Wkurzające zachowanie ludzi

Czyli tutaj rozmawiamy o wszystkim i o niczym... ;)

Postautor: Jakub Cieślak » pt 05.06.2009 9:16

Żeby nie było OT, ale żeby zostać przy palaczach. :)
Irytują mnie wizyty w pubie, po których śmierdzę jak jedna wielka popielniczka.
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 5238
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka

Postautor: nosiwoda » pt 05.06.2009 10:04

Jakub Cieślak pisze:Zasadnicze pytanie= w imię czego wydawać publiczne pieniądze na tak skomplikowany proces, który nie daje gwarancji skuteczności? W imię wygody palaczy? A od kiedy to palacze mają być specjalnie traktowani?
W imię czego mają iść na to jakieś dodatkowe pieniądze publiczne, albo prywatni przedsiębiorcy mają na to wydawać więcej pieniędzy?
Po pierwsze - palacze są bardzo dużą grupą.
Po drugie - wystarczy dodatkowa rubryka w formularzach kontroli sanepidu i inspekcji pracy, nie trzeba żadnego nowego urzędu.
Po trzecie - gdybyś Ty wiedział, jak wygląda praca legislacyjna... jedna ustawa czy rozporządzenie więcej nie robi różnicy w finansach.
Po czwarte - żadna regulacja prawna nie jest 100% skuteczna. Wszak wciąż są ludzie skazywani za to, co jest zabronione w Kodeksie karnym, no nie? Oczekiwanie, że akurat ta będzie nieprzemakalna i doskonała, jest nierozsądne. A jednak regulacje się powołuje - bo zmieniają ogólny obraz.

Zatem kwestia pieniędzy tutaj leży zupełnie gdzie indziej - palacze zostawiają sporo kasy w lokalach, a totalny zakaz im to utrudnia. Poza tym skoro są kluby z selekcją, skoro są zamknięte lokale (w sensie nie każdy może wejść), to nie widzę powodu, dla którego nie mogą istnieć kluby/inne lokale nastawione tylko na palaczy. Zarobią na siebie? To nie ma problemu. Nie zarobią? Znaczy, że jednak potrzeba palenia przy kawce nie była tak znacząca. I się same te lokale zamkną.

Straszliwy truizm, ale w bardzo prosty sposób pokazuje, gdzie jest miejsce palaczy - z dala od tych, którym przeszkadzają.
No właśnie. Czyli nie wszędzie, bo gdyby mieli swoje lokale, puby, w których się pali, to niepalący wchodziłby do nich na własną odpowiedzialność i bez pretensji.
A na uniwerkach powinny być palarnie. Za palenie poza - mandacik.

Może raz jeszcze - jestem za zakazem, ale nie TOTALNYM.
This space-time continuum is ruled by Pa Gorg, Ma Gorg and Junior Gorg.
nosiwoda
Książę
Książę
 
Posty: 2557
Rejestracja: śr 18.10.2006 12:57
Lokalizacja: zewsząd

Postautor: Jander » pt 05.06.2009 10:09

Jakub Cieślak pisze:Irytują mnie wizyty w pubie, po których śmierdzę jak jedna wielka popielniczka.

Irytuje to nawet mnie jako palacza.
Zresztą wdychanie cudzego dymu na przystankach też jest niemiłe - stąd sam zawsze staram się innym nie smrodzić i nie stoję na środku.
Lord Turkey pisze:Na marginesie: wydawać grubą forsę na paczuszkę z napisem "Palenie zabija"? I jeszcze urzeczywistniać słowa czynem? Dla mnie jeden z największych absurdów życia codziennego :P

Ot, różne strategie życiowe, niektórzy nie chcą się ograniczać, wiedząc, że wsiadając do samochodu jest pewne prawdopodobieństwo, że już się z niego nie wysiądzie. Poza tym decyduje się przynajmniej w pewnym stopniu o to, na co się umrze.
Nie będę offtopował w większej ilości, wypowiem się krótko - w znakomitej części chodzi o kulturę palenia (ja nie wyobrażam sobie palić przy dzieciach czy kobietach w ciąży), tak samo z kierowcami, alkoholem czy paleniem jointów.
Nie chcę żyć w państwie nakazów i zakazów, gdzie na każdym kroku będę widział zakazy palenia, fotografowania, picia, siadania, telefonów komórkowych etc. Zacznie się od tych, potem będą zakazy bycia murzynem czy muzułmaninem.
Poza tym to kwestia jak z karą śmierci, aborcją czy eutanazją - ludzie w tej sprawie nigdy się nie dogadają i tylko możemy sobie nawzajem zakazywać i zezwalać, zamiast zostawić wybór ludziom i ich kulturze.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Jander
Czujnik ;-)
Czujnik ;-)
 
Posty: 1765
Rejestracja: sob 09.11.2002 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Mysłowice

Postautor: Wotan » pt 05.06.2009 10:17

w UK jest smoking ban od 2 lat - zakaz palenia we wszelkich miejsach publicznych, jak pubach, restauracjach, klubach i jakos mozna - konca swiata nie bylo jak go wprowadzili i zauwazylem ze w koncu moge wyjsc gdzies na impreze i jak wroce to moje ubranie nie wali jak komin z elektrocieplowni :-)
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1163
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Alganothorn » pt 05.06.2009 10:41

co do palenia - jestem za pełnym prawem do palenia tam, gdzie nie przeszkadza to innym;
jeśli maja być knajpki dla palaczy - jestem w pełni za, uważam, że jak ktoś pali i nikomu to nie przeszkadza, to niech pali na zdrowie;
mi palacze skutecznie obrzydzili knajpki w Krakowie, zwłaszcza na Kazimierzu, gdzie nawet w porach przedpołudniowych wnętrza są spowite dymkiem;
co do meritum - kolejny element kategorii 'zakupy & płacenie przy kasie': co-prawda-szybko-płacę-ale-potem-kwadrans-chowam-resztę...
pół biedy, jeśli kupujesz niewiele, bo łapiesz w rękę zakupy i omijasz zawalidrogę, ale nie daj Boże, robisz zakupy na kilka dni, to człowiek za kasą ni ma nawet gdzie je przesuwać (bo poprzednik choooowaaaaa pieniądze, a potem zaaastaaaanaaaawiaaaa się, jak tu spakować zakupy) - niby przy kasach są takie patenty do oddzielania zakupów już nabitych w kasie, ale ślimaki na ogół zajmują cała dostępną przestrzeń

pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5831
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Lord Turkey » pn 02.05.2011 20:02

Forum ciche, puste, a przecież dobrze pamiętam czasy, gdy toczyły się na nim ożywione dyskusje, zarówno na bardzo poważne, jak i luźniejsze tematy. Mam nadzieję, że te czasy mogą choć na chwilę powrócić i dlatego ponarzekam sobie zgodnie z nazwą wątku na bliźnich.

Miałem dziś okazję założyć rękawice i wybrać się z workami na śmieci przed ogrodzenie własnej posesji. Po zimie trawnik i zakamarki pod rozłożystymi krzakami zazieleniły się, ale też odsłoniły mnóstwo śmieci. Zebrałem trzy niewielkie worki - głównie buteleczki po wódce, trochę po piwie, mnóstwo paczek po papierosach, a także opakowań po najróżniejszych batonikach. O ile butelki zostawili prawdopodobnie panowie robotnicy (w okolicy buduje się wiele nowych domów), o tyle papierki po batonikach i - wspominam z rozrzewnieniem - lizakach chupa-chups, to efekt bliskiego położenia szkoły podstawowej.

Samo sprzątanie nie jest szczególnie uciążliwe, choć zbieranie butelek po krzakach nie jest niczym przyjemnym. Bardziej denerwuje mnie sam fakt, że ludziom nie chce się zanosić opakowań po produktach, które z takim uwielbieniem spożywają, do domu, do kosza, gdzie ich miejsce. Kilkaset metrów dalej są nawet kontenery do segregacji odpadów, aż się prosi umieścić w nich buteleczki... Ekologicznie, czysto i jeszcze na duszy człowiekowi miło od tego, że się przyczynia do dbania o matkę naturę.

Mam ten pech, że kilka domów wcześniej jest sklep wielobranżowy. Poza tym żaden z sąsiadów "po drodze" nie ma nic zielonego przed domem - tylko podjazd dla samochodów. I w takim miejscu rzucić widocznie głupio, bo "widać".

Macie jakieś własne doświadczenia ze śmiecącymi? Pomysły, jak z tym walczyć? Tabliczki z napisami, wystawić kosz na śmieci? Czy po prostu pogodzić się z koniecznością sprzątania raz na jakiś czas? :wink:
Obrazek
Krzysztof Kozłowski
Lord Turkey
Książę
Książę
 
Posty: 2960
Rejestracja: sob 15.02.2003 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ruletka » śr 29.08.2012 19:09

drażni mnie paskudny stosunek do zwierząt... zwłaszcza na wsi, gdzie powszechnym widokiem jest pies przykuty do dziurawej budy, bez kropli wody w misce, karmiony ziemniakami jak świnki.
ruletka
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 18
Rejestracja: śr 07.12.2011 18:57

Re: Wkurzające zachowanie ludzi

Postautor: Feshioner » śr 28.09.2016 11:43

niektórzy nie potrafią się zajmować zwierzętami niestety, mogliby wprowadzić przymusowe psychotesty dla każdego chcącego zwierzę w domu.
Feshioner
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: wt 27.09.2016 11:53

Re: Wkurzające zachowanie ludzi

Postautor: Fidel-F2 » śr 28.09.2016 15:13

A potem przyplątują się karaluchy, nie przechodzisz testów i jej, idziesz siedzieć.
jesteśmy z Alp alpakami
i kopyta mamy
nie dorówna nam nikt
Fidel-F2
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 831
Rejestracja: wt 02.03.2010 23:45

Poprzednia

Wróć do Offtopicownia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości