole kilmaty o bardziej rozbudowanej melodyce wokalu :wink: - na przykald gotyk.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lilly
Lady
Lady
 
Posty: 1091
Rejestracja: wt 09.09.2003 10:13
Lokalizacja: Wrocław/Częstochowa (Moonglade)

Postautor: Breja » wt 21.10.2003 1:17

U mnie wszystko zaczeło sie od Michaela Jacksona i jego albumu Thriller na szpulowym magnecie taty :D
Potem pamiętam wczesną podstawówke i ogólnie pojete "przeboje",później zacząłem słuchać punka(Dezerter,Ga-Ga,Resist),póxniej Proletaryat,tak było do liceum.
W ogólniaku słuchałem sporo techno,gatunków nie wymienie ale ale to było takie bardzo Londyńskie granie(w końcu jestem z Łodzi 8) )i klasyczna,później Depeche Mode (techno,klasyczna i DM zostały do dzisiaj) , później muza filmowa.
Teraz słucham po prostu dobrej muzy.
Ale metalu nie słuchałem nigdy i jakoś nie zamierzam.

pozdrawiam
Mamo !! Dzieci w szkole się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem - płacze Jasiu - mamo!!, mmaaamo, mamoooooo.....
Awatar użytkownika
Breja
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 392
Rejestracja: czw 20.03.2003 0:34
Lokalizacja: z dupy

Postautor: Siliann » czw 23.10.2003 22:57

Osobiście słuchałam tylko muzyki zdatnej do tańca, pop, disco, cokolwiek byle się dało do tego potańczyć, więc wszelki metal odpada.

Ale po 4 latach liceum gdzie wszyscy koledzy i przyjaciele to metale człowiek nabiera sentymentu.

Prawdziwy przełom nastąpił gdy kochani koledzy puścili mi NIN, po prostu nie potrafię wstać jeśli nie usłyszę choć jednej ich piosenki na przebudzenie i dobry dzień. No a rezem z nimi idą wszystkie zespoły z którymi grają, grali i w ogóle :)
Siliann
Awatar użytkownika
Siliann
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 4
Rejestracja: pn 15.09.2003 20:25
Lokalizacja: Dolina mgieł

Postautor: Azirafal » pt 24.10.2003 11:28

LOL! A ja myślałem, że byłem jedynym miłośnikiem Fun Factory w Polsce! :mrgreen: Swego czasu dostałem ich płytkę na urodziny (hmmm? nie pamiętam, które... dawno, jeszcze w podstwawówce :) ) i była to pierwsza moja własna płyta. Ale słuchać, to słuchałem już wcześniej - dużo klasycznego rocka i bluesa (ojciec tego naokrągło słuchał i nadal słucha), Michael Jackson (uważałem go kiedyś za najlepszego piosenkarza świata :) ). Od kiedy pamiętam ciągle towarzyszyła mi muzyka jednego z najlepszych zespołów wszechczasów - Queen. No w podstawówce słuchałem głównie popowego szajsu (nigdy nie przepadałem za techno, a na widok hh mam zawsze odruch wymiotny). Od liceum zacząłem słuchać "ostrzejszej muzyki" - trochę rocka, metalu (wszelakiego), darkwave, industrial, szeroko pojęta alternatywa (mój ukochany Dead Can Dance i VAST)... I to prwadę mówiąc zostało mi do dziś. Oprócz tego doszło ostatnio (trochę za sprawą różnych indywiduów :twisted: ) dużo muzyki z anime (za co pomstuje mój brat, bo ciągle tego słucham :P ). I tyla...
If you don't stand for something you'll fall for anything.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 2138
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Lechu » śr 12.11.2003 17:37

"Muzyka" była dla mnie słowem obcym aż do końca podstawówki. Wcale nie dla tego, że kojarzyło mi się z pewnym przedmiotem, którego nienawidziłem :wink:
Wtedy to słuchało się byle czego, najczęściej radia, ale nie przypominam sobie żeby coś zrobiło na mnie większe wrażenie. A na pytanie: "czego słuchasz?" odpowiadałem dumnie: "niczego".
W średniej kochanej szkole przyszedł jednak przełom - Enya. Mam do dziś jej wszystkie płyty (tfu, kasety) i z miłą chęcią wracam do tej muzyki. Poza nią, z muzyki komercyjnej, podobała mi się Celine Dion, ale ta dawna, bo to co teraz ona wyprawia, to aż wstyd się przyznać że się jej słuchało, lubiłem i lubię The Corrs, i w sumie jeszcze dziś coś tam wpada mi w radiu w ucho, ale sporadycznie.
Bo wszystko zmieniło się gdy zacząłem oglądać anime - muzyka jednak mało dostępna jak się nie ma internetu. Dopiero odkąd mam połączenie ze światem, moje zainteresowania muzyczne mogły się rozwijać. Obecnie, 99.9% muzyki której słucham stanowią soundtracki. Z Anime, i z gier. W zupełności wystarcza mi obracanie się w tych klimatach. Mam tu techno, orkiestrę, dycho (cze Azi :P ), nawet i ciężkie brzmienie. Mnogość artystów i zespołów również jest plusem, bo w sumie bardziej liczy się to skąd jest dana muzyka, a nie kto ją zrobił (pomijam fakt, że najbardziej liczy się czy się podoba :) ).
I teraz już nie mówię "niczego" :mrgreen:

EDIT - zapomniałem o Queen, ojciec ma świra na punkcie tego zespołu. Mi się też podoba, biorąc pod uwagę że słyszę to od małego :D
My new Home:
Heroes Home
Obrazek
Awatar użytkownika
Lechu
Lord
Lord
 
Posty: 1664
Rejestracja: pt 06.12.2002 12:41
Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home

Postautor: Sorden » czw 13.11.2003 1:32

Lechu pisze:"Muzyka" była dla mnie słowem obcym aż do końca podstawówki. Wcale nie dla tego, że kojarzyło mi się z pewnym przedmiotem, którego nienawidziłem :wink:
Wtedy to słuchało się byle czego, najczęściej radia, ale nie przypominam sobie żeby coś zrobiło na mnie większe wrażenie. A na pytanie: "czego słuchasz?" odpowiadałem dumnie: "niczego".

Ja jednak uwazam ze to tez byla muzyka ! Czy nie miales wtedy jakis ulubionych zespolow ? Ja wtedy strasznie lubilem Scatman John (nie wiem czy dobrze pisze) Nie zaliczylbym tej plyty do byle czego, bo koles niezle dawal :D
Pzdr!
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1255
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Lechu » czw 13.11.2003 2:02

Ja nie mówię, że to nie była muzyka, tylko że wtedy nic dla mnie nie znaczyło to co słyszę. Dlatego też nie potrafię nic wymienić - nie mam tak dobrej pamięci. Pamiętam New Kids on the Block! Kumpel miał ich kasetę, przynosił magnetofon, i mnie tym katował. Drugi uwielbiał Majkela Dzeksona, miał cały pokój obwieszony ich plakatami. A mnie po prostu to nie ruszało :D
Co jest dziwne, biorac pod uwagę to jak teraz lubię słuchać muzyki, i jak często to robię. Widocznie człowiek musi odnaleźć swoją ścieżkę muzyczną :mrgreen:
My new Home:
Heroes Home
Obrazek
Awatar użytkownika
Lechu
Lord
Lord
 
Posty: 1664
Rejestracja: pt 06.12.2002 12:41
Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home

Postautor: Alganothorn » czw 13.11.2003 8:59

Lechu pisze: Drugi uwielbiał Majkela Dzeksona, miał cały pokój obwieszony ich plakatami.

...czyli boski MJ w wielu postaciach?
;-)
ja akurat mam bardzo dobre wspomnienia z lekcji muzyki, śpiewaliśmy różne piosenki Perfectu, czasami coś i z klasyki 'zachodniej' (jakieś Zeppeliny się trafiły chyba)...poza tym dziwnie dobrze idzie mi przypominanie czego i kiedy słuchałem
:-)
ale o tym pisałem już wcześniej...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lechu » czw 20.11.2003 14:01

Buehehehe nie wiem skąd tam się "ich" wzięło, to chyba jeszcze pozostałości po Michaś Szole i Ich Troje :wink: Chociaż można i tak powiedzieć, bo trochę tych plakatów było, więc to nie był jeden Majkel. Łóżko, stolik, i setka plakatów :lol:

Oj lekcje muzyki to była katorga. Raz, że piosenki były tandetne, takie typowo szkolne, a ja do tego nie lubiłem występować publicznie. A tak lekcje u nas wyglądały - 5 minut ćwiczenia piosenki, a potem każdy po kolei z dziennika wędrował pod tablicę i przed klasą darł się na ocenę. Jak kochana pani nauczyciel brała od początku listy, to jeszcze pół biedy (jestem na "W"), ale nie daj boże wymyśliła sobie że "dzisiaj od końca". Mniej się matemtyki bałem, jeśli wogóle muzyka to nie był najgorszy przedmiot w szkole podstawowej :lol:
My new Home:
Heroes Home
Obrazek
Awatar użytkownika
Lechu
Lord
Lord
 
Posty: 1664
Rejestracja: pt 06.12.2002 12:41
Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home

Postautor: Manwe » czw 20.11.2003 21:59

hmmm, zawsze byłem otarty na wszystko, nie ma dla mnie (gówna) i stylu (super), jak mi sie spodoba (wpadnie w ucho) to tego słucham :)

tak dziwnie troche ale fajnie, mi to odpowiada :) ulubiony zespół: 'Linkin Park', a słucham HH i głownie Techno (traance,house,club), ale rock tez lubie :P bueheheh, za gówniaza złuchałem 'ACID DRINKERS' :lol:

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Manwe
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 606
Rejestracja: pt 25.07.2003 13:29
Lokalizacja: t-Quetil

Postautor: ezraa » sob 06.12.2003 21:05

A ja zacząłem od 1985: Europe, a potem to już szybko Ironi, Metallica, Judas Priest, King Diamond, Mercyfule, Running Wild i Slayer. Do ogólniaka polazłem zatrzymując Kinga, Slaya i odkrywając Death, Napalm Death, Canibal Corpse, Paradise Lost, Black Sabbath, Ozzyego i.. Abbę oraz Ace Of Base. 1993: Studia gruchnęły Danzigiem, Type O Negative,Dead Can Dance oraz expansją black i death metalu. Pojawił się gotyk. Black rządził do spółki z Danzigiem i TON. Skoki w bok: Sting, Bjork, Sheryl Crow. Potem nastąpiła przepaść - wszystko zostało wycofane w CIEŃ przez skandynawski unblack i christian metal core. Nowe millenium, to poszerzenie horyzontow o dark wave, dark ambient i industriale i więcej gotyku. 2002 - powrócił Danzig i TON. 2003 - powrócił black -głownie w dokonaniach po 1999 roku (gdzie czas dla mroku się zatrzymał ;-)). A teraz... Danzig, produkty Hellhammer'a, Garm'a, wydawnictwa SolidState Rec (xHc): Underoath i ZAO; wydawnictwa ColdMetaIndustry & podobne... dark wave i polski artrock....

Ogólnie, kawał czasu, część została odrzucona, praktycznie zostało we mnie to co pojawiło się po 93 roku ;-)) Najważniejsza rzecz - niech teksty nie przeszkadzają Wam słuchać muuuuzyyy... dzięki temu można tworzyć arcyciekawe zestawienia, jak "Christ Church Rising!" by Deuteronomium + "In the Lies Where Upon You Lay" Mayhem :twisted:

yea :x
VOID jest ok, ale Stargrunt bardziej wkręca! 2101AD Polish Regiments in New Swabian League Army / 2181AD Polish Mercenaries in Arachnid Holocaust / 2194AD Polish Mercenaries at Xenomorph Hunt
ezraa
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 9
Rejestracja: śr 03.12.2003 22:56
Lokalizacja: Łódź/Warszawa

Postautor: Jander » pt 12.03.2004 21:46

Stary temat a ja tu się nie wypowiedziałem... To i nadrabiam "zaległości":wink:
Jeśli mnie pamięć nie myli to najpierw słuchałem boskiego eMdżeJa "jeszcze faceta" i resztę Popciarstwa czyli tak jak każdy. Następne co pamiętam to Kult i "Gaz na ulicach" :) Wtedy to podobno mocną muzykę (także Kult) nazywałem, nie wiedzieć czemu, minigunami :wink: Wtedy też słuchałem conieco Queena do którego powróciłem później.
W momencie gdy zacząłem grać w rpgi czasem przysłuchiwałem się Kornowi i "Falling away from Me". Zaraz po Kornie uwielbiałem Limp Bizkit, Nirvanę, reszta już z górki i szybko przeszedłem na stronę metalu. Dopiero od dosyć niedawna słucham Metallici, najpierw podobał mi się St. Anger, ale bardzo szybko spodobała mi się jedyna-trashowa Metallica (i przy okazji znielubiłem dzisiejszy styl Metallici). Teraz oprócz metalu bardziej wolę klasyczny rock i soundtracki.
Sorden pisze:...strasznie lubilem Scatman John (nie wiem czy dobrze pisze) Nie zaliczylbym tej plyty do byle czego, bo koles niezle dawal :D
Oj dawał, dawał, dla mnie to on ciągle jest mistrzem szybkiego śpiewania :D I'm the Scatman! można teraz usłyszeć tylko na MTV Classic.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1765
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Ja...

Postautor: Hekate » ndz 14.03.2004 15:37

Hm, no więc czas na mnie. Zaczęło się od Pearl Jam, później była Nirvana - to były te najwcześniejsze lata. Trochę później punk Hekate zasłuchiwała się w punk rocku - Włochaty, Sex Pistoles etc. A teraz mam nadzieję każdy wie czego słucham więc spamu zaprzestanę, chyba, że ktoś zapyta.
Dumna jestem z siebie jak czytam czego wy słuchaliście. Złośliwa.

Pozdrawiam, ja.
Hekate
Lady
Lady
 
Posty: 208
Rejestracja: czw 06.11.2003 7:45

Postautor: Jander » ndz 14.03.2004 17:23

Dumna jestem z siebie jak czytam czego wy słuchaliście. Złośliwa.

Rozumiem, że mamy się wstydzić tego, co słuchaliśmy 10 lat temu? Ja się cieszę, że miałem okazję poznać inne rodzaje muzyki i mogę się pośmiać, jak widzę w MTV Classic różne dawne przeboje które słuchałem.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1765
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Sorden » ndz 14.03.2004 19:01

No ja rowniez musze przyznac, ze jest to fajne uczucie kiedy widze na mtv np Dr. Albana :P to byla muza :P
Ja jestem z tego Dumny ze takiej muzy sluchalem :P od czegos trzeba zaczac :P
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1255
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Yhm...

Postautor: Hekate » ndz 14.03.2004 19:04

To tak ze złośliwości czystej napisałam. Hm, to wasza sprawa czy będziecie się wstydzić czy nie. Ale dlaczego nie? Czy więzień, który pyta czy ma się wstydzić tego, że zabił 5 osób 10 lat temu nie powinien? Wiem, że przykłady nierównoważne ale chciałam w ten sposób zaznaczyć, że nie zawsze trzeba się usprawiedliwiać.
Z igły widły.

Pozdrawiam, ja.
Hekate
Lady
Lady
 
Posty: 208
Rejestracja: czw 06.11.2003 7:45

Postautor: Jander » ndz 14.03.2004 19:44

A z czego ta złośliwość wynika, jeśli można wiedzieć?
A czy Stalin gdyby żył powinien się wstydzić tego, że z powodu jego rządów zginęło tak wiele osób? Kiedyś powiedział "Śmierć jednej osoby to tragedia, milionów-statystyka"? Ludobójstwo nigdy nie jest przedawnione.
Tak, więzień który zabił 5 osób z własnej woli powinien się wstydzić. Jeśli żałuje tego co zrobił, to powinien odsiedzieć w wieźieniu karę, a po wyjściu zająć się pomocą dla ludzi, nie zrekompensuje tych śmierci im najbliższym osobom, ale może zapobiec śmierci nawet 5 milionów. Żadna zbrodnia nie jest usprawieliwona.
Z igły widły raczej pasuje do robienia z czegoś małostkowego jakiejś wielkiej rzeczy np. ktoś z rodziny zgubił coś mało ważnego i cała rodzina ma szukać tej błachostki.
(sorry za OT)
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1765
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Yhm...

Postautor: Hekate » pn 15.03.2004 5:36

Złośliwość wynika z nastroju a nie jakiejś osobistej niechęci do użytkowników. To miałam na myśli pisząc o wstydzie ale tutaj wszystko sprowadza się do hierarchii wartości, a jeśli ktoś ma spaczoną wszystko może traktować na równi i w tym też trochę racji będzie.

Pozdrawiam, ja.
Hekate
Lady
Lady
 
Posty: 208
Rejestracja: czw 06.11.2003 7:45

Postautor: Gvynbleid » ndz 17.10.2004 11:44

Na początku było hmmmm... nie pamiętam :wink: , ale to co już odnotowywuje w moich katalogach to pop w klasie pierwszej i drugiej podstawówki, pod koniec drugiej klasy kolega zapoznał mnie z zespołem pt. Prodigy - tak więc właściwie prawie od początku miałem styczność z muzyką na prawdę porządną, potem jakieś króciutkie epizody z electro i d&b, następnie metal który się utrzymał u mnie jakieś cztery lata (głównie trash i stary nu metal chociaż 'klasyków' również dane mi było poznać :D), w międzyczasie równolegle z metalem miejsce pierwsze zaczęła piastować muzyka filmowa a potem klasyczna. Po "mocnych" epizodach troszeczkę wyluzowałem i poszedłem w stronę alternatywnego grungeu. Jednak muzyka "gitarowo-perkusyjno-wokalowa" przestała mnie satysfakcjonować zgodnie z doktryną "Gwiazdy - te stare odchodzą, te nowe nie imponują", dlatego też sięgnąłem na powrót do muzyki elektronicznej a ostatnimi czasy nawet po mocniejszą akustykę - Trance, Goa, Shranz. Mimo tego po gatunkach muzycznych pląsam sobie swobodnie niezależnie od tego co jest aktualnie tematem przewodnim, jestem otwarty na propozycje muzyczne, byle by były dobre - to wypada zacytować Jacka Kuronia "Życie jest za krótkie by słuchać muzyki amatorów".
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: -WasyL- » ndz 17.10.2004 16:20

Ja musze przyznac od poczatku nie przepadalem za pop'em tylko sama geneza mojego gustu muzycznego byla z nim zwiazana w pierwszej klasie podstawowki pod wplywem srodowiska przeszedlem na Polski rap(o ktorym teraz nie mam wysokiego mniemania) ,Liroy przede wszystkim i troche T-raperow :D. Pozniej przyszedl czas na komerche czyli sluchalo sie mocniejszego rocka w wydaniu Viva(nie mialem kablowki a na satelicie byla niemiecka viva) oprocz tego namietnie sluchalem BIGCyC'a
Okres w ktorym moj gust doszedl to takiego stadium w ktorym pozostal przez kilka ladnych lat to mniej wiecej 4klasa podstawowki ,naokraglo sluchalem "Red hot chilli pepers" i "the Offspring" i poznawalem coraz to nowsze jak Korn i Bloodhound gang... Metalem zaczolem interesowac sie tez jeszcze w podstawowce ale caly czas wracajac do wyzej wymienionych ,ale kazda nastapna plyta zaczynajac od Matallica : Ride the lightning musiala byc ciezsza lub szybsza po roku(poczatek gimnazjum) z trasha przeszedlem na NU z tego na Heavy a potem juz wszystko co najciezsze Black ,Gothic ,Death i cala reszta ,przez mniej wiecej 1,5roku sluchalem glownie Behemoth'a ,Manson'a ,Sepultury i Mayhem. Potem doszlo do etapu na ktorym sie zatrzymalem Viking metal i rozne odmiany rocka ,wtedy odkrylem Green Day i Bathorego a takze Bad religion ,powrocilem do wspanialych kawalkow Metallica(ktorych daze wielkim szacunem) i Offspring a takze do Kultu ktorego kiedys czesto sluchali moi kumple ,teraz na bierzaco przybywa wykonawcow ktorych slucham ale ogranicza sie to glownie do roznych gatunkow Metalu i Rocka ale nie dla tego ze innych nie slucham to poprostu muzyka ktora czuje najlepiej juz od kilku lat.Ostatnio tez wzroslo moje zainteresowanie muzyka klasyczna ,glownie choralna...

Greteengs
Obrazek
Awatar użytkownika
-WasyL-
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 422
Rejestracja: sob 20.03.2004 17:02
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Funeral » ndz 17.10.2004 16:29

Ohohoh strasznie długo mnie na forum nie było, chyba dobre 2 lata:) Ale wróciłem i będziecie znowu musieli czytać moje bzdurne wypociny:)

Co do ewolucji muzycznej, to standardowo zaczęło się od metalu i można powiedzieć że przzez pare lat byłem zapatrzony tylko w ten gatunek muzyczny. Dzięki bogu, przeszło mi, i obecnie słucham wszytskiego co moim zdanie jest dobre, nie ważne jaka jest to muzyka: metal, muzyka poważna, pop, rock, ambinet, muzyka filmowa ...... i tak dalej! Generalnie jest otwarty na wszystko co w muzyce ciekawe, interesujące i niesztampowe. Chociaż do metalu pozostał mi spory senstyment i nadal sporo tego staffu słucham:)
Keep on rotting , keep on hoping, keep on dreaming
One day maybe, keep on rotting, keep on hoping
Whilst in the real world you...
Awatar użytkownika
Funeral
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 108
Rejestracja: ndz 09.03.2003 17:34
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Ewolucja... (czyli czego sluchales, a czego teraz slucha

Postautor: Sorden » pn 06.11.2006 9:39

Sorden pisze:Wiecie... tak sie zastanawiam jak to jest...
W moim wypadku bylo tak:
Zaczolem (chyba jak wiekrzosc z was) od typowego beznadzijnego popu... typu Fun Factory, BSB, Space Girls... potem zaczolem interesowac sie komercyjnym rokiem... Korn itp... Nastepnie przyszedl czas na Metal... Az wkoncu na muzyke mniej znana (w sumie dzieki klarkowi bo on mi tego mase dal)... czyli Ambient, Dark Wave itp... Slucham tez mase sountrakow do Filmow i Anime...
W moim wypadku zaistniala tu mala ewolucja gustu... jestem ciekaw jak to u was wyglada ??!!


a teraz ciag dalszy...

Przebrnolem przez soundtracki do chilloutow i psychedelicznego trance'u :) no i ambient elektroniczny (choc to tak powiezchownie :) ) ale wiecie, imprezki tego typu itp cudo :) (naprawde polecam jesli ktos lubi sie wczuc w muzyke :) ) no i ostatno zaczynam siegac do korzeni... starszy rock... Pink Floyd ;) Dorwalem ostatnio cala dyskografie i jak narazie plywam :) nie mam czasu na inna muze :)

Pozdrawiam :)
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1255
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Gvynbleid » pn 06.11.2006 11:04

Ja już zakończyłem przygodę z goa i ambientami - po przesłuchaniu slected ambient works Aphex Twina - początkowo byłem zachwycony potem pozostała już tylko głęboka psychoza.
W tej chwili zafascynowany jestem tym co w elektronice najmocniejsze, najgłośniejsze i najbardziej dziwne - detroit techno i schranz - już same możliwości stojące przed tą gałęzią muzyki (techniczne w szczególności)robią wrażenie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

-

Postautor: Cyrograf » pt 28.09.2007 15:22

Heh, u mnie było trochę dziwacznie... W wieku około od 5-10 lat słuchałam wszystkiego komercyjnego, wszystkiego co leciało w radiu. Potem od 10-12 lat, zaczęła się muzyka klasyczna, jazz, blues, reggae, country oraz rock. Teraz słucham soundtracków z anime oraz filmów, ale nie znaczy to, że nie lubie typów muzyki, które wymieniłam przedtem.. Stały się mniej pociągające, nie podrywają do tańca, nie chce się przy nich śpiewać.. straciły to 'coś'.
You once said I lied to you? I still believe I was right! No matter where you are, whatever adversities you face, as long as you've got your life, something good is bound to happen. Something so totally awesome that would make up for all the bad stuff.
Awatar użytkownika
Cyrograf
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 175
Rejestracja: pn 07.05.2007 16:07
Lokalizacja: Opole / Jełowa

Postautor: Jakub Cieślak » pt 28.09.2007 18:27

Patrzta a ja dalej jako ten dynozaur uparcie słucham muzyki filmowej. Autorzy trochę się zmienili, ale to naturalny proces. Paru niestety poszło spać wiecznym snem, przyszli i zaistnieli nowi, też fajnie grający.
Oczywiście kiedyś były nieśmiałe próby zrozumienia metalu i innych nurtów, ale jakoś tak bez przekonania.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Następna

Wróć do Muzyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron