Aparaty i inne urządzenia robiące zdjęcia

Czyli tutaj rozmawiamy o wszystkim i o niczym... ;)

Postautor: Galvar » pt 05.12.2008 9:26

Alganothorn pisze: a to takie dziwne mi się zawsze wydawało, chwalić się niedoróbkami;
to kwestia lekkiego zwichrowania intelektualnego z mojej strony, ale przecież fakt, że jestem paranoikiem nie oznacza, że oni nie chcą mnie dorwać
;-)
E, bardziej chodzi o to aby pokazać ile się jeszcze trzeba nauczyć. ;) No i poddać ocenie bardziej zaawansowanym fotoamatorom.
Galvar, mag z charakterem. ;)
Galvar
Książę
Książę
 
Posty: 2602
Rejestracja: wt 07.06.2005 17:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Jakub Cieślak » pt 05.12.2008 10:33

Absolutnie się z Tobą zgadzam w kwestii samooceny, jednak nie mam kłopotu z tym, by zdjęcia pokazywać by- być może- usłyszeć kilka konstruktywnych uwag, które może zainspirują mnie następnym razem.
Niejednokrotnie już pracując nad różnymi projektami zdążyłem oswoić się z tym, że ludzie oceniają moje dokonania i nie ma w tym nic złego. :)
Zatem nie bój się, nie bądź "skromniś". :) Już kilka fotek pokazywałeś.
Co do paranoi, to GDZIE, KTO? ONI?! Ciebie też?!?!
Galvan, liczymy na Ciebie, jeżeli chodzi o prezentacje fotek. :)
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » pt 05.12.2008 15:42

Tu nie chodzi o to, jak zareagują inni - z tym nie mam problemu, tutaj chodzi o to, że ja nie jestem przekonany, czy to jest coś wartego pokazania...
problem jest w przekonaniu siebie, że warto pokazać, a nie w tym, co powiedzą inni
:-)
to kwestia oczekiwań względem siebie: ja mam takie zboczenie, mam wysokie wymagania względem swojej osoby, bardzo rzadko bywam z siebie zadowolony, ale za to nie specjalnie mnie rusza opinia postronnych
:D
pozdrawiam

PS. wchodzimy na głęboki offtop, stopuję i kolejne posty będą juz stricte fotograficzne
Post PS. Galvar, w ramach ćwiczeń postaraj się jeden dzień robić zdjęcia tylko czarno białe, sam zobaczysz, w jakich warunkach wydobywasz więcej z otoczenia, a w jakich tracisz...takie początki są strasznie fajne, mnie kosztowały wiele klisz
:D
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Galvar » pt 05.12.2008 17:23

Właśnie siedzę u siebie w domu to i mogę cosik pohostować. ;) Wybiorę parę rzeczy a Was proszę o szczerą ocenę.

Fajna rada Alganothornie z tymi czarno-białymi. Pochwalę się, że moja dziewczyna jedno z nich wrzuciła sobie na NK a strasznie nie lubi się na zdjęciach. ;) Na nich bardzo dobrze widać kontury, wyostrzenia i charakter fotografowanego obiektu.
Galvar, mag z charakterem. ;)
Galvar
Książę
Książę
 
Posty: 2602
Rejestracja: wt 07.06.2005 17:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Alganothorn » pt 05.12.2008 21:34

Fotografia czarno-biała to sztuka operowania światłem podczas gdy kolorowa zawsze będzie głównie skupiać uwagę na kolorystyce
:-)
na czarno-białej najlepiej też chyba wyszkolić się w kwestii kompozycji, wyciągnięcia najciekawszych efektów z faktury obiektów, a na etapie 'wyższym' pozwala osiągnąć najwięcej wykorzystując szumy i ziarno (czasami takie efekty pomagają, nie szkodzą)

pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » wt 30.12.2008 10:04

Pierwszy b&w zacząłem robić dwa tygodnie temu (sam jestem ciekaw jak wyjdą zdjęcia), ale ze sprzętem się cofam. Do Praktici dokupiłem kilka obiektywów, wogóle odstawiłem zoomy i... jestem bardzo zadowolony - jakość powala. Wrzucę coś na dniach żeby się 'zekshibicjonizować' ;)

Myślę o średnim formacie również z optyką Zaissa (ta wyrazistość i ostrość rysowania mnie ujęły). Jak w przeliczeniu w tej chwili na lustrzance małoobrazkowej mieszczę ok. 70 mpx, tak na średnim formacie można zmieścić i 110.
Ma ktoś z Was już jakieś doświadczenia ze średnim formatem albo wogóle przeźroczami?

Czy jesteście w stanie coś powiedzieć o panoramkach - robił ktoś? Czy niezbędna jest blokada w głowicy i czy da się to połączyć i wywołać w maszynie?

Jeśli mogę coś poradzić w fotografii czarno-białej to (jak na ironię) filtry kolorowe - zmieniają temperaturę barw i można w ten sposób uzyskiwać niesamowite efekty, ziarno o którym wspominał Algi to tylko kwestia czułości filmu/matrycy - pole do popisu duże.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Alganothorn » wt 30.12.2008 16:42

Gvyn>
ziarno w fotografii analogowej to nie tylko kwestia czułości filmu, ale i jego typu - weźmy rodzinę Ilfordów, weźmy PAN, Delta i XP2 wszystkie o czułości 400: ta sama czułość, inna jest charakterystyka; inny przykład to rodzina filmów barwnych Fuji, a zwłaszcza slajdów (barwnie korzystam z Fuji, monochromatycznie z Ilforda, kwestia przyzwyczajenia)
w przypadku cyfrowej fotografii jest o tyle trudniej, że dla danej czułości z ziarnem już nie powalczysz...
o filtrach kolorowych w bw pisałem, ja korzystam głównie z czerwonego i pomarańczowego dla krajobrazu i architektury; polaryzator, jak zawsze, pomocny, tym razem bardziej dla oczyszczania obrazu, niż samego podbijania kontrastu (choć tu też pomaga);
co do doświadczeń ze średnim obrazkiem i przezroczami:
- średni obrazek jest znakomity, cudowny, daje niesamowite możliwości i w tym momencie jest dość (relatywnie) tani; uzyskiwane rezultaty są nieporównywalnie wyższej jakości, niż przy małym obrazku...
...ALE: zestawy ważą więcej, niż dla małego obrazka, zdjęcia wywołasz w nielicznych punktach (bw właściwie prawie zawsze powinno się samodzielnie, więcej frajdy, a proces nie tak żmudny), a o tyle lepszej jakości nie potrzebujesz za każdym razem
- przezrocza dadzą rozpiętość tonalną, którą trudno uzyskać na zwykłym filmie...
...ALE: są też znacznie bardziej wymagające i mniej tolerancyjne względem światła (niedo/prześwietlenie) - tutaj naprawdę dobrze mieć solidny i sprawdzony światłomierz (w aparacie, a najlepiej niezależny) lub po prostu duże doświadczenie

nie potrzebuję zdjęć o odbitkach powyżej A4, mały obrazek więc mi wystarczy (a w plecaku każdy kilogram się liczy), lubię niedoświetlone zdjęcia, więc slajd mi raczej nie służy - dla mnie lepszym rozwiązaniem jest klisza negatywowa i aparat małoobrazkowy, pozostałe opcje są fajne, ale dla moich potrzeb nie są konieczne;

panoramami robiłem zdjęcia krótko, znajomy wywoływał sam, bo miał kiepskie zdanie o labach (przynajmniej tych w stolicy) - sam większych doświadczeń nie mam, parę razy byłem blisko zakupu, ale jakoś się nie złożyło...

pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » wt 30.12.2008 18:33

Gvyn: Brzmi to, jakbyś zawodowo o tym myślał. Sprzęt średnioformatowy, czy panoramki to raczej nie zabawki dla hobbystów (nawet, jeżeli teraz analogi są bardziej dostępne cenowo), więc jak nie zamierzasz naprawdę z tego korzystać to raczej jest to trudno wytłumaczalny zakup- nie chodzi o koszty. Chodzi o kilogramy w plecaku, o rozpiętość zagadnień, które chcesz zgłębiać- poznawać, o przestrzeń w domu, którą zamierzasz zająć. :) Jeżeli nie zamierzasz z tego robić użytku na poważnie, to chyba nie ma co się zastanawiać. Jak Algi mówił, do wydruków do formatu A4 wystarczą Ci zwykłe małe formaty. Na cyfraku to już inna bajka.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » śr 31.12.2008 8:08

JC> teraz to już pojechałeś ostro
:-)
ja jestem znacznie mniej kategoryczny w sądach: taki sprzęt nie musi się wiązać z czymś innym, niż fotografia hobbystyczna;
ja takowego nie posiadam z przyczyn, o których pisałem plus dodatkowo to, o czym napisał JC, czyli fizyczny brak miejsca (w tym momencie mam ze 4 korpusy analogowe w dwóch systemach, dodanie kolejnego w średnim formacie nie wchodzi w grę, jak się mieszka w bloku, a nie w domu, możliwości ma się kapkę mniejsze...); Hasselblad XPan był dla mnie idealnym uzupełnieniem posiadanych aparatów (niezwykle wygodny, poręczny), ale kosztował zawsze 'nieco' za dużo, więc z panoramy też zrezygnowałem...
Gvyn, jeśli masz miejsce, trochę wolnej gotówki i liczysz się z tym, że będziesz dużo wywoływał sam (i na ogół robił bw) - wchodź śmiało w średni format, zabawa jest świetna, jak z resztą wszystko w fotografii
;-)
najlepsze zdjęcie z małego obrazka nie da Ci takiej jakości, jak średni format, tamte zdjęcia możesz kadrować, powiększać, obrabiać, a jakość Ci nie spadnie poniżej bardzo wysokiego poziomu - ja tego nigdy nie robiłem, ale nie traktuję się jako punkt odniesienia dla wszystkich robiących zdjęcia
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » śr 31.12.2008 10:57

Kiedyś pojechałem łagodnie? ;)
Po prawdzie to sam nie narzekam na ograniczenia przestrzeni, jednak zakup średniego formatu to prosta wypadkowa dla kolejnych "genialnych" pomysłów, które mi przychodzą od razu do głowy- na przykład studio. :)
Hobbystycznie można, oczywiście. I podziwiam ludzi, których na to stać: nie tylko pieniądze, ale przestrzeń i czas.
Zdjęcia owszem piękne- wprost idealne do żurnala, albo do galerii. Ja mówię ze swojej perspektywy, ale nikogo nie nakłaniam, by brać mnie za wzór. Jak dla mnie, dla moich własnych celów i dla mojej własnej przyjemności to nie jest kierunek. Jeżeli Gvynie widzisz w tym swój kierunek to super, to czekam na jakąś pierwszą prezentację prac. Bardzom ciekaw efektów.
:D
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Gvynbleid » pt 02.01.2009 23:54

Słuchając rad 'starszych kolegów' doszedłem do wniosku że po prostu to ma sens (podkręcanie warunków umożliwiających robienie zdjęć jak najwyższej jakości czyli stało-ogniskowe obiektywy i średni format). Właśnie dlatego że nie robie 2000 zdjęć miesięcznie i przykładam się starannie do każdego - chcę powoli zapełniać album bardzo dobrymi zdjęciami (nigdzie mi się nie śpieszy - jak z jakiegoś wyjazdu przywiozę 2 bardzo dobre zdjęcia na 4 filmy nic sie nie stanie; reszta warsztatowo pewnie i tak będzie poprawna). Na wyjazd dobrze zabrać cyfrę i potem powspominać - to wujek Ździsiek na tle sfinksa, to ciocia Hela chluśnięta falą etc, ale fajnie też zrobić jedno zdjęcie na sto z którego można być dumnym - i podkręcenie maksymalnie jakości tego zdjęcia wydaje mi się założeniem priorytetowym.

Nie ukrywam że lektura magazynu Black & White dodatkowo popycha mnie do średniego formatu - zdjęcia tam są obłędne, skoro jednak mówicie o aspekcie wywoływania na własną rękę, będę musiał to zrewidować, nie pomyślałem o tym w tym kontekście i dzięki za odpowiedzi.

Panoramki strasznie mi się podobają ale nie chce kupować aparatu do panoramowania, chyba "organoleptycznie" będę musiał przetestować panoramowanie ‘manualne’.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jakub Cieślak » sob 03.01.2009 1:47

Nie bierz mojej opinii jako jakiegoś złotego pomysłu "starszego kolegi". To po prostu takie gadanie- lubię robić zdjęcia i chętnie podejmuję dyskusję na te tematy. Sam chcę osiągać niesamowite efekty w fotografii, sam też wlepiam oczy w różne świetne zdjęcia w różnych fajnych magazynach. I sam doskonale wiem, że pewnym środkiem do ich stworzenia jest właśnie sprzęt w klasie, o której piszesz. Niemniej jednak czuję, że jeszcze nie "dorosłem" do tego sprzętu. To narzędzie nie uczyni mnie lepszym fotografem, niż obecnie jestem. Najpierw muszę dotrzeć do tego punktu doświadczenia, wiedzy i umiejętności, co chociażby Alg. Mam nadzieję, że Ty już jesteś na tym etapie i po prostu ten sprzęt będzie uzupełnieniem Twoich umiejętności i posłuży Ci do rozwinięcia ich na jeszcze wyższym poziomie.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » sob 03.01.2009 10:25

Gvyn> najlepsi fotograficy mówili, że jedno udane zdjęcie na 2 - 3 filmy to dla nich bardzo dobry wynik...dla NICH - ile razy sobie to przypominam, dochodzę do wniosku, że moje założenie, podobne do Twojego, to szczyt optymizmu
;-)
pociesza fakt, że oni na ogół robią kilkaset zdjęć dziennie na każdym wyjeździe, kiedy amator analogowy zrobi ich najwyżej kilkadziesiąt (u mnie to było max. koło 3 filmów)...
jeśli mówimy o umiejętnościach wspomnianych przez JC to jestem głęboko w lesie, jest masa rzeczy, których muszę się jeszcze naumieć...przykład pierwszy z brzegu: płynne prowadzenie obiektu przy zdjęciach w ruchu (efekt 'smug') - na chwilę obecną udaje się jedno zdjęć na kilka, chciałbym dojść przynajmniej do pół-na-pół (udane nie oznacza takiego, z którego jestem zadowolony - tu chodzi tylko o poprawność techniczną; nota bene zdjęcia, które zamieściłem nie należą do uznanych przeze mnie za zadowalające, ale poprawne technicznie, a pierwsze pokazuje jak 'ciemnym' typem fotoamatora jestem ;-) )
na deser a propos sprzętu - dojrzewam do zakupu statywu, może za kilka tygodni nie będzie wymówek dla niefocenia nocnego...
znaczy: jakiś statyw był, w razie potrzeb mogę pożyczyć, ale chyba pora na solidny własny
;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Gvynbleid » pt 30.01.2009 9:53

Znowu Was trochę pomęczę, co do kwestii technicznych, jeśli pozwolicie. Czy używacie przy robieniu zdjęć w plenerze światłomierza czy wszystko "na oko". I jeszcze, co do filtrów - macie kołowe czy cokiny. Ten stelaż do cokinów mnie przeraża i wydaje mi się, że mogą się szybciej zabrudzić/zniszczyć; ale za to cena i możliwość regulowania połówkami, w dodatku wybór filtrów kompensacyjnych jest znacznie większy niż przy klasycznych kołowych - co sądzicie na ten temat.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gvynbleid
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 928
Rejestracja: pn 16.02.2004 10:59
Lokalizacja: Silesia sweet Silesia

Postautor: Jakub Cieślak » pt 30.01.2009 10:16

Kurcze, kiedyś nawet posługiwałem się samodzielnym światłomierzem, ale jakoś kompletnie to odeszło, odkąd przesiadłem się na cyfraka. Nie do końca zgadzam się z podpowiedziami z aparatu, więc eksperymentuję po swojemu. Jeszcze nie jestem w tym zbyt dobry i być może pomysł z osobnym światłomierzem nie byłby zły. Niemniej jednak to jakieś opóźnienie w wykonywaniu zdjęcia i takie rozwiązanie jedynie nadaje się do zdjęć bez udziału dynamicznych zjawisk, chyba, że są to zjawiska cierpliwe... ;) Zobaczymy, może wyrobię się w technice "na oko".
Z filtrami mam mało doświadczenia. Typu cokin nie dotykałem nawet. Korzystam z ochronnego i polaryzacyjnego. Pewno Algi będzie miał więcej do powiedzenia na ten temat.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: Alganothorn » sob 31.01.2009 13:06

Zawsze światłomierz, na ogół modyfikowany (nie pamiętam, żebym robił dokładnie wedle wskazówek wbudowanych światłomierzy poza ukochanym Contaxem RTS, ale z nim rzadko chadzam);
ręcznego światłomierza nie posiadam: dobry jest za drogi, przeciętny mam już w aparacie
;-)
co do modyfikacji: albo robię pomiary punktowe i jakoś sobie kombinuję, co tu wybrać jako średnią, albo po prostu koryguję niedoświetlając (na ogół: jak pisałem, preferuję ciemniejsze zdjęcia, ten typ tak ma); wyjątkiem są pewne ogólne zasady, np. 'sunny 16' (czyli przesłona 16, czas będący odwrotnością czułości filmu - przykładowo dla czułości 100, czas będzie 1/100, czyli 1/125 w analogu);
co do filtrów: używałem często, teraz znacznie rzadziej, cokina w systemie 'a'; coraz częściej jednak miałem do czynienia z większymi średnicami obiektywów, system 'P' nie był tu też satysfakcjonujący i jakoś zrezygnowałem...
temat wraca, ale chyba będę po prostu dokupywał potrzebne filtry Cokina serii 'P' i trzymał je przed obiektywem w łapie (aparat na statywie) - nie chcę winiety od stelaża, a z drugiej strony to znakomite filtry i kupując taki stopniowany szary w większym formacie, możesz zabrać tylko jeden na wyjazd;
to, za czym będę się rozglądał, to właśnie jakieś neutralne szare, połówki i pełne, bo za dużo zdjęć z wodą mam przez brak takiej połówki popsute...
:-(
reasumując: cokin jest rewelacyjny, ale moim zdaniem do mniejszych średnic obiektywów; nawet wtedy lepiej montować większego brata, ryzyko winiety maleje
pozdrawiam

ps. odebrałem przedwczoraj statyw - na urlop nie biorę, ale potem pewnie zacznie się szaleństwo neofity statywowego...
:D
...neofity, bo posiadany do tej pory to śmiech na sali, nie statyw
;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5830
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Poprzednia

Wróć do Offtopicownia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości